Chcesz wiedzieć jak osiągnąć
sukces? Do wyboru mamy kilka strategii. Ci bardziej zachłanni i będący w większej potrzebie stania się gwiazdą natychmiast, obiorą
taktykę agresywną. Będą bezwzględni i jeśli okaże się to dla nich korzystne to nie raz, ani nie dwa, zdobędą się na akty uderzające w konkurencję. Będą stopniowo
wyniszczać psychikę potencjalnego wroga i podważać jego wiarę w zwycięstwo, z tym, że walka poprzez autosugestię działa niczym trucizna, która wyniszcza organizm dopiero po jakimś czasie. Docinki i zgryźliwe zaczepki początkowo mogą pozostawać zupełnie obojętne drugiej stronie, ale dłuższe praktykowanie taktyki nie może pozostać niezauważone. Osaczony albo
podejmie wyzwanie i rozpocznie wojnę o karierę albo też
podda się bez walki. Wybór, którego dokona zależy od jego psychiki i osobowości.
Drugim sposobem na znalezienie się na okładkach najbardziej prestiżowych czasopism, będzie celowe wywołanie skandalu, którego przebieg zdołają uchwycić dziennikarze. Do najbardziej typowych w tej dziedzinie należałoby zaliczyć wszelkie sytuacje sugerujące homoseksualizm (całująca się z Madonną panna Spears, czy też szczęśliwie zakochany w swym parterze, Elton John).
W czołówce rankingu byłyby też na pewno i inne sytuacje, które kontrastowałyby z normami obowiązującymi poszczególne gwiazdki. Mam tu na myśli roznegliżowane wręcz Hilltonówny, które, jak by tego było mało, stały się sławne tylko ze względu na sukces własnego ojca; narkotyzującego się księcia William'a i szereg innych jednostek, które chcą by ich „pięć minut" szczęścia trwało wiecznie. Równie mocnym zagraniem ze strony artystów, a szczególnie tych będących niestety pseudo - artystami jest rezygnacja z kariery. Szumnie mówi się wówczas o ostatnich koncertach i składankach wydawanych specjalnie na tę okoliczność, a odchodząca ze świata show biznesu gwiazda jest w centrum wydarzeń. Mija rok, czy dwa - artysta powraca! Tak było np. z Edytą Górniak.
Przykładów można by tu przytaczać bez końca, ale chyba nie warto strzępić języka. Realia są takie, że dziś gwiazdą może być praktycznie każdy. Pytanie tylko, czy warto zostać celebrytą? Nurzać się w złocie i odpoczywać na scenie jest dobre na tydzień lub dwa. Nieustanne lustrowanym przez media i fanów to ciężar, który podźwigną tylko najsilniejsi. Reszta będzie w przyszłości cierpieć na skoliozę i inne skrzywienia.
Szanowne czytelniczki, przemyślcie solidnie, czy warto się w to angażować. Wiecie już jak odnieść sukces. Wybór jak zawsze należy do Was.
Tekst wyróżniony przez redakcję
Zobacz podobne teksty na ofeminin.pl