Uwielbiam wyjeżdżać na wieś.! Mam tam wielu znajomych, właściwie to znają się tam wszyscy. Zazwyczaj gramy w różne gry, chodzimy na spacery do lasu, nad rzekę. Wiele bym dała, aby mieszkać tam na stałe. Życie jest o wiele prostrze. Nie trzeba się przejmować swoim wyglądem, bo nikt się nie przejmuje. Nie ma 'zawodów' czyja bluzka jest droższa i która z markowego sklepu.
Kiedy opowiadam kumpelką o tym jak świetnie bawiłam się z moimi znajomymi na wsi, one robią wilkie oczy i wypadają z tekstem w stylu: 'No coś ty.! Przecież oni tam nie mają nawet łazienki.!' Zazwyczaj udaję, że nie słyszę takich i podobnych uwag. Co z tego, że po wodą muszą chodzić na koniec podwórka do studni.? Woda z tamtąd jest tak samo czysta jak z naszych kranów.
Dużo lepiej rozmawia mi się z koleżankami ze wsi. Często babcia namawia mnie, żebym zaprosiła kilka do nas na noc. Wtedy nie śpimy do późnych godzin i rozwiązujemy jakieś durne psychotesty Mamy przy tym tyle śmiechu, że masakra.! Z nimi czuję sietnie, nie ma żadnych wyścigów typu: która ma więcej par butów itp. itd.
Moim zdaniem nie ma najmniejszego znaczenia czy ktoś mieszka na wsi, czy w mieście. Wszyscy mamy takie same prawa.
LadyRessort
