Całkowite odizolowanie się jest możliwe, acz nie do końca wskazane. Są osoby, które świadomie uciekają od innych. Ich wybór jest przemyślany i po prostu wynika z pewnych indywidualnych cech charakteru. Nikogo to nie dziwi, bowiem każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia, do których inni muszą przywyknąć. Dlatego powinniśmy uważać ze zbyt pochopnym i nieuważnym ocenianiem kogoś. Przy poznawaniu drugiej osoby warto spojrzeć na siebie. Przeanalizować własne zachowanie.
Nikogo nie należy skreślać od razu, druga szansa będzie zawsze mile widziana. Uświadommy sobie jedno: Nie stąpamy po niebiańskim dywanie, a ludzie nie są Aniołami. Choć bardzo byśmy tego chcieli, nigdy nie będziemy nikim wyjątkowym. Jesteśmy jednymi z wielu i podobno… Każdego można zastąpić. Pora zejść z tronu i zauważyć u drugiego człowieka siebie. Takiego go zaakceptować i zastanowić się, czy nie jesteśmy do siebie podobni?
Trudne docieranie się…
Nikt nie obiecywał nam, że będzie łatwo. Musimy egzystować w społeczeństwie, bo bycie „outsiderem” jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Jak zatem zawierać znajomości, by na tym nie ucierpieć? Nie ma chyba jednoznaczniej odpowiedzi. Przebywając z innymi skazani jesteśmy tak samo na sukcesy, jak i porażki. Widać jednak, ze współczesność wprowadziła innowacje wszędzie. Zmienił się ustrój, nasze życie odwróciło się o 180 stopni, a co z prawdziwą przyjaźnią?
Podobno pewne wartości nie poddają się próbie czasu, ale czy na pewno? Co dziś znaczy to słowo? Czy w ogóle istnieje? Łatwe pytania, lecz trudne odpowiedzi. Dla każdego prawdziwa przyjaźń znaczy coś innego. Nie wszyscy, bowiem odbierają ją tak samo. Jak to się zaczyna? Zwykle niepozornie. Czasem nie spodziewamy się nawet, że to właśnie dana osoba za jakiś czas uzyska miano naszego przyjaciela. Nie należy jednak tego słowa nadużywać. W dzisiejszym świecie pełnym przepychu i bezmyślnej egzaltacji wielokrotnie wykorzystujemy to pojęcie nie wiedząc, że przyjaźń, podobnie, jak miłość jest jedną z rzeczy najważniejszych. Pamiętajmy, by nie określać tym mianem byle kogo.
Liczy się zaufanie
Jakkolwiek nie nazwiemy naszych relacji musimy ustalić jedno: zaufanie to podstawa. Kiedy wiesz, że możesz powierzyć komuś swoje problemy i nie narażasz się tym samym na to, że cała reszta drugiego dnia będzie o tym dyskutować – najprawdopodobniej osiągnęłaś połowę sukcesu. Jeśli nie jesteś pewna, czy przyjaciele, z którymi przebywasz są nimi naprawdę, zastanów się, czy możesz na nich polegać? Ile razy cię zawiedli? A w ilu momentach pozytywnie zaskoczyli? Pomyśl też, o kim, wyłączając chłopaka lub narzeczonego, najczęściej myślisz i kto zwykle bywa powiernikiem twoich sekretów. Niewielu z nas wie, ale LUBIĆ można KOGOŚ za COŚ, a PRZYJAŹNIMY się z kimś MIMO ŻE! Warto oddzielić sobie te dwie kwestie, bowiem łatwiej będzie nam dojść do tego, jakie relacje łączą nas z innymi.
Przyjaciół poznaje się w biedzie?
Prawda stara, jak świat. Aktualna jednak teraz. W świecie, w którym nie ma czasu na nic. Wszyscy chcą dużo i szybko chyba tylko w tak skrajnej sytuacji możemy naprawdę poznać drugą osobę. Ciężko nam niekiedy zrozumieć, dlaczego ci, których uważaliśmy za przyjaciół nimi nie są. Tak po prostu jest. Tacy jesteśmy, jako ludzie. Wybieramy wygodę i często zapominamy osobach potrzebujących nas w danej chwili. Ciągle rozwijająca się rzeczywistość tylko pogłębia ten stan rzeczy, czy wobec tego w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na prawdziwe uczucia?
Grozi nam zobojętnienie? Tego nie wiemy, ale póki co musimy starać się, by jak najczęściej uśmiechać się do innych. Ratujmy prawdziwą przyjaźń, mimo wszystko. Nie pozwólmy odejść naszym przyjaciołom, ani my nie zostawiajmy ich. Altruizm jest dziś w cenie, bo przyjaźń, choć do najmłodszych nie należy, ma szansę być ponadczasowa.
Tekst wyróżniony przez redakcję
Czytaj podobne teksty na oFeminin.pl!
Wspólne mieszkanie przed ślubem szkodzi związkom
Jak Facebook zabija miłość