Od tej pory, co roku zakładam swoją „wakacyjną puszkę”. Zasada jest prosta: wrzucam tyle, ile mogę. Jednym razem jest to 50 groszy, innym razem 10 złotych. Bardziej niż duże kwoty, liczy się systematyczność. Jest też jeszcze jedna zaleta: miłe zaskoczenie na końcu i pytanie: skąd tu wzięło się aż tyle pieniędzy?
Chcąc oszczędzić konkretne kwoty, należy przyjrzeć się swojemu stylowi życia. Na co najczęściej wydaję pieniądze? Które z tych wydatków są zbędne? Co mogę kupić taniej i gdzie? Aby ci ułatwić zadanie, przedstawię kilka sposobów oszczędzania na wakacje.
1.Zakupy to twoja specjalność
Niestety, również słabość. Każdą złotówkę przeznaczasz na ciuchy lub buty. W efekcie szafa pęka w szwach, czego nie można powiedzieć o twoim portfelu. Nie proponuję zrezygnowania z przyjemności - masz do tego prawo. Zastanów się jednak, czy kolejna trzecia para złotych sandałek jest ci niezbędna?
2.Kupujesz i przepłacasz
Z doświadczenia wiem, że cena jednego produktu w różnych sklepach, może być bardzo zróżnicowana. W ten sposób, kupując w najdroższym sklepie, za każdym razem tracę kilka złotych. Aby tego uniknąć, wybieram hiper- i supermarkety. Robię wielkie zakupy raz w tygodniu, kupując najpotrzebniejsze rzeczy. Od czasu do czasu zaglądam także na uliczne bazary i targowiska.
3.Wpadasz w sklepowe pułapki
Jeżeli robisz zakupy w supermarkecie, zrób sobie wcześniej listę zakupów. W przeciwnym razie grozi ci koszyk pełen wielu zbędnych produktów, które przypadkowo do niego włożysz. Patrz uważnie, co wybierasz. W marketach produkty najdroższe znajdują się na wysokości twojego wzroku. Warto więc zerkać niżej. Robiąc zakupy, zwracaj również uwagę na ceny. Następnym razem będziesz wiedziała, czy promocja rzeczywiście oznacza obniżkę czy tylko jest kolejną sklepową pułapką.
4.Nie zwracasz uwagi na drobnostki
Drobnostki, to te wydatki, których możemy uniknąć. Codziennie jadasz na mieście, a w połowie miesiąca dziwi cię pusty portfel? Zastąp kupowaną kanapkę, kanapką domową, a obiad zrób sama w domu. Jeżeli nie masz na to czasu, przygotuj wcześniej danie, które będziesz mogła przechować w lodówce przez kilka następnych dni.
Innym przykładem kosztownej drobnostki są rozmowy telefoniczne. Zastanów się, w jakiej sieci są twoi bliscy, do których najczęściej dzwonisz i ustaw najkorzystniejszą taryfę. Ja w ten sposób codziennie wysyłam dziesiątki sms-ów... za grosze.
5.Tracisz czas, tracisz pieniądze
Pochłaniacze czasu zabierają ci nie tylko cenne minuty i godziny, ale co gorsza pustoszą twój portfel. Pomyśl, ile razy surfowałaś po internecie, szukając... no właśnie, czego? Nie rezygnuj z korzystania z internetu, tam możesz kupić taniej wiele fajnych rzeczy! Zrezygnuj jednak z bezmyślnego gapienia się w monitor. Przyznaj się także, jak często oglądasz telewizję i czy oglądanie powtórki serialu, który widziałaś wczoraj, jest takie konieczne.
Pamiętaj o jeszcze jednej rzeczy: siedzenie przed komputerem lub przed telewizorem zazwyczaj wiąże się z dodatkowymi kosztami energii elektrycznej. Gaszenie niepotrzebnie zapalonego światła i zakręcanie kapiącego kranu, to nie tylko oszczędność. To również troska o środowisko naturalne.
Nie załamuj się, gdy początkowo akcja oszczędzania nie przyniesie ci wielkich efektów, a zamiast spuchniętego portfela, będziesz mieć spuchniętą, bolącą głowę ze zmartwienia. Z doświadczenia wiem, że oszczędzanie wymaga cierpliwości i konsekwencji, efekty pojawią się z czasem. Mówiąc najprościej: grosz do grosza, a będą... wakacje!
Artykuł naszej Internautki: ŻonyLeona
Zobacz także:
Przewodnik zakupoholiczki na czas kryzysu
Oszczędzaj w czasach kryzysu