Grzech 1: Pracowite wakacje.
Boisz się kryzysu, utraty pracy, bezrobocia, więc postanawiasz w tym roku zrezygnować z urlopu. Być może wakacyjny wyjazd to też dla ciebie wyłącznie strata czasu i pieniędzy. Takie myślenie jednak to błąd. Pobyt na wczasach to nie tylko fizyczny odpoczynek; to przede wszystkim czas dla siebie, poświęcony na przyjemności, spełnianie marzeń i zdystansowanie się od codziennych problemów. Wyjazd nie musi być długi i daleko. Moja znajoma wyjechała z chłopakiem na weekend, nad jezioro oddalone o ok. 100 kilometrów od miejsca zamieszkania. Czas spędziła jedząc, śpiąc, pływając i rozmawiając. Po powrocie zadowolona oznajmiła: „odpoczęłam, jakbym była na dwutygodniowych wakacjach”. Komentarza chyba nie trzeba.
Grzech 2: Niezdrowe wakacje.
Wyjeżdżając na urlop, należy pamiętać o zabraniu ze sobą kilku niezbędnych rzeczy, m.in.: lekarstw. Z pewnością kupno proszku przeciwbólowego w nadmorskim kurorcie nie jest problemem; jednak w trakcie pobytu w gospodarstwie agroturystycznym może już stanowić pewien kłopot. A nic nie psuje bardziej wakacyjnego humoru, niż ból głowy czy bóle menstruacyjne. Aby więc oszczędzić sobie tego typu dolegliwości, warto zabrać ze sobą proszki przeciwbólowe, maść przeciw ukąszeniom owadów i plastry opatrunkowe. Niewiele zajmują miejsca w bagażu, ale w przypadku dolegliwości zdrowotnych są niezastąpione.
Grzech 3: Orientalnie, ale fatalnie.
Wyjeżdżając poza Europę, dowiedz się jak najwięcej o miejscu, do którego jedziesz: o zwyczajach, kulturze, mentalności mieszkańców danego regionu. Im więcej zdobędziesz informacji, tym większe szanse, że nie popełnisz jakiegoś faux pas. Możesz też nauczyć się podstawowych zwrotów w danym języku. Nie zapominaj o koniecznych szczepieniach, wizach, ale także o numerze do polskiego konsulatu. W razie kłopotów będziesz wiedziała, do kogo zwrócić się o pomoc. Ostrożnie z wodą pitną i daniami, zachwalanymi jako miejscowa specjalność! Ich spróbowanie może co wrażliwsze żołądki przyprawić o ból, a nawet być przyczyną poważniejszych problemów ze zdrowiem. A to chyba ostatnia rzecz, jaką byś chciała przywieźć z zagranicznych wojaży, prawda?
Grzech 4: Marzenia do zaliczenia.
Wyjeżdżasz na wakacje i już pierwszego dnia nie dajesz sobie szansy na odpoczynek. Musisz przecież zobaczyć te wszystkie miejsca opisane w przewodniku. Ale czy rzeczywiście musisz? Wakacje mają być czasem relaksu, – jeżeli więc chcesz je spędzić leżąc i rozmyślając, zrób to! Twoi bliscy mogą sami zwiedzić interesujące ich miejsca. Najważniejsze jest, aby każdy robił to, na co ma ochotę. Nawet, jeżeli jest to dwutygodniowe opalanie się na balkonie wakacyjnego pensjonatu.
Grzech 5: Romantyzm bez kontroli.
Zachód słońca, plaża, ty i on przytuleni do siebie… Lato sprzyja wakacyjnym miłościom. Niestety, jest to również czas, kiedy zanadto popuszczamy wodze fantazji. Oczyma wyobraźni widzimy siebie i nowopoznanego przystojniaka na ślubnym kobiercu, zapominając, że po dniu znajomości raczej nie można kogoś dobrze poznać. Równocześnie, nie bardzo chcemy sobie uzmysłowić, że na co dzień od ukochanego dzielą nas setki kilometrów, a nasz wybranek wcale nie kwapi się do tego, by ten dystans zmniejszyć… Wakacyjne romanse rządzą się swoimi prawami. Jednym z nich jest przemijalność. Nie ma więc sensu podtrzymywać znajomość, jeżeli tylko jedna ze stron o to zabiega. Chyba, że obydwoje widzicie się na ślubnym kobiercu – wtedy można spróbować przezwyciężyć owe czterysta kilometrów…
Wakacje to wyjątkowy czas, na który czekamy przez cały rok. Życzę więc wszystkim Czytelniczkom udanych wyjazdów, niezależnie od tego, gdzie będą odpoczywać i… skutecznego unikania kobiecych, wakacyjnych błędów.
ZOBACZ TAKŻE:
BALTIC SAIL 2011 W GDAŃSKU
SKOKI W TAMDEMIE LATO 2011
WAKACYJNY KURS FILOZOFII 2011
WAKACYJNE KURSY TAŃCA 2011