Doktor z pełną powagą odpowiedział, że niestety to niemożliwe. Pięknie zrobiona pani przyznała jednak, że jest uzależniona (!) od operacji plastycznych i ze smutkiem spojrzała na piękny pierścionek. Po czym stwierdziła, że ma niewystarczającą jędrność pośladków. Doktor na to przystał i pięknie zrobiona pani, teraz już z uśmiechem od ucha do ucha, z dumą wypięła się do kamery i pod nos doktora. Co było dalej, nie wiem, zmieniłam kanał. Program o słoniach był zdecydowanie mniej kontrowersyjny.
Tego typu zachowania zawsze wywołują pytanie: Co będzie dalej? Do jakiego absurdu jeszcze się posuniemy? Może w przyszłości rzeczywiście będzie można operacyjnie umieszczać na stałe w ciele biżuterię. Wtedy pięknie zrobiona pani usiądzie (na swoich idealnie wymodelowanych pośladkach oczywiście) i z dumą będzie podziwiać swoje palce/pierścionki.
Na końcu języka mam komentarz, dotyczący tego, gdzie pięknie zrobiona pani powinna iść następnym razem, ale może zakończę tak:
Wiele kobiet marzy, by mieć pierścionek na swoim palcu. Ale tylko jedna chce mieć go tam na stałe.
W życiu bywa i tak.