Nie od dziś wiadomo, że mundurowi mężczyźni cieszą się dużym powodzeniem u płci przeciwnej. Przyczyn łatwo się domyślić. Strój taki dodaje noszącemu prestiżu i powagi. Kobieta u boku żołnierza, policjanta czy strażaka może czuć się pewnie i bezpiecznie.
Szczególnie w dniu ślubu niektóre kobiety pragną wystąpić u boku mundurowego. Uroczystość taka zyskuje bardziej podniosłego charakteru. To prawie jak spełnienie snu o księciu z bajki.
Wiąże się z takim ślubem kilka zasad. Pan młody nie może wchodzić do kościoła w czapce. Niesie ją w lewej ręce ugiętej pod kontem prostym.
Koledzy mogą zrobić szpaler, pod którym przechodzi para młoda.
Nie jest to jednak marzenie każdej kobiety, niektóre wolą nie łączyć życia osobistego z zawodowym. Wiele pań – żon żołnierzy lub policjantów, ślub mundurowy odczuwała jako symboliczne przyjęcie do grona zawodowego. Wg nich ma to swoje dobre i złe strony. Wśród tych złych najważniejsze jest godzenie się na to, że mąż będzie musiał stawiać służbę na pierwszym planie.