Owa szybkość naszego życia dotyka prawie każdej dziedziny życia. Coraz wcześniej wkraczamy w dorosłość, nie wiedzieć czemu rezygnując z beztroskich chwil dzieciństwa. Musimy więc jak najszybciej znaleźć pracę (być na utrzymaniu rodziców to przecież obciach) i jak najszybciej piąć się /wbiegać po szczeblach kariery (takie czasy, wyścig szczurów trwa). Niestety, coraz częściej też decydujemy się na szybkie miłości: miesiąc, góra trzy związku i do widzenia. Zgodnie ze słowami „Zamienię cię na lepszy model”.
W tym wszystkim gubi się gdzieś nasz romantyzm. Nasze babki były zdobywane i adorowane przez mężczyzn. Dziś, to my wyruszamy na łowy, niczym wojownicze księżniczki, nastawione na zdobycie jak najlepszego trofeum. Nie pozwalamy sobie na niedopowiedzenia i miłosne sekrety. Rezygnujemy z magii chwili spędzonej z bliską osobą, z wzajemnego poznawania i uczenia się siebie. My, podrywając, często odkrywamy na raz wszystkie karty, zapominając, że mężczyzna też lubi odkrywać karty naszego życia. Ale na to potrzeba czasu. A my, jak wiadomo, czasu nie mamy.
Brak czasu na pielęgnowanie miłości, przekłada się niestety na nasze wybory. Gdy tylko pojawi się problem z związku, rozwiązujemy go, kończąc związek. Nie ma czasu na sentymenty. Boimy się walczyć: może dlatego, że nasza matka lub przyjaciółka przegrała walkę o uczucie, a może dlatego, że jesteśmy nieprzyzwyczajone do zmagania się z trudnościami. Wszystko przecież przychodzi nam z taką łatwością... Kolejny facet też przyjdzie, myślimy, i rezygnujemy z wysiłku o odtworzenie więzi. I tak, aż do pojawienia się następnych problemów - kółko się zamyka.
Na szczęście w ostatnim czasie świat zwalnia. Pojawił się slow food, ruch, którego celem jest powolne jedzenie, delektowanie się posiłkiem. Może z czasem zmiana nastąpi również w naszych relacjach? Nauczymy się delektować miłością. Poznamy, że prawdziwe uczucie to nie „pluszowy miś, ani kwiaty, (...) ani róże, ani całusy, małe duże” jak śpiewa jeden z polskich zespołów. Spróbujemy rozwiązać nasze problemy, ale nie uciekając – szczerze ze sobą porozmawiamy. Postaramy się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie.
Niemożliwe?
Ależ skądże. Wystarczy tylko znaleźć choć trochę czasu dla drugiej osoby...