Po godzinach, gwiazdy Hollywood próbują spełnić się muzycznie – z różnym skutkiem. W 2005 roku Russell Crowe rozstał się z kolegami z australijskiej grupy „30 Odd Foot Of Grunts” (odtwórca głównej roli w „Gladiatorze” w zespole występował jako wokalista i gitarzysta), aby rozpocząć karierę solową. Sukcesu zespołu na razie jednak nie powtórzył.
Fot. Dassia/Wireimage.com
Russel Crowe
Znany z ról w „Requiem dla snu” i „Aleksandrze” Jared Leto świetnie radzi sobie jako lider rockowo - alternatywnej kapeli „30 Seconds To Mars”. Aktor sam przyznał, że kariera muzyczna jest dla niego ważniejsza niż filmowa i jeśli zdjęcia na planie kolidują z działalnością zespołu, rezygnuje z roli. Zespół powstał jako mały, rodzinny projekt, dziś ma rzesze fanów, koncertuje na całym świecie, a Leto udowodnił, że potrafi nie tylko odcinać kupony od sławy zdobytej jako aktor (i bohater brukowców… dzięki znanym dziewczynom), ale też umie grać dobrą, trzymającą poziom, energetyczną muzykę.
Fot. Kevin Mazur/Wireimage.com
Shannon Leto, Jared Leto, Tomo Milisevic
Joaguin Phoenix, jeden z najzdolniejszych aktorów Hollywoodu, jeszcze niedawno przekonująco zagrał muzyka country Johnny’ego Casha w filmie „Spacer po linie”. Prywatnie aktor przez wiele lat był fanem punk rocka, jednak ogłaszając, że odchodzi od kina, żeby poświęcić się karierze muzycznej zapowiedział, że zostanie… hiphopowcem. Czy będzie tak dobry w rapowaniu jak w graniu ról? Zobaczymy.
Złodziej serc niewieścich, przystojny i tajemniczy Johnny Depp, miał spore obawy, kiedy Tim Burton zaproponował mu „śpiewającą rolę” demonicznego golibrody w musicalu „Sweeney Todd”. Chociaż wcześniej nie planował kariery wokalisty, chętnie sięgał po gitarę, grając nie tylko w niedawno reaktywowanym zespole „The Kids” (wcześniej grywał też w kapeli "P"), ale współpracując z największymi, na przykład brytyjskim „Oasis”.
Fot. Devaney/Wireimage.com
Karierze muzycznej czas poświęcają nie tylko panowie. Aktorka Juliette Lewis („Co gryzie Gilberta Grape’a”, „Urodzeni mordercy”) dawniej szalała na koncertach z zespołem „Juliette Lewis and the Licks” (kapela wystąpiła w 2008 roku w Polsce na Cracow Screen Festival) obecnie współpracuje z formacją „The New Romantics”.

Fot. Kohen/Wireimage.com
W nieco spokojniejszych klimatach gustuje piękna Scarlett Johansson, której debiutancki album „Anyway i Lay My Head” zawierał covery piosenek Toma Waitsa i jeden autorski utwór. Krążek miał różne recenzje, ale nawet te najbardziej złośliwe nie zraziły gwiazdy, której kolejny album „Break up” ukaże się we wrześniu.
Fot. Venturelli/Wireimage.com
Katowanie gitary elektrycznej to również sposób na relaks słynnego pisarza horrorów Stephena Kinga. Ten specjalista od powieści grozy również próbował sił w filmie- grając epizodyczne rólki w ekranizacjach swoich bestsellerów, ale prawdziwą frajdą jest dla niego koncertowanie z zespołem „Rock Bottom Remainders” złożonego z… pisarzy i literatów. Jaki efekt? Strach się bać…
Fot. Galella/Wireimage.com
Artykuł naszej Internautki: vixen
Zobacz także:
Kreacje gwiazd z Cannes 2009
Dzieciąca gwiazda show-biznesu
Gwiazdy Polsatu tuszują krągłości