Po obejrzeniu "Szkoły czarownic" (The Craft) na DVD długo nie mogłam zasnąć. Moje myśli krążyły wokół głównej bohaterki Sarah i jej szkolnych koleżanek Nancy, Bonnie i Rochelle. Fabuła filmu zaczyna się niewinnie (jak w typowych amerykańskich filmach dla nastolatek i o nastolatkach). Sarah wraz z ojcem przeprowadza się do małego miasteczka, zmienia szkołę, środowisko. Standard.
Koleżanki z klasy szybko odkrywają, że Sarah ma w sobie moc. One same są czarownicami, więc szybko zwracają uwagę na pokrewną duszę...
Potem mają miejsce niewinne zabawy, dziewczyny bawią się wyśmienicie. Chris, kolega z klasy ostrzega Sarę przed demonicznymi koleżankami, ale nasza bohaterka ignoruje go i jego wskazówki.
Prawdziwa (czyli makabryczna) akcja zaczyna się w chwili, gdy Nancy udaje się nakłonić koleżanki do przywołania ducha Manona, którego uważają za zbawcę. Manon daje Nancy większą moc - dziewczyna staje się silniejsza od pozostałych. Zmienia sie nie do poznania, magia uderza jej do głowy. W rezultacie zabija Chrisa i swojego ojczyma.
Druga część filmu jest po prostu kpiną. Nie mogę uwierzyć, że twórcy tego gniota zdecydowali się adresować film do młodzieży. Rozumiem, że produkcja dla nastolatków powinna być rozrywkowa, nowoczesna i porywająca. O funkcji edukcyjnej nawet nie wspomnę... A "Szkoła czarownic" jest po prostu totalnie bezwartościowa. Nie podoba mi się, że przedstawiciele amerykańskiego przemysłu filmowego zakładają, że współczesną młodzież interesują wyłącznie infantylne treści, krwawe horrory i drastyczne sceny.
Zobacz trailer z filmu "Szkoła czarownic"
Szkoła czarownic (The Craft)
reżyser: Andrew Fleming
obsada:
Fairuza Balk jako Nancy Downs
Robin Tunney jako Sarah Bailey
Neve Campbell jako Bonnie
Rachel True jako Rochelle
Skeet Ulrich jako Chris Hooker
Christine Taylor jako Laura Lizzie
Breckin Meyer jako Mitt
Nathaniel Marston jako Trey
Assumpta Serna jako Lirio
Helen Shaver jako Grace Downs
Cliff De Young jako pan Bailey
Brenda Strong jako doktor