Ble ... Śniły ni się lody czekoladowe cała produkcja. Taśmowa. A w każdym z nich roiło się od włosów. Wiedziałam że znam osobę która je danego loda i jednocześnie widzę jak w tym lodzie znajduję się kłębowisko włosów. Aż obrzydziło mi to stosunek do lodów, które lubię. W końcu mamy lato i upały są czasami nie do zniesienia. Obudziłam się z dziwną myślą i nie wyspana, oraz stwierdziłam fakt iż zakryłam dziecko swoją osobą i że śpi ono już osiem godzin prawie. To dobrze. Jestem dumna z mojego dziecka. Wczoraj oficjalnie skończyło dwa miesiące. Rozwija się ślicznie. Rozdaje pięknie uśmiechy, jak płacze to robi buzię w (też śliczną choć nie sprawiającą frajdy) podkówkę. Już ma całą skrzynkę zabawek. Dobrze nic nie kupowałam tak jak chciałam. Ale mimo wszystko mam upatrzoną jedną rzecz. I może ją sprawię w przyszłym miesiącu?? Oj idę chyba dalej spać.
p.s wiem, że jestem cała i zdrowa i że wyszłam na kompletną idiotkę na oddziale neonatologi... Ale przynajmniej się nie nudziły panie w archiwum dzięki mnie - a ja wiem gdzie ono jest :D no do jutra :)