Kiedy przebywałam przez kilka dni u mojej rodziny mieszkającej nad morzem, codziennie staraliśmy się wybrać na plażę. Nigdy jednak nie zabierali się z nami krewni u których mieszkaliśmy. Spytani kiedy ostatnio byli nad morzem, odpowiedzieli że może raz w zeszłym roku. Paradoksalnie, będąc w tamtej okolicy tylko kilka dni, częściej odwiedzaliśmy plażę niż ludzie mieszkający tam na stałe.
Podobnie jest w każdym innym miejscu. Przyzwyczajamy się do naszego najbliższego otoczenia i wydaje nam się ono mało ciekawe. Często do tego stopnia nudne, że nie zadajemy sobie nawet trudu aby dowiedzieć się czy w pobliżu znajdują się jakieś atrakcyjne miejsca i obiekty. Z góry zakładamy że w naszym otoczeniu nic z tych rzeczy znajdować się nie może. Niejednokrotnie bardzo się tu mylimy.
Mnie, z nie małą pomocą, udało się wreszcie w tym roku odkryć uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
I właśnie o tym chcę tutaj napisać. Wcześniej nigdy bym nie pomyślała, że na takiej małej powierzchni może znajdywać się tyle zabytków, parków i bardzo urokliwych terenów. Wyżyna Krakowsko-Częstochowska leży w południowej Polsce. Ciągnie się wąskim pasmem pomiędzy Krakowem i Częstochową.


Wraz z urokami Jury odkryłam też przyjemność jazdy na rowerze. To sposób przemieszczania się bardzo dogodny dla turystów i świetnie sprawdzający się na Jurze. Można właściwie wszędzie dojechać. Obserwować po drodze parki krajobrazowe i pooddychać świeżym powietrzem. Podjechać pod samo miejsce docelowe wycieczki: tereny zamków, skałek, czy zabytkowych obiektów i zająć się zwiedzaniem. Jak wiadomo każda forma aktywności fizycznej ma również zbawienny wpływ na nasze zdrowie i utrzymanie zgrabnej sylwetki. Niedawno dowiedziałam się że podczas jazdy na rowerze w ciągu godziny można spalić więcej kalorii niż biegając. Do tej pory byłam przekonana, iż jest odwrotnie. Ze swojego doświadczenia mogę również powiedzieć, że nic tak świetnie nie ujędrnia pupy i ud. Więc drogie panie, rowery w dłoń i do dzieła ;)
Należy tylko zawsze pamiętać o zasadach ruchu drogowego, bo tak łatwo przecież o wypadek. Jeśli nie mamy typowego stroju kolarskiego to wystarczy sportowe, przewiewne ubranie i wygodne buty. Przed wyjazdem dobrze jest zaopatrzyć się w mapy i przewodniki turystyczne. Bezwzględnie musimy zabrać również zapasową dętkę i klucze do roweru, na wypadek awarii naszego kochanego sprzętu ;) Wybierając się na długie rajdy dobrze mieć porządny rower. Lekki, nasmarowany i z prawidłowo działającymi przerzutkami. Inaczej możemy mieć trudności w dojechaniu do celu, szczególnie jeśli nie mamy wypracowanej dobrej kondycji. Nie mniej jednak jest to sport dla każdej z nas, a wspólne wycieczki rowerowe mogą być świetną, integrującą formą spędzenia wolnego czasu dla całej rodziny.
Co warto zobaczyć na Jurze? Nie wątpliwie cały szereg zamków. Jest to jedyny teren w Polsce gdzie mamy ich aż tyle. 513 Powstawały licznie już w czasach wczesnego średniowiecza. Ukształtowanie terenu sprzyjało budowie fortyfikacji obronnych. Tworzą one tak zwany Szlak Orlich Gniazd. Obecnie wiele zamków jest w ruinie. Inne, takie jak choćby zamek w Bobolicach są remontowane, by niedługo zmienić się w luksusowy kurort. Zamki znajdują się np. w takich miejscach, jak: Olsztyn, Ostrężnik, Ogrodzieniec, Mirów, Piaskowa Skała, czy Złoty Potok. Ostatnio miałam okazję przebywać kilka dni w Ogrodzieńcu. Ogrodzieniecki zamek ma do zaoferowania turystą naprawdę sporo atrakcji. Właściwie w każdy weekend odbywają się tam różne imprezy, takie jak koncerty czy zloty. W każdy piątek organizowane jest nocne zwiedzanie zamku z przewodnikiem. Po drodze spotykamy duchy zamieszkujące w ruinach. Blask świec w mrocznych korytarzach i łańcuchy zamiast poręczy stwarzają prawdziwą atmosferę grozy. Więcej szczegółów nie mogę zdradzić, aby nie pozbawić nikogo niespodzianki ;)
Charakterystyczne dla Jury jest również występowanie jaskiń. Największe dochodzą do 1000m długości i 75m głębokości. Niektóre z nich są udostępnione do zwiedzania. Zobaczyć od środka możemy m.in. Jaskinię Ciemną w Ojcowie, czy Jaskinię Smoczą Jamę w Krakowie. Na ich terenie często znajdowane są skamieliny i amonity będące pozostałością z okresu Jurajskiego.
Docenione zostały również walory przyrodnicze Jury. Oprócz Ojcowskiego Parku Narodowego na jej terenie utworzono wiele rezerwatów. Poza charakterystycznymi dla tego terenu wapiennymi skałami, podziwiać na Jurze możemy dużo zieleni. Rozległe lasy jak i tereny stepowe.
Na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej licznie występują zabytkowe kościoły. Niektóre z nich były pierwszymi na terenie Polski budowlami kamiennymi. Dużo jest również kościołów drewnianych. Poszczególne są naprawdę cenne, np. kościół w Łaszewie pochodzący z około 1500 roku.
Bardzo znany jest kościół w Leśniowie i cudowne źródełko wybijające nieopodal. Podobno za sprawą wody z Leśniowskiego źródełka dokonało się wiele uzdrowień. Tamtejsi księża bardzo przystępnie i ciekawie głoszą kazania. Można kupić również naturalne produkty wytwarzane przez mnichów, takie jak czekolada z kawałkami jabłek lub pomidorki koktajlowe.
Wiele słyszy się o właściwościach wód mineralnych pochodzących z terenów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Turyści mają okazję spróbować wody bezpośrednio ze źródeł. Jednym z miejsc występowania takich źródeł jest Złoty Potok. Sporo ludzi podąża tam by zaczerpnąć źródlanej wody bezpośrednio w miejscu gdzie wydostaje się ona na powierzchnię ziemi.
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska przyciąga wszystkich lubiących aktywnie spędzać czas. Jest na Jurze wiele miejsc gdzie można doskonalić swoje umiejętności jazdy konnej.
Osoby, które nie miały wcześniej okazji spróbować tego sportu mogą bezpiecznie trenować jazdę na lonży pod okiem doświadczonych instruktorów. Bardziej zaawansowani mają możliwość wyjechania w teren i rozkoszowania się urokami Jury. Jazda wierzchem zyskuje coraz więcej zwolenników. Stadniny znajdują się m.in. w Siewierzu, Złotym Potoku i Żarkach. Dla miłośników sportów ekstremalnych to świetne miejsce do spróbowania wspinaczki.
Niezapomnianej adrenaliny dostarczyć może paintball, stający się coraz bardziej popularną rozrywką. Amatorzy sportów wodnych mają natomiast szeroki wybór dyscyplin, od pływania, kajakarstwa i windsurfingu po żeglarstwo. Zimą można tu pojeździć na nartach, np. na stoku w Morsku.
W okresie letnim, kiedy z nieba leje się żar, wielką popularnością cieszą się kąpieliska. Mamy ich cały szereg do wyboru. W większości przypadków wstęp jest darmowy, niektóre jednak zostały wykupione i zamienione w słoneczne kurorty. Sympatycznie spędzić czas, zażywając kąpieli słonecznych lub pływając możemy np. w Siamoszycach lub Dzibicach. Woda w tych zbiornikach jest stosunkowo czysta, a nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy WOPRu. Jest też możliwość wypożyczenia kajaków, łódek i rowerów wodnych.
Na Jurze istnieje wiele obiektów noclegowych. Infrastruktura turystyczna, mimo rozwoju, wciąż jednak nie jest zadowalająca. Niektóre schroniska młodzieżowe przestały funkcjonować, ponieważ nie spełniały standardów. Na szczęście obecnie powstaje wiele nowoczesnych hoteli i gospodarstw agroturystycznych. Turyści mają szeroki wybór pokoi gościnnych.
Rozwija się również baza gastronomiczna. Szczególnie w miejscach o dużym nasileniu ruchu turystycznego powstały ostatnio liczne bary i restauracje o różnym poziomie świadczonych usług i jakości posiłków. Mnie szczególnie podobają się miejsca, których staranna stylizacja zapewnia nie zapomniany klimat. Tak przykładowo jedząc śniadanie w ogrodzienieckiej Karczmie, możemy poczuć się zupełnie jakby czas cofnął się o kilka stuleci. Atmosferę tworzy regionalny wystrój, tradycyjne polskie potrawy i obsługa ubrana w staropolskie stroje. Skosztować można takich rarytasów jak np. bigos myśliwski, pieczonki, golonka w piwie, czy też parowce z jagodami. Polecam również pstrągarnię, znajdującą się w Złotym Potoku. Świeżo upieczony tam pstrąg ma niezapomniany smak, szczególnie dla zmęczonych drogą piechurów i cyklistów. Miejscem wartym polecenia jest hotel w Hucisku, położony w lesie.
Posiada malowniczo urządzony kompleks budynków, basen, deptak. Wszystko jest bardzo zadbane. Obiekt ten wciąż się rozwija i powstają nowe budynki. Inne hotele w okolicy mające dobrą renomę to np. Kmicic, Ostaniec, również Villa Verde ( w którym możemy skorzystać z luksusowego spa) znajdujący się w samym sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Dla osób ceniących sobie swobodę i wypoczynek na łonie natury polecam pola namiotowe. Nie wątpliwą ich zaletą będzie również nie wygórowana cena. Bardzo dobrze przystosowane pole namiotowe znajduje się w Ogrodzieńcu. Oprócz zadbanego terenu, toalety i prysznica można tam korzystać również z grilla, stolików ogrodowych, huśtawki oraz boiska do gry w badmintona.
Reasumując, Jura Krakowsko-Częstochowska to miejsce w którym na turystów czeka ogromny wybór form spędzania wolnego czasu. Możemy tam spróbować wspinaczki jak i opalać się nad wodą w nowym bikini. Atrakcyjnych miejsc do zwiedzania na pewno również nie zabraknie. Pozostaje jedynie samemu odkryć to niezwykłe miejsce.
Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć u góry z moich wycieczek po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Praca konkursowa naszej Internautki: magdziag22
Twój tekst także może wziąć udział w konkursie. Na laureatki czekają wspaniałe nagrody!
O szczegółach przeczytasz tutaj