Korzystając z deszczowej pogody postanowiłam wybrać się do kina. W repertuarze nie było niczego przykuwającego uwagę, oprócz głośno reklamowanej "Wojny Polsko-Ruskiej". Jak zapewniano "Borys Szyc odmieni oblicze polskiej komedii". A czy tak się stało?
Po obejrzeniu filmu odczuwałam sprzeczne emocje. Ogólnie film nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia. Historia dresiarza, zagubionego w swoim świecie, jest może koncepcją ciekawą, ale nie powalającą. Sporo tu przekleństw, różnego rodzaju płynów ustojowych, które dla wrażliwego widza mogą być mocno niesmaczne. Jest kilka scen, które są na tle filmu perełkami. Zabawne, zmuszające do refleksji i z pewnym przesłaniem dotyczącym naszego życia we współczesnym świecie.
Docenić również należy świetną kreację Soni Bohosiewicz. Ta aktorka zaskakuje mnie swoją umiejętnością zmian i kreacją postaci skrajnie od siebie różnych.
Nie mogę polecić tego filmu, jako dobrej rozrywki dla całej rodziny. Ale zapewne warto go obejrzeć, aby się przekonać, czy nasza rzeczywistość jest tak samo przez nas postrzegana, jak świat widziany z perspektywy dresiarza...
Borys Szyc w filmie "Wojna polsko ruska"
Zobacz także:
Film Star Trek - recenzja. Czy warto zobaczyć?
Recenzja napisana przez naszą Internautkę: KAM