Wygląda na to, że kult młodości i urody jest mocno przereklamowany. Z badań dr Price wynika, że klientki mają kompleksy i czują się skrępowane w obecności młodej i pięknej ekspedientki, wobec czego… szybciej kończą zakupy i opuszczają sklep z pustymi rękami. Jeśli zaś obsługuje nas starsza kobieta o przeciętnej urodzie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyczyni się ona do... większych zysków firmy!
Stresujące zakupy
Oczywiście w tym, jak i w innych przypadkach, nie ma jednej, powszechnie obowiązującej reguły, ale… zastanówmy się. Czy pytając o spódnicę w rozmiarze 44 będziemy czuły się bardziej komfortowo obsługiwane przez ekspedientkę o podobnych gabarytach, czy przez drobną dziewczynę, noszącą 36? A czy kupując push-upa, nie będzie nam łatwiej poprosić o radę ekspedientkę noszącą miseczkę A niż D?
Nie od dziś przecież wiadomo, że kobiety w obecności przedstawicielek tej samej płci, porównują się do nich i bywa, że… wpadają w kompleksy!
Grunt to uprzejmość
Dla urodziwych pań, pracujących jako ekspedientki, istnieje jednak wcale niebłahe pocieszenie – robiąc zakupy, każda z nas chce być obsługiwana przez osoby miłe, uprzejme i uczciwe. Wobec tych jakże pięknych cech charakteru, cielesny powab stanowi tylko miłe uzupełnienie, które zapewne nie odstraszy dobrze traktowanej klientki. I tego się trzymajmy…
Zobacz także:
Triumf dojrzałości
Polki-idolki
Artykuł naszej Internautki:vixen