Newsweek Kobieta: Czy ty w ogóle lubisz sport?
Paulina Chylewska: Lubię, przede wszystkim tenis. Tylko boksu nie znoszę, a niestety, musiałam go relacjonować. Raz rozmawiałam na żywo z pięściarzem po skończonej walce. On stoi zakrwawiony, a ja w białym garniturze. Zadawałam mu pytania, ale przez cały czas się zastanawiałam, czy mnie nie pobrudzi krwią.
Newsweek Kobieta: Twoja praca w redakcji sportowej TV to wynik jakiejś sportowej pasji?
Paulina Chylewska: Nie, to zupełny przypadek. W moim domu zawsze oglądało się mistrzostwa Europy, igrzyska olimpijskie. Ale niczego nie trenowałam. Miałam 25 lat i chciałam zostać Elżbietą Jaworowicz. Pomagać ludziom i pokazywać ludzkie tragedie. Powiedziałam to Sławkowi Zielińskiemu, ówczesnemu dyrektorowi Jedynki. Powiedział: „No, masz jeszcze na to czas”. A potem zaproponował redakcję sportową.
Przeczytaj wywiad i zobacz video z sesji zdjęciowej! Więcej czytaj tutaj.
