Na pewno się zastanawiałaś, ile lat trzeba poświęcić na naukę języka obcego, żeby się nim biegle posługiwać. Na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Są tacy, którzy uczą się języka latami, ale ich znajomość nie jest biegła. Z kolei innym wystarczy krótki czas, żeby sobie świetnie radzić w obcym kraju. To zależy od determinacji i motywacji, ale i od zasobu wiedzy. Im szerszy będziesz miała wachlarz słów, tym więcej będziesz rozumieć oraz łatwiej wyrazisz swoje myśli i potrzeby.
I tu przytoczę ci pewien konkret, który może być punktem odniesienia dla każdego, kto uczy się języków obcych.
Dziecko 6 letnie posiada zasób 6000 - 7000 słów. Z tego wynika, że jeśli opanujesz mniej więcej taki zakres słownictwa, będziesz miała swobodę mówienia sześciolatka. Taki „namacalny" przykład pozwoli ci określić, na jakim etapie umiejętności jesteś.
Jeśli okaże się, że mimo lat pracy twoje postępy w nauce nie są zbyt zadowalające, przeczytaj poniższe wskazówki, może pomogą ci udoskonalić twój językowy warsztat pracy.
Po pierwsze: systematyczność
Nauka języków obcych to swoista próba charakteru. Możesz uczęszczać na świetne kursy językowe, mieć najlepsze podręczniki, jeśli nie jesteś systematyczna zapomnij o dobrych wynikach. I nie chodzi tu o stu procentową frekwencję na zajęciach i sumienne odrabianie lekcji. Chcąc szybko i efektywnie nauczyć się języka najlepiej poświęcić przynajmniej 15 minut dziennie, ale nie dłużej niż godzinę. Jeśli taka wizja codziennego rozkładania książek i notatek cię przeraża na tle domowych obowiązków, oszukaj siebie samą. Kup sobie odtwarzacz mp3, wgraj odpowiedni kurs języka i odtwarzaj przy okazji czynienia jakiejś bezmyślnej czynności, np. przy obieraniu ziemniaków. W ten sposób nie uszczkniesz ani minuty z czasu, który chcesz poświęcić rodzinie.
Po drugie: słówka
Dobra znajomość języka obcego, to bogaty zasób słownictwa. I nie chodzi tu tylko o krasomówstwo, znajomość wielu synonimów jednego słówka. Chodzi o niuanse i kontekst sytuacyjny. Za przykład weźmy słowo: zmęczenie. Mamy zmęczenie fizyczne, psychiczne, znużenie, niewyspanie, wyczerpanie - wszystkie wyrazy różniące się sensem w życiu można wciągnąć pod jeden wspólny mianownik - zmęczenia.
Ale ad rem. Różne są sposoby uczenia się słówek. Chcąc nauczyć się biegle mówić w języku obcym, musisz wkuć niewąską ich ilość. Jak zatem to zrobić? Już podpowiadam.
Jeśli masz pamięć wzrokową kup karteczki samoprzylepne. Napisz po parę słówek na każdej i poprzyklejaj w miejscach, w których spędzasz chwilę czasu. Na przykład na lustrze, na lodówce, przy łóżku, na okładce czytanej akurat książki, przy stole itp. Przy każdej okazji staraj się powtórzyć tych kilka słów. W efekcie, w ten sposób, dziennie powtórzysz ich nawet sto.
Jeśli masz pamięć słuchową przynajmniej raz dziennie posłuchaj kilka minut czegokolwiek w języku, którego się uczysz. Czy to będzie piosenka, czy lekcja nagrana w mp3 ważne, żeby nie była długa i żeby słuchać ją parę razy, starając się ją zrozumieć i nauczyć na pamięć.
Jeśli masz pamięć „mieszaną" to dobrym sposobem jest przepisywanie („ręczne", nie komputerowe) lekcji i słówek. Ta metoda jest czasochłonna, ale bardzo skuteczna.
Po trzecie: mówienie
Powiesz mi, że łatwiej nakazać, trudniej zrobić. Przecież nie masz okazji rozmowy z kimś, kto posługuje się danym językiem od urodzenia. A umiejętność dialogu, to podstawa biegłej znajomości języka obcego. Uczy nie tylko wymowy, ale i płynności wypowiedzi. Aby zrekompensować sobie brak kompana do rozmowy jak najczęściej czytaj na głos. To pomoże ci zautomatyzować wypowiedzi. Jednak nie jest wskazane czytanie dłużej niż kilkanaście minut, bowiem po tym czasie nie wyłapiesz już na świeżo swoje błędy i będziesz je bezwiednie powielać.
Po czwarte skojarzenia
Skojarzenia to świetna metoda przy nauce słówek. Najprościej jest utożsamiać wymowę, lub ortografię słowa z jakimś przedmiotem lub sytuacją.
Ale nie tylko. Tłumacząc jakiś tekst do znaczenia wyrazu można dojść także na inne sposoby. Na przykład z kontekstu. Często bowiem jest tak, że z treści wynika jednoznaczne tłumaczenie i nie musimy tracić czas na szukanie w słowniku.
Albo morfologia wyrazu, czyli jego budowa. Wystarczy czasami tylko odciąć jakiś przedrostek lub przyrostek, żeby rdzeń słowa podpowiedział nam tłumaczenie. Zdarza się też, że znaczenie zdradza także sama ortografia słowa. Czytając wyraz tak, jak się go pisze, pomijając zasady wymowy, może się okazać, że znamy jego znaczenie. Wynika to z faktu pochodzenia wyrazu.
I na koniec otwórz się na świat, który mówi do ciebie na każdym kroku. Środki czystości i kosmetyki uczą nas nazw czynności, komputer i sprzęty AGD podobnie. Moda uczy nas nie tylko stylu, ale i nazw.
Widzisz więc, że nauka języków obcych nie musi być przysłowiową orką na ugorze i skarbonką bez dna. Jeśli masz dobre chęci, twardy charakter oraz trochę wyobraźni, możesz w rozsądnym czasie i bez ogromnych kosztów finansowych posiąść tę umiejętność.
Zatem do pracy!
ZOBACZ TAKŻE:
Obiecanki cacanki >>
Nauka mówienia dzieci >>
SZYBKA NAUKA JĘZYKA >>
Artykuł naszej Internautki: Klaudii Maksy