Mierzeja Helska, o której chcę trochę opowiedzieć, to pasek lądu, o długości 34 kilometrów. Na mapie jest to ten „cypel" na samej górze. Jest on bardzo wąski, jego szerokość waha się od 3 kilometrów do 200 metrów. W praktyce oznacza to, że jadąc drogą wzdłuż mierzei możemy zobaczyć z jednej strony wody zatoki Puckiej, a z drugiej... polskie morze.
Najdalej wysuniętym punktem na północ Polski jest Jastrzębia Góra. Jeżeli jednak marzysz o plażowych kąpielach w tym miejscu, zrezygnuj. Lepiej wybrać inne miejsce. Tutaj największą atrakcją są klify, w niektórych odcinkach schodzące wprost do morza. Nie muszę dodawać, że chodzenie po nich jest zabronione (z doświadczenia wiem, że później trzeba się nieźle nagłówkować, żeby znaleźć jakieś zejście). Chcąc, poobserwować Bałtyk z większej wysokości, lepiej wybrać taras widokowy. (To także wiem z doświadczenia).
Idealnym miejscem na kąpiele słoneczne jest Jastarnia. To miejsce zachwyciło mnie od początku: senne, spokojne, miasteczko, gdzie czas płynie zdecydowanie wolniej. I plaża! Nie wiem czemu, ale miałam wrażenie, że w Jastarni piasek na plaży jest inny. Jakiś taki... lepszy (?) Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale dodam, że wszyscy, z którymi o tym rozmawiałam, potwierdzili. To idealne miejsce dla tych, którzy mają już dosyć zatłoczonych, gwarnych plaż.
Jadąc samochodem lub pociągiem wzdłuż mierzei, mijamy słynne Chałupy („Chałupy welcome to...") i Juratę, gdzie swój ośrodek wypoczynkowy ma prezydent. Niestety, tym razem nie spotykamy głowy państwa. Jedziemy więc dalej. Nasza droga wiedzie na Hel.

Hel, to kolejne miejsce dla osób szukających ciszy i spokoju. Jeżeli jednak pogoda nie dopisuje, proponuję udać się do fokarium. Najlepiej zajrzeć tam w porze karmienia tj. ok. 9.00 lub 15.00. Dodam, że ceny przystępne, a frajda dla dzieciaków wielka. Drugim, fajnym miejscem do zwiedzania jest latarnia morska. Kto ma słabą kondycję, wchodząc na górę będzie musiał się trochę namęczyć, ale naprawdę warto. Z czubka wieży rozciąga się wspaniały widok na otwarte morze. Szczególnie polecam!
Dla miłośników pięknych widoków jeszcze jedna rada. Wracając samochodem z Helu, warto zatrzymać się na chwilę, aby obejrzeć zachód słońca. W pogodny, bezwietrzny wieczór widok kończącego się dnia nad Zatoką Pucką - bezcenny.

Informacje praktyczne z pierwszej ręki:- Jeżeli uważasz, że którekolwiek z przedstawionych miejsc, jest dla ciebie za spokojne wybierz Władysławowo. To idealne miejsce dla osób lubiących nocne życie i dobry punkt do rozpoczęcia wycieczki na Hel.
- Wybieraj taniej! Jeżeli niestraszna ci długa droga nad morze, wybierz tańsze, choć dłuższe połączenia pociągiem. Np. z Warszawy, od czerwca do września kursuje pociąg Słoneczny. Droga nim to kilka godzin męki, ale za bilet studencki, w dwie strony zapłacimy ok. 37 zł.
- Aby było jeszcze taniej, wybierz się nad morze poza sezonem. Dobrej pogody nikt ci nie zagwarantuje, ale niższe ceny już tak. Zwłaszcza w pensjonatach i domach wczasowych, które leżą poza centrum miejscowości, do której chcesz się wybrać.
Zobacz także:
Co zrobić z pupilem, kiedy wyjeżdżasz?
Żagle - co zabrać?
Urlop 2009. Oryginalne zakwaterowanie
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: ŻonęLeona