”Zwariowałaś? Po co? Przecież zakupy można zrobić w internecie!” – przekonywała Zuzka. „Jak to? Pomidory, ziemniaki, jajka i proszek do prania bez wychodzenia z domu?” - nie wierzyłam.
A jednak! Sprawdziłam i przekonałam się na własnej skórze, że zakupy w internecie ułatwiają życie. Co więcej, są banalnie proste.
Wybierasz odpowiednią stronę internetową. Wrzucasz do wirtualnego koszyka wybrane produkty. Na końcu zatwierdzasz zamówienie. I tyle. Kupić możesz prawie wszystko: od pieczywa po wycieczkę za granicę.
Ja opłacam nawet rachunki. Zero opłat, wypełniania kwitów, szukania poczty lub banku.
Jaki będzie bilans korzystania z komercyjnych usług internetowych? Sprawdź sama.
Plusy:
- oszczędność pieniędzy (10%-20% wartości zakupów).
Asortyment w sklepach internetowych jest bogaty, a ceny atrakcyjne (często nawet niższe dzięki licznym promocjom). Poza tym kupujesz dokładnie to, czego potrzebujesz. W internetowym sklepie nie kuszą zapachy, apetyczne wypieki i efektowne kolorowe opakowania.
- dostawa do domu.
Nie dźwigasz ciężkich toreb. Unikasz ścisku, gwaru, dusznych hal sklepowych.
- oszczędność czasu (średnio 5 godzin tygodniowo).
Zakupy możesz zrobić, nie wychodząc z domu. Gdy opanujesz sztukę zamawiania przez internet i przygotujesz wcześniej listę sprawunków, zakupy nie zajmą Ci więcej niż 10 minut. Możesz je spokojnie zrobić nawet w przerwie obiadowej. Czas oszczędzasz na dojazdach do sklepu, buszowaniu między półkami (zwykle zatrzymujesz się, by tylko popatrzeć), staniu w kilometrowych kolejkach do kasy.
- przemyślane decyzje.
Co innego, gdy kupujesz ubrania. Planujesz zakup ślicznego, seksownego kompletu bielizny, albo sweterka pasującego do kilku spódniczek? Biegając po sklepach, nie masz czasu na zastanowienie się, czy wybrana przez Ciebie rzecz będzie strzałem w dziesiątkę. Ile razy kupiłam coś, czego nigdy na siebie nie włożyłam, bo wydawało mi się, że... W internecie masz ten komfort, że zanim kupisz, możesz swoją decyzję dokładnie przemyśleć. Nawet kilka dni.
Minusy:
- koszt przesyłki (średnio od 6 do 15 złotych).
Płacisz za dostawę, jeśli wartość Twojego zamówienia będzie niższa od minimalnej, ustalonej przez sklep. Warto więc zamówić większą ilość, na przykład wspólnie z koleżanką, rodziną.
- termin dostawy.
Zwykle są to 24 godziny (w wypadku artykułów spożywczych), ale zdarza się, że na zamówiony towar musisz czekać kilka dni, a nawet tygodni. Nie są to zwykle rzeczy pierwszej potrzeby, więc ja czekam!
- nie możesz dotknąć, pomacać, sprawdzić jakości i rozmiaru. To duży minus, gdy kupujesz ubrania lub... pomidory. Ale zawsze możesz towar zwrócić lub wymienić. W przypadku ciuchów musisz niestety zapłacić za odesłanie ich. Zwiędłe pomidory oddajesz kurierowi. I tyle. Ale firmie wysyłkowej nie opłaca się wysyłać starych warzyw. Zapewniam Was.
Pewnie myślicie sobie teraz, że namawiam Was do rzeczy niemożliwych. Przecież każda z nas kocha zakupy, uwielbia biegać po galeriach handlowych w poszukiwaniu tej jedynej pary butów, pasujących do nowej (też "wychodzonej") szałowej sukienki. Ależ nie! Sama nie umiałabym pozbawić się tej przyjemności.
Wniosek: odkąd regularnie robię zakupy w internecie, są one dla mnie powodem do zadowolenia. Co innego biegać po sklepach, gdy ma się na to ochotę, a co innego, gdy jest to przykra konieczność.