Nadeszły długo wyczekiwane wakacje we Włoszech. Wspólnie z mężem wybraliśmy dom położony pod małą miejscowością Carmignano. Zarezerwowaliśmy,wpłaciliśmy zaliczkę i wyruszyliśmy w drogę. Na miejscu pogubiliśmy się w krętych uliczkach,ale na szczęście kamienną willę rozpoznałam już z daleka. Stała ona na wzgórzu ozdobionym bogactwem odcieni zieleni cyprysów i gajów oliwnych.
Z werandy zachwycił nas wspaniały widok pól,winnic i miasteczek otoczonych murem. Okolice Carmignano są interesujące nie tylko ze względu na malowniczy krajobraz, ale także na bogactwo odkryć archeologicznych z czasów Etrusków i zabytków: wille Medyceuszy w Artimino i w Poggio a Caiano.
Następnego dnia z samego rana udaliśmy się do średniowiecznego San Gimignano, które wpisane jest na listę UNESCO. Niegdyś były w nim 72 wieże, z których zachowało się tylko trzynaście. Z zachwytem podziwialiśmy dwa symbole historii San Gimignano: z jednej strony schody wiodące do kolegiaty z XII w. a z drugiej ratusz z XII w. (Palazzo del Podesta). W pobliżu rozpościera się park, w którym spotykają się prawdziwi artyści i amatorzy. San Gimignano często określane jest mianem średniowiecznego Manhattanu. Na uliczkach tłumy ludzi kupujących regionalne przysmaki i ceramikę.
Po San Gimignano przyszedł czas na gotycką Sienę. Z zaciekawieniem oglądaliśmy strzeliste budowle,fasady w biało-czarne pasy i urokliwe zaułki. Spacer uliczkami wśród ceglanej,sieneńskiej architektury to wyjątkowa przyjemność. Naszą uwagę przykuwały różnorodne freski, mozaiki i rzeżby. Z kolei renesansowa Florencja zaimponowała nam jasnymi pałacami i kościołami z licznymi malunkami. Udaliśmy się m.in. do domu artysty Casa Buonarroti, do kościoła San Lorenzo i muzeum Palazzo Vecchio. Mąż czasami marudził,że bolą go nogi od zwiedzania, ale nie zwracałam na to zbyt większej uwagi, w końcu przyjechalismy po to,aby zobaczyć jak najwięcej.
W upalne dni zajadaliśmy pyszne włoskie lody w lodziarni Cioccolateria Vestri we Florencji. Delektowaliśmy się każdą chwilą, piękną architekturą i wspaniałymi smakami.
Kuchnia włoska zaskoczyła mnie swoją różnorodnością : makarony, pizze, dania z owoców morza i warzyw, a wszystko doprawione dużą ilością świeżych ,pachnących ziół. Mężowi nie wszystko smakowało,gdyż preferuje kuchnię polską. Ja z kolei byłam w siódmym niebie i te wakacje były dla mnie prawdziwą ucztą.
Restauracje, które możemy szczerze polecić:
"Da Delfina" (Via della Chiesa 1) - oferuje typową kuchnię toskańską. Mnie oczarowała toskańska delicja z orzechów,migdałów i owoców kandyzowanych, nie wspominając już o kruchych ciasteczkach maczanych w białym winie. Zapłacimy ok.35 Euro na osobę za kilkudaniowe menu.
"Osteria del Carcere"(Via del Castello 13) - pyszna minestra, cała gama serów owczych, ok.30 Euro ,nie uznają kart kredytowych.
Domy do wynajęcia można znaleźć na stronach:
www.interhome.pl
www.labellatoscana.net
www.belvilla.pl
Zapłacimy ok.130 EUR za tydzień za osobę w domu dla 8 osób z łazienkami i basenem w ogrodzie.
A co koniecznie spakować w podróż do Włoch?
Po pierwsze musimy zrobić listę rzeczy do zabrania,w pisujemy na nią także te oczywiste drobiazgi, o których "na pewno nie zapomnimy", czyli leki, szczoteczkę do zębów, dowód osobisty. Na spodzie walizki czy plecaka układamy najcięższe i najgrubsze ubrania, a także rzeczy których będziemy używać najrzadziej.Do bocznych kieszeń włóżmy te rzeczy,które mogą się nam przydać w każdej chwili.Zaopatrzmy się też w kosmetyczkę podrózną,by kremy czy żele nie poplamiły nam ubrań. Swój bagaż powinniśmy skompletować w zależności od pory roku i regionu Włoch, który zamierzamy odwiedzić.
Na naszej liście muszą się znaleźć:
- jasne ciuchy i nakrycie na głowę,które skutecznie ochroni nas przed słońcem,kremy z filtrem i okulary przeciwsłoneczne.
- aparat fotograficzny i kamera, aby uwiecznić cudowne krajobrazy i piękne zabytki
- wygodne buty
- karty upoważniające do zniżek: międzynarodowa legitymacja studencka (ISIC) o której zapomniałam ! , legitymacja schronisk młodzieżowych (PTSM) oraz Międzynarodowa Karta Kempingowa (ulgi od 10 do 40 %)
- planując kieszonkowe warto wiedzieć, że 1 litr wody kosztuje ok. 1 EUR ,a kawa niecałe 1 EUR- należy liczyć ok.170 EUR tygodniowo za samo jedzenie.
-mini rozmówki i dużo dobrego humoru!
Jeśli choć raz odwiedzimy Włochy, to z pewnością zapragniemy wrócić po więcej – olśniewających krajobrazów,romantycznych spacerów, pięknej architektury i pysznej kuchni.
Praca konkursowa naszej Internautki: fantazji123