Przed laty Agnieszka Chylińska była wokalistką rockowego zespołu O.N.A. i naczelną prowokatorką wśród artystów. W wywiadach nadużywała słowa na k..., szokowała wyglądem (tatuaże, mocny makijaż), ostro imprezowała. Po latach otwarcie przyznała się do wyniszczającego trybu życia pełnego alkoholowych libacji i spotkań z przypadkowymi mężczyznami. Dzisiaj tamtej Agnieszki już nie ma.
Nowa praca, nowy image
Punktem zwrotnym w życiu artystki były narodziny jej syna. Chylińska zniknęła ze sceny, a jej zespół rozpadł się. Ale ona nie powiedziała ostatniego słowa. Najpierw zaskoczyła wszystkich przyjmując propozycję sędziowania w jednym z programów rozrywkowych. Wszyscy obserwowali jej metamorfozę - początkowo była sobą, ale z czasem widać było, że jej wygląd to coraz większa zasługa stylistów. Niewiele zostało z ostrego scenicznego wizerunku artystki. Ale zmiana dotyczyła nie tylko wyglądu.
Teraz pop!
Niedawno ukazała się nowa płyta Agnieszki Chylińskiej "Modern Rocking". Ci, którzy spodziewali się mocnego brzmienia na miarę poprzednich krążków, poczują się bardzo zawiedzeni. Artystka, która w jednym z wywiadów przyznała się do fascynacji zespołem September, nagrała płytę z muzyką pop. Dlaczego zdecydowała się na ten krok? Bo jak tłumaczyła jakiś czas wcześniej, dorosła. Nie ma w niej tamtego buntu, nie potrzebuje już walczyć z całym światem. Z dawnej zbuntowanej wokalistki pozostał tylko mocny głos. I tatuaże na ciele.
Agnieszka Chylińska nie mówi już do nauczycieli „F...k off!", ale „Masz talent!" zdolnym uczestnikom reality show. Czy jej fani zaakceptują również jej łagodniejszą muzykę? Czas pokaże. Ale bez względu na wynik, Agnieszka może być pewna jednego: w najbliższym czasie będzie o niej głośno.
Zobacz także:
Polki - idolki
One mają styl!
Z muzyką w tle
Artykuł naszej Internautki: ŻonyLeona