Tori Amos jest charakterystyczna pod wieloma względami. Wyróżnia ją wygląd - marchewkowe, długie włosy, blada cera, drobna postura. Czasem zdarza jej się niekonwencjonalnie zachować - kiedyś podczas koncertu wściekła się na dwie uczestniczki, które zdenerwowały ją zachowaniem. Okazywanie emocji stało się jednym z jej znaków rozpoznawczym. Lecz mimo kontrowersji jakie wzbudza, trudno zaprzeczyć, że Tori Amos jest wybitnym muzykiem.
Od dziecka wiedziała, co chce robić w życiu. Kiedy miała dwa lata, rozpoczęła naukę gry na fortepianie. w wieku lat trzynastu po szkole grywała w klubach. W 1988 roku wraz z zespołem "Y Kant Tori Read" udało jej się nagrać płytę o tym samym tytule. Album okazał się fiaskiem, a artystka na kilka miesięcy załamała się nerwowo.
Na szczęście dla fanów dobrej muzyki, otrząsnęła się z dołka, przekuwając swoje żale na teksty piosenek, które złożyły się na album "Little Earthquakes". Jednocześnie wokalistka zdecydowała się przenieść do Anglii. Deszczowy klimat dobrzej jej zrobił - wkrótce anonimowa piosenkarka, przygrywająca sobie na fortepianie, wyrosła na gwiazdę światowego formatu.
Osobiste, wręcz ekshibisjonistyczne utwory z jednej strony wzbudzały kontrowersje, z drugiej jednak - nie pozwoliły pozostać artystce w cieniu. Ispiracje czerpała z różnych stylów - popu, rocka, alternatywy, muzyki elektroniczne i tanecznej. Koncertowała i nagrywała kolejne albumy: "Under The Pink", God with the Big "G", "Boys for Pele", "From the choirgirl hotel", "To Venus And Back", "Strange Little Girls", "Scarlet's Walk", "Tales of a Librarian", "The Beekeeper","A Piano", "American Doll Posse" i wreszcie najnowszy - "Abnormally Attracted to Sin".

Ostatni krążek Amos pojawił się w maju. "Chciałam stworzyć skarb. Coś co byłoby czymś naprawdę wartościowym dla ludzi" - opowiada piosenkarka o najnowszym dziele. Album zawiera 17 nowych kawałków. Reakcje fanówi i krytyków są różne - jedni nie szczędzą pochwał nad melancholijnymi balladami, dla innych krążek jest po prostu nudny i zbyt zachowawczy. Wydaje się, że 46- letnia Amos z wiekiem stała się bardziej oszczędna w dzieleniu się swoimi emocjami. Miejmy jednak nadzieję, że zostanie ich trochę na kolejne albumy.