Babskie Sprawy
Jesteś tutaj: w-spodnicy.pl » Babskie sprawy » Bułgaria - relacja z pobytu |

Jak Muliness przebrnęła przez "Romków" do słonecznej BG

Bułgaria

Wakacje w Bułgarii

Zdjęcie autorki
Byłam, widziałam -jakoś dobrnęłam i odpoczęłam! Zanim zacznę epopeję bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi zorganizować i przebyć tą śliczną trasę. Dziękuję za e-maile i informacje. Mam nadzieję, że mój opis zachęci wszystkich do ponownego odkrycia zapomnianej Bułgarii. Przebrnęłam przez wstęp czas rozpocząć przygodę!

Wstępne podsumowanie i wnioski


Ilość burz na trasie: 3 (wszystkie  w górach żeby znacząco podniesc poziom adrenalinki Muliness)

Zabitych robali na przedniej szybie: milion

Ilość "wyklepanych "zdrowaśków na " ślichniutkich" zakrętasach  w "Romkowie " (czyt. Rumunii) 330 może 333

Ilość  wsmarowanego kremu do opalania i po na 5 osób: 5 Litrów

Spalonych pośladków: 4

Motto podstawowe brzmi "Każdy" Romek" na osiemnaste urodziny dostaje tira i jeździ nim od rana do nocy aż zarobi na kolejne  3 tiry w Rumunii  1 samochód osobowy przypada na 15 tirówlekko licząc

Honorowy mandat 1

Pawi i pawików: 0 - dziękuję firmom farmaceutycznym za Lokomotiw (reszta wniosków na koniec epopei)

 

Trasę obraliśmy na podstawie opinii osób, którym udało się przebyć tą niebagatelną odległość,  została znacząco zmieniona  bo miałam przeczucie , że w  Rumunii  przejazd przez Karpaty nocą będzie  rewelacją samą w sobie i nie zdołam się ewakułować a w histerię popadnę na bank.


Trasa:
Korbielów - Dolny Kubin - Ruzomberok- Bańska  Bystryca- Zvolen- Sahy- Budapeszt 9 (obwodnica)-Szeged-Arad -Deva - Sibiu-Brasov-Ploiesti- autostradą wreszcie prostą Bukareszt - Ruse  -Razgrad  -Szumen -Warnai 80 km do św Wlasu

Planowany wyjazd o godzinie  20:00 stał się 23:00, ale niestety nie moja to wina , że produkują za małe walizki i za mały bagażnik  nie mówiąc już o idiotycznie wielkiej butli gazowej  Wóz zapakowany maksymalnie 5 osób jakoś się "wtarabaniło" odjazd i 100 m od domu "padła" przednia żarówka xenonowa czy jakaś tam wybaczcie kobiecie nie bardzo się na tym znam ale "zdechła" radykalnie. Małżonek mój posiadał zapasową w domu  więc nawrotka poleciał pędęm na górę zlazl i zadziałała,  zabralismy zapas  i fruuu. Do granicy szczebiotałam , że taka fajna droga Łódź- Cieszyn z odskokiem na Bielsko Białą , Żywiec i Korbielów . I właśnie w górach których ja nie lubię, a one mnie, pierwsza nocna burza -  przestało mi sie podobać  :) i droga taka się jakaś ciemna zrobiła, ale  jedna granica za nami  więc to mnie jakoś podtrzymywało na duchu:) Przygraniczne miejscowości są słabo oświetlone ale może to i dobrze bo mniej było widać przepaści .Teraz  parę fotek bo macie zapewne dośc czytania  :)

 

2

 

Słowacja 

Jedyną uciążliwością w robieniu zdjęć przez szybę w aucie  jest predkość i robale;)

W Słowacji koreczków nie było, droga puściutka, tankowaliśmy tylko gazik płaciliśmy sobie wszędzie "visą" I podziwialiśmy widoczki dzieci spały ja natomiast rąbałam kanapki jedna po drugiej, normalnie ze mnie "Tadek nie jadek" ale w podróży wsuwam bez ograniczeń ;)

Gdy skończyły się co  lepsze kanapaczki, a głównie ogórki mało solne, dojechaliśmy do przejścia  Słowacko- Węgierskiego.

 

4

 

Kupiliśmy winietę i ogarnęła nas błoga nuda szos, autostradka i tak poprawni kierowcy aż miło było patrzeć z jakim zacięciem stosują sie do przepisów .

 

5

 

Stacji benzynowych uważam, że na niektórych odcinkach było mało ale  na obwodnicy Budapesztu  kiedy kanapeczek ubywało strachliwie a wspomnienie  herbatki zakręciło mi łezkę w oku " dopadliśmy "super restauracyjkę z kontynentalnym jedzonkiem, wielkimi szklanicami herbaty kącikiem do zabawy dla dzieci kolorowankami. Była to chwila prawdziwego odpoczynku. Błogość zapowiadająca zbliżające sie królestwo "Romków" :)

 

6

 

Cudowna chwila dla dzieci! ktoś wreszcie  zainteresował sie ich paszportami. Mało co nie "powybijały" celnikowi oczu każda chciała  dać swój "niech Pan podziwia; )". Dziewczynki zostały obdarzone łaskawym uśmiechem i fruuu  jedynka...  i stop jakiś "miły" Pan pomyślał sobie, że mamy brudne szyby no trochę "zwłok" było ale  tak naprawdę stacje benzynowe dysponują pięknymi szczotkami i sami dawalismy radę z tym myciem Dlatego mój małżonek  chłopak dość postawny z uśmiechem na ustach ryknął  Nie !

Nastała straszliwa chwila kanapeczki sie skończyły szynki konserwowej w puszce postanowiłam nie rozbrajać i czas było na kolejny postój. Wysiadałam jak ostatnia pokraka  bo ja człowiek aktywny w takim zasiedzeniu wielogodzinnym, ehh  ni jak nie mogłam wytłumaczyć stawom i kończynom dolnym , że wypadałoby się pozginać.

Wysiedliśmy dzieci jak strzały wpadły do dość szokującej restauracji.  Wchodzę i ja, a tam jak w znanym polskim filmie 'Miś" :) I znów niefart, chyba nie spodobałam się Pani kelnerce bo poinformowała mnie, że herbatki pić nie będę ponieważ nie ma wody, była za to zupa płyn to płyn nie mogą nie mieć tej wody na całym obszarze  więc  zacisnęłam zęby zjadłam zupkę była naprawdę  dobra :)

Pod Aradem korek gigantycznie masakrystyczny roboty drogowe, plus zamiłowanie dziedziczne do samochodów marki Tir spowodowało, że  straciłam nadzieję na tą herbatę. Dzieci zaczęły wyrażać swoje niezadowolenie  ale w końcu sie odbloowało  i pognaliśmy...

 

7
8

 

Dojechaliśmy do przydrożnego moteliku z  60 km od  Aradu, nie miał nazwy, ale za 30 euro "wzieliśmy"pokój w zasadzie  dwa dla pięciu padających sztuk ludzkich. Niestety kolejna zła wiadomość to taka , że też nie było wody tylko jakoś dziwnie jej nie było  prysznic działał a herbaty nie dostałam  ;) . Teraz tak myślę , że mogli mi zastosować opcję herbaty z mineralnej ale wtedy marzyłam o kąpieli i spaniu .Padłam na całe 5 godzin;)Błogi sen o herbacie przerwał mój małżonek gotowy do dalszej drogi była 24 :00.

I tu w Draculowie  przeżyłam horror doceniłam jazdę rodaków wybaczyłam polskie kombajny pałętające sie po wąskich drogach wybaczyłam wszystko. Jak przeżyłam niezapomniane pół nocy mijając wielkie tirowate bestie migające  światłami tego nie wiem ale trzeba przyznać  , że nudno nie było. Tak mnie nastraszyli ,że  Dracula przy nich to "pikuś "ipostanowiłam , że zwiedzę ten słynny zamek w drodze powrotnej;). Nareszcie  promyk słońca kupiłam herbatę, nawet 2 na zapas nie wiadomo było czy awaria wodociągowa się nie rozprzestrzenia.  

Tak jak opowiadał znajomy,   człowiek szybko się uczy  sposobu jazdy w Rumunii i za Braszowem po takiej dawce herbaty już nic nie było mnie w stanie "wzruszyć " choć by wyprzedzali na dziesiątego . Nic w zaadzie sie już później nie działo  poza korkiem 40 minutowym bo Wóz opancerzony wybrał sie na przechadzkę i dokumentnie zablokował drogę jadąc  30 na godzinę ,niestety nie mam zdjęcia , ostrość oka zawiodła moja i mojego  aparatu ale wierzcie mi na słowo.


A tu takie widoczek:

 

9

 

Dobrneliśmy do Ruse !!! Myślałam , że ta chwila nie nadejdzie :) Dziewczyny z paszportami już gotowe :). Dla mnniej wtajemniczonych dopiszę, że przejście graniczne  pomiędzy Rumunią a Bułgarią jest na okazale wyglądajacym moście. Malownicze widoki Dunaju;) niezapomniany i wart zobaczenia widok;). Radzę mieć wykupioną winietę, na granicy ją nam sprawdzali. Za tą herbatę powinni nam odpuścić ;) ale cóż winietę mieliśmy  więc  fruu  pognaliśmy dalej.

 

10
11

 

Bułgaria !!

Drogi malina, ani jednej robótki drogowej, szerokie, bez siejących zgrozę tirów. Były momenty, że zaczynałam za nimi tęsknić!

Widoki piękne, pełen relaks, winietka, herbatka, siusiu i słoneczniki:). W Bułgarii bardziej mi się podobały więc pokazę Wam bułgarskie.

 

12

 

Dla tych co nie byli szerokośc odpowiadająca wymogom Muliness ;)

 

13

 

W Warnie ciasnawo i tłoczno wypatrywałam morza widziałam prześwity ale ciągle mało aż...

 

14

 

Dojechaliśmy:))

 

15

 

 

Sv Vlas to urocza miejscowość, o której za parę lat usłyszy cały świat. Pełną parą trwają prace budowlane i trzeba przyznać , że standard aparamentowców jest godny polecenia . Nieopodal znajduje się Słoneczny Brzeg największy kurort Bułgarii.

Dla mnie miasteczko ma typowy nadmorski klimacik - jest gdzie maszerować :) ale odznacza się jeszcze odrobiną tzw świętego spokoju tak potrzebnego biednemu turyście , który na 14 dni oderwie sie od szefa i domowych obowiązków. Czyste plaże, piaszczyste  i cieplutkie morze to raj na skołatane nerwy. Pogoda gwarantowana. Bułgarskie owoce sprzedawane za niewielkie pieniażki , muzyka i serdecznosć Bułgarów czego chciieć więcej:) Bułgaria,  a zarazem nadmorskie miasteczka  niedawno zapomniane, budzą się do życia witając każdego kto ich odwiedzi słońcem i  uśmiechem.Tak poważny opis odbiega od mojej natury pokazę więc wam plażę i przejdę do kolejnego rozdziału pt "pobyt" :)

 

16

 

Czas podziękować gospodarzowi moich wczasów  Plażuj.pl. Apartament rewelacja  za rewelacyjną cenę 6 z plusem . Zakwaterowanie trwało dwie minuty, wchodząc myślałam tylko o herbatce. Wewnątrz  mój wzrok nie podziwiał pięknych mebelków tarasów, z obłędem w oczach szukałam czajnika :) znalazłam go dumnie stojącego na bufecie  i herbaty już mi nie zabrakło .

 

17
18

 

O apartamencie mogłabym pisać długo i w samych superlatywach  Panorama Dreams bo tak nazywał się mój hotelik, cechuje przede wszystkim czystość , komfortowe wyposażenie i 24 h obsługa spełniajaca zachcianki wszystkich rozleniwionych turystów. Dwupoziomowy basen z barkiem to był miód na serce po całodniowym upale. Czas przejsć do konkretów  bo nie jest to w końcu   ferta turystyczna tylko praca konkursowa, do której namówili mnie znajomi. Mój mąż truł, truł więc piszę a on ponosi odpowiedzialnosc za to co tu czytacie;))


Teraz wkraczam już w strefę bardziej  prywatną jak to córka młynarza postanowiła uchodzić za mulatkę. Ogromne zużycie kremów przybliżyło mnie do wymarzonej barwy, ale nie tylko leniuchowałam, żebym nie spotkała sie ogólnym potępieniem;) w jedyny pochmurny dzień wypędziłam towarzystwo na wycieczkę w okolice Warny i zobaczyłam

Kamienny Las

 

19
20

 

 

Bywalcy znają, ale tych co nie znają, to zachęcam :) Dzieci szczęśliwe większej "zbyrowni" nie widziałam grotki i wszędzie da się wleźć. Moja córka życzyła sobie zdjecie przy każdym kamieniu jak ona odpuściła zaczynała siostrzenica. Po kamiennym lesie wskoczyliśmy zobaczyć  Monastyr Aładża  był słaboo opisany w moim przewodniku ale zdjecia , które widziałam na tematycznym forum mnie zachęciły;)

 

21
21
22

 

Rewelacyjnym miejscem dla każdej kobietki w Bg jest Nesebyr. Podpisuję się obiema łapkami :) Było gdzie poszaleć:) i wydać co się w pocie czoła zarobiło :) Ponieważ z apartamentowca widok na półwysep przyciągał mój zwrok i nie było rady musiałam jeździć. Walory estetyczne cuda architektoniczne poprostu perełka sama w sobie . Dla tych którzy sie wybierają :)

 

23


 Panorama miasta Nesebyr

 

 

25

 

Fortyfikacja : fragmenty jej pamiętają Greków przybyłych z Bizancjum  w VIw. p. n. e

 

26

 

Zabytkowa cerkiew . Neseber jest nazywany "miastem 40 cerkwii"

 

27

 

A teraz piesio na widok którego radykalnie zmieniłam trasę wycieczki:))
Tak sobie stał i patrzył i chyba nie był zadowolony.

 

28

 

Urokliwe zakątki  w Neseber

Czas błogiego leniuchowania uciekał zastraszająco  wraz z kremem  do opalania i forsą. Stragany tworzy sie na pokusę damskiego serca. Opalanie dzieliłam na trzy fazy  w, ciekle czerwonej , indiańskiej i metyskiej . któregoś wieczoru jednak ukazał się mym oczom obraz  przypominajacy brąz i to stosunkowo na całej powierzchni odkrytej:)))) Radosć niezmierna:)). Ale nie było znów tak pięknie. Dzięcię me postanowiło umilić mamusi wczasy i naczyć sie pływać. Oczy pourywały mi się od tego wpatrywania. W głębokiej frustracji i wizjach podytopień kupiłam dziecku zwierzątko - było wściekle czerwone, wściekle duże. Ubrałam mój skarb  w kubrak i tej wielkiej czerwonej plamy dryfujacej na morzu nie można było nie zauważyć . Zwierzątka dmuchane są w cenie od 10 do 20 lw wybór  duży w zależnosci od kieszeni, potrzeb i frustracji matek:)

 

25

 

Czerwona plama dryfujaca w morzu

Nie poruszyłam jeszcze  nurtującej mnie sprawy, która zaprzątała moją główkę .Nazwę ja brzydkim określeniem pt "Akcja Leżak" ;)) Opiszę zdarznie,  które bacznie  obserwowałam. 6:00  słonko jeszcze  takie niemrawe - wstaję  bo muszę:) ale za oknem słyszę szuranie - wyglądam, a  tu  pędem z ręcznikami pod pachą  leci kobitka w  koszulinie. Myslałam, że jakaś poranna kąpiel basenowa, ale ona  tylko  targnęła ręczniki na pięć leżaków, poustawiała sobie parasoleczki i w nogi. Myślę sobie hmm, może poszła na śniadanie, ale  przedłużyło się do południa, a leżaczki zagospodarowane czekały:) Pierwsza Pani koszulina zaraziła inne Panie i  na 3 dzień leżakami o świcie szurało już pół lokatorów;) Ja jestem niesamowicie ciekawa i tak bardzo ze szczerego serca  chciałam  przytwierdzić te ręczniki na stałe :) po co mają kobity o świcie te leżaki zajmować ale e powstrzymałam się :( i efektów niestety nie poznacie ,dobre imię Polki i jaki przykład dla dzieci:) ale kto wie, czy się kiedyś nie odważę;)).

Kolejny problem, jaki napotkałam to plażowe parasole i odwieczny turystyczny problem płacić za wynajem czy kupić swój:) Napiszę jak to jest we Vlasie ponieważ w pierwszy dzień pobytu zostałam dogłębnie poinformowana :) nawet nie miałam pojęcia jakie są nakazy :). Pierwszy rząd parasoli od morza plażowicz musi wykupić minimum 1 parasol i jeden leżak:) koszt 10 lv. Dalsze rzędy - sam parasol za 6 lv. Swój parasol można wkopać,  ale odpowiada sie głową gdy  go wiatr porwie i komus w coś "przydzwoni":)  Oczywiście my sknerusy kupiliśmy sobie swój własny prywatny i oczywiście go porwało;) nikt nie ucierpiał ale  przyszedł do nas  chmurny Pan ratownik wyrażając swoje niezadowolenie, przynajmniej tak sądzę, bo nic a nic go po Bułgarsku nie rozumiałam:) nauczka jednak była  w późniejszych dniach - mój mąż robił prawdziwe odwierty w głąb ziemi żeby  ta zaraza nie pofrunęła .

 

Nie wspomniałam  o jedzonku to ciężki temacik dla mnie ;)
Dla tego przez 10 dni zajadałam się rozbudowaną wersją słynnej szpskiej za 4 lw  zwanej w restauracji Condor sałatką " Owczarską"

 

26

 

 

Było miło  ale 10 dni szybko zleciało :( czas było pomyśleć o nowej przeprawie przez Rumunię. Widmo braku herbaty i przypuszczalnych nowych awarii wodociągowych znów zawisło nad moja biedną głową. Atak na sklep monopolowy był potężny. Rakiję wymiotłam z póły, ale musiałam sprostać oczekiwaniom rodzinki i znajomych . Bułgar, który zobaczył moją skromną osóbkę aż oniemiał :) ale zlitował się nade mną i dotargał mi koszyk do kasy :) Wtedy suma targnęła mną, ale raz sie żyje, za drugim razem jak pojadę do Bułgarii może zamówienie na słynną Rakiję będzie mniejsze :) Pakowanie przemilczę, bo akurat ten wątek wstrząsa moim mężem i nic  tu sie więcej dopisać nie da z bólem serca ruszyłam do domu.

Na znak protestu zrobiłam tylko jedno zdjecie w Bułgarii - wyraziłam tym swój  żal, że następne wczasy dopiero w przyszłym roku.

 

29

 

Droga bez korków, korkociągów i innych atrakcji. 300km przebyliśmy jak strzały. Wtedy to zaczęłam truć o Zamku w Bran czyli Draculowej siedzibie:) Wypeplałam ze 3 legendy, które znałam i ekipa podróżująca wyraziła aprobatę:) Gdybym jednak wiedziała, jak cudowna jest droga do tego zamku  to wracałabym do domu przez Chiny byle nie tamtędy;)

Ja wiem, że amatorów widoczków  jest  zdecydowana większość, ale pozwólcie mi mieć odmienne zdanie:)) Mój mąż należy do większoości populacji ludzkiej i roztkliwia sie nad widokami.  I tak postanowił sobie kupić owczy ser  - zatrzymał się nad przepaścią i poszedł pertraktować o cenę, a ja wbiłam się japonkami w podłogę :) nie było okrutnika tak długo, że po 10 minutach zobaczyłam że przed maską sterczy krowa rogata i gapi się na mnie wziełam aparat i krowę zobaczyć możecie;)

 

30

 

Czy tych murków nie można zbudowac trochę wyższych?

 

31

 

Do zamku Draculi dojechałam nawet wyszłam samodzielnie z samochodu :) a teraz na zachętę dla tych co nie widzieli.

 

33

 

Perełka renesansu, malowniczo położone zamczysko. Radzę nie zdobywać skarpy w japonkach ;) Wleźć wlazłam ale wzbudziałam nie małe zainteresowanie jako chyba atrakcja dodatkowa. Przydadzą się też okrycia wierzchnie,  bo Karpaty Południowe mają to do siebie, że jest w nich zimno:)

 

34

 

 

40

 

 

35

 

 

37

 

Królestwo " Romków"  w drodze powrotnej było łaskawsze - herbatkę popijałam, gdyby nie udręka z tymi zakrętami mogłabym stwierdzić  , że  podróz była komfortowa :) Wracalismy w niedzielę i "smocze tiry " odpoczywały na poboczach. Jedynym utrudnieniem stały się krowy :) Zapewne ta znad przepaści dała cynk koleżankom.

 

50

 

Ponieważ jednak piszę to sprawozdanie pocieszający jest fakt, że wróciłam cała i zdrowa :) . Planuję rodzinny wyjazd w przyszłym roku i Was również zachęcam :)

 

Praca konkursowa naszej Internautki: Muliness

 

Twój tekst także może wziąć udział w konkursie. Na laureatki czekają wspaniałe nagrody!
O szczegółach przeczytasz tutaj

 

 

 

 

 

 

 



 


Teksty na podobny temat

Tunezja - Monastir - Hotel Ruspina

Co warto wiedzieć wybierając się do Tunezji?

Tegoroczne wakacje były naszym pierwszym wspólnym wypoczynkiem od pięciu lat. Wykupiliśmy wczasy w biurze Oasis Tour. To pierwsze w życiu wczasy za granica mojego trzyletniego dziecka i jej pierwszy lot samolotem. Jak sobie...

Czytaj Dalej
Wczasy na Cejlonie

Byłam tam, gdzie rośnie herbata

Wiecie, gdzie rośnie pyszna herbata? Za morzami, za górami, na wyspie Cejlon, w kraju zwanym Sri Lanką. I ja tam byłam, smaczny napar piłam! Spotkałam małpy, nietoperze wielkie jak ptaki... Serdecznie...

Czytaj Dalej
Wczasy w Rumunii > zimowe wczasy w Rumunii

Poszusuj z Draculą: zimowe wczasy w Rumunii

Wczasy w Rumunii tylko latem? Niekoniecznie! Zamiast tłoczyć się na stokach Alp, czy choćby naszych Tatr i Beskidów, warto wziąć azymut na Rumunię. 1/3 jej powierzchni zajmują góry : Karpaty Południowe i Wschodnie. Wiele...

Czytaj Dalej

Galerie zdjęć

  • Hit mody 2012: grube obcasy
  • Uwiedź go! Seksowna bielizna na walentynki
  • Dla grzecznej panienki: bluzki z kołnierzykiem
  • Twoja nuta: galeria perfum damskich
  • Niezbędne na półce z kosmetykami - mleczka do demakijażu
  • Romantyczne plecionki: moda na warkocze trwa!
  • Ratunek dla suchej skóry: masła do ciała

Profil autorki

Najnowsze teksty internautek

 Świat Rodzica W-Spódnicy

Zima z audio książką ? Czemu nie?

Wydawnictwo Jung-Off-Ska wzięło sobie za cel popularyzację ...
Walentynkowy prezent na każdą kieszeń

Walentynkowy prezent na każdą ...

Co kupić na walentynki dla chłopaka? Coś romantycznego! Jestem pewna,...
 Psyche W-Spódnicy

O granicach dobrego wyglądu

Radość, bliskość, czas spędzony z rodziną przy suto zastawio...
 Świat Rodzica W-Spódnicy

Volver kręci teledysk na Walen...

Pod koniec roku zespół Volver kręcił teledysk do piosenki "Tajemnica...
 Tyle się dzieje! W-Spódnicy

Sprawdź pogodę na luty

Pogoda na luty 2012 wcale nie zapowiada się tak surowo, jak się tego...

Polecamy

Ceremonia rozdania Oscarów już w lutym!

Ceremonia rozdania Oscarów już w...

Rozdanie Oscarów 2012 będzie miało miejsce 26 lutego (niedziela). My...
Grosz do grosza, czyli jak wydawać mniej pieniędzy

Grosz do grosza, czyli jak wyd...

Jak wydawać mniej pieniędzy? Po krótkim zastanowieniu każda z nas...
Kinowy wieczór walentynkowy: filmy o miłości

Kinowy wieczór walentynkowy: f...

Filmy na walentynki, które dziś zaproponujemy, możecie w większości...
Jak zostać dobrą sekretarką?

Jak zostać dobrą sekretarką?

Obowiązki sekretarki często wydają się błahe i funkcjonuje stereotyp,...
Jak uczyć się języków? Poradnik poliglotki

Jak uczyć się języków? Poradnik...

Nauka języka obcego zdecydowanie wymaga poświęcenia. Jednak czas i...

ofeminin.pl

Symbolika prezentów.

Panowie, to wy nas uzależniliście od prezentów. Trzeba było naszym prapraprababkom nie przynosić...

City break czyli wypad na weekend.

©Thinkstock City break to sposób na krótki odpoczynek, oderwanie się...

Ekologiczny dom

Wystarczy kilka prostych zabiegów, by twój dom był bardziej ...

Sprawdź swój horoskop na styczeń...

Sprawdź co czeka cię w styczniu 2012 roku

Gorące tematy

  • Karnawał 2012
    Karnawał - czas hu...
  • campus girls
    Campus Girls 2012
  • Kubki termiczne
    Poranna kawa na wy...
  • zimowe wieczory
    Ferie z książką, c...
  • dobre horrory
    Mrokomania: filmy i...

Najnowsze kolekcje

Torba damska - najmodniejsze fasony jesieni i zimy Trochę kobieca, trochę męska: nowa kolekcja Zary Ciepłym krokiem przez zimę: modne kozaki 2012 Nie daj się mrozom! Kurtki zimowe 2012 Spódnica cała w plisach - trend sezonu?
Babskie Sprawy