GHB
Inaczej kwas gammahydroksymasłowy. Najczęściej dolewany do drinków, piwa, koktajli i serwowany podczas imprez klubowych. W czystej formie jest bezbarwny, nie ma zapachu, a w smaku może być co najwyżej lekko słonawy. W połączeniu z sokami owocowymi, piwem czy colą przestaje być jednak wyczuwalny. Przysypiającą ofiarę łatwo jest wtedy wyprowadzić z lokalu, tłumacząc jej niedyspozycję nadmiarem wypitego alkoholu.
- Niewiele pamiętam z ostatniej soboty. Poszłam z koleżankami na dyskotekę, trochę potańczyłam, potem usiadłam za barem i zamówiłam sok. Jakiś chłopak postawił mi piwo. Wypiłam. Obudziłam się po kilku godzinach na zapleczu klubu. Z porozpinaną bluzką, potargana i bez bielizny. Próbowałam sobie przypomnieć, co się stało, co ja tu robię i dlaczego jestem rozebrana. Ale pamiętam tylko, że nagle poczułam, jak moje ręce miękną, jak nie potrafię utrzymać szklanki i że ktoś obejmuje mnie ramieniem. Czułam się dziwnie, tak jakbym wiedziała, że coś się dzieje, ale jednocześnie nie dotyczyło to mojej osoby. Nie poszłam do lekarza, wstydziłam się. Na szczęście nie zaszłam w ciążę – mówi anonimowo osiemnastolatka z małej miejscowości niedaleko Lublina.
Takich dziewczyn jest znacznie więcej. O swoich domysłach nie mówią głośno, raczej dzielą się nimi na forach internetowych, chowając swoje prawdziwe dane pod nickami. Ich zwierzenia są bardzo podobne. Wszystkie traciły pamięć po wypiciu drinka, piwa lub soku. Wszystkie przez kilka godzin były bezbronne i uległe niczym marionetki. I prawie wszystkie padły ofiarami gwałtu.
- To był mój pierwszy raz. Mam szesnaście lat i nigdy wcześniej nie miałam chłopaka. Na dyskotekę poszłam z koleżankami z klasy. Podobno próbowały mnie szukać, bo nagle "zniknęłam" na jakieś czterdzieści minut. W tym czasie ktoś mnie zgwałcił, dosłownie kilka metrów od lokalu, w którym się bawiliśmy. Kto? Nie wiem. Jak? Nie pamiętam. To ginekolog stwierdził gwałt i zaproponował mi tabletkę wczesnoporonną. Tak na wszelki wypadek – opowiada Kasia z Wrocławia.
Jak działa
W Polsce jedną z pierwszych ofiar pigułki była 19-letnia mieszkanka Skarżyska Kamiennej. Jakiś czas temu dziewczyna spotkała przypadkowego mężczyznę, który po krótkiej rozmowie zaproponował jej drinka. W ciągu kilku minut straciła przytomność. Śpiącą na ławce, na kilkustopniowym mrozie, znaleźli policjanci patrolujący miasto. Nastolatka trafiła do szpitala, gdzie stwierdzono u niej obrażenia charakterystyczne dla ofiar gwałtu. Według policji takie zdarzenia będą miały miejsce coraz częściej. Z ustaleń Centralnego Biura Śledczego wynika, że GHB wytwarzane jest za wschodnią granicą, a w ich produkcję inwestują polskie i rosyjskie grupy przestępcze. Tylko w październiku ubiegłego roku policjanci z Centralnego Biura Śledczego przechwycili jedną z większych dostaw pigułek.
W Stanach Zjednoczonych ofiary "club drug" liczy się już w tysiącach. Przynajmniej tak wynika z oficjalnych danych.
GHB był początkowo środkiem stosowanym podczas narkozy. Potem próbowano nim przywracać dobry sen i łagodzić objawy abstynencji w leczeniu alkoholików. Szybko okazało się, że przyspiesza również przyrost bicepsów, co chętnie wykorzystali zwolennicy siłowni.
Dzisiaj GHB to "ulubiony" narkotyk stałych bywalców dyskotek i klubów. Nazywa się go również liquid X, fantasy, great hormones at bedtime, blue verve, georgia home boy, EZLay czy grevious bodily harm. W małych i średnich dawkach daje efekty podobne do alkoholu. Zażywający czują się zrelaksowani, stają się bardziej towarzyscy i rozmowni. Doznaniom towarzyszą zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Pojawiają się problemy z wyraźnym i logicznym mówieniem. Większa ilość GHB pobudza układ hamujący, co z kolei osłabia działania połączeń nerwowych, spowalnia reakcje, wywołuje stan apatii i nieświadomości. Narkotyk ten jest też odpowiedzialny za zawroty głowy, zaburzenia równowagi, trudności z wysławianiem się i niemożliwą do opanowania senność. O tym jak groźny to specyfik świadczy nieznana do tej pory tzw. dawka krytyczna. Śmierć może nastąpić nawet po wypiciu jego niewielkiej ilości – trudno jednak ustalić, jaka ilość jest zabójcza dla danej osoby.
Podziekowania dla: Boutique