Jest już suknia ślubna, „zaklepana” sala weselna i ostateczna lista gości. Ponadto - coraz więcej rozterek i wątpliwości. Dzień ślubu, który miał być najpiękniejszym momentem życia, zaczyna jawić się jako wielka pomyłka. Nie ma radości, za to coraz częściej pojawiają się wyrzuty sumienia. Tyle przygotowań, tyle pieniędzy, tyle nadziei i oczekiwań, jak więc powiedzieć przyszłemu mężowi i całej rodzinie, że ślubu jednak nie będzie? Ale wątpliwości są tak duże, że na kilka miesięcy przed uroczystością panna młoda decyduje się na zerwanie zaręczyn i odwołuje przedślubne przygotowania. Czy to zwyczajene wątpliwości, czy może gamofobia - lęk przed ślubem?
Czy to na pewno ten jedyny?
Dlaczego kobiety rezygnują ze ślubu? Powodów takiego zachowania może być kilka. Po pierwsze, bardzo często młodzi ludzie dosyć szybko decydują się na zawarcie małżeństwa, nawet już po dwóch, trzech miesiącach znajomości. Nie mają jednak możliwości dobrze się poznać. Dopiero w trakcie przygotowań, gdy już osłabną miłosne motylki w brzuchu, nadarza się okazja bliższego przyjrzenia się sobie. A wtedy okazuje się, że przyszły mąż ma wady, których panna młoda nie potrafi zaakceptować. Dochodzi więc do wniosku, że mężczyzna, z którym przygotowuje się do ceremonii ślubnej, wcale nie musi być tym jednym, wybranym...
Kobieta pod presją
Czasem decyzja o zawarciu małżeństwa nie do końca wypływa ze strony zainteresowanych. Rodzice, nie mogąc znieść, że ich dzieci żyją razem „bez papierka”, nalegają na zalegalizowanie związku. W innym przypadku, to panu młodemu bardziej zależy na złożeniu przysięgi małżeńskiej. Kobieta więc zgadza się i początkowo z radością myśli o przygotowaniach do ślubu. Z czasem jednak dopadają ją wątpliwości, uświadamia sobie, że tak naprawdę, to nie była jej decyzja. Nie jest jeszcze to gotowa na tak poważny krok, a nie ma zamiaru komukolwiek się podporządkowywać. Decyduje się więc na zerwanie zaręczyn, choć czasem nawet bardzo krótko przed ślubem i... oddycha z ulgą.
Miłość - tak, obowiązki -nie.
Innym powodem gamofobii może być strach przed rutyną. Dziewczyna, dotąd wyobrażająca sobie ślub jako zapowiedź romantycznej bajki z ukochanym, zaczyna dostrzegać obowiązki wynikające ze wspólnego życia. Przeraża ją rola żony i matki, której będzie musiała za jakiś czas podołać. Kocha swojego partnera, ale dochodzi do wniosku, że nie jest jeszcze gotowa na tak poważny krok, woli się jeszcze „wyszumieć”. A według jej mniemania w małżeństwie będzie miała na to dużo mniejsze szanse, stąd decyzję o pójściu do ołtarza odkłada na bliżej nieokreślone „kiedyś”.
Decyzja kontrowersyjna, ale słuszna
Zerwanie zaręczyn i rezygnacja ze ślubu zazwyczaj jest kontrowersją decyzją. To zawsze strata pieniędzy, niezrozumienie ze strony rodziny i przyklejona łatka „uciekającej panny młodej”. Z drugiej jednak strony kobieta, rezygnując z zamążpójścia, ma świadomość podjęcia słusznej decyzji – bo być może dzięki temu uniknęła popełnienia największego błędu życia.
Zobacz także:
Celebransi zamiast księdza, muzeum zamiast kościoła
Co może wydarzyć się na twoim ślubie? Sprawdź!
Zanim powiesz „tak"
Artykuł naszej Internautki: ŻonyLeona