Jeannette Walls
Szklany zamek
Świat Książki,
Warszawa 2006,
Historie „z życia wzięte” lubi czytać prawie każdy. Nie każdy jednak potrafi opowiedzieć własne dzieje w taki sposób jak uczyniła to Jeannette Walls, nowojorska dziennikarka, prowadząca rubrykę z wiadomościami z życia amerykańskich sław w serwisie MSNBC. „Szklany zamek” to przejmująca opowieść o rodzinie Wallsów, w której dorastała autorka wraz z trójką rodzeństwa.
Jeannette, Lori, Brian i Maureen nie mieli łatwego dzieciństwa. Rodzina była ciągle w drodze, podróżowali zdezelowanym samochodem, mieszkali w ruderach, często cierpieli głód i poniżenie, mimo to na swój sposób byli szczęśliwi. Dzieci nie miały zabawek, od małego musiały być samodzielne, zaradne. Trzyletnia Jeannette sama gotowała sobie parówki. Rodzice cenili wolność, swobodę, uciekali od rutyny, nudziło ich zorganizowane życie w okowach cywilizacji. Ojciec Rex był ekscentrykiem, marzycielem, poszukiwaczem złota, nie stronił od alkoholu. Projektował szklane zamki, ale nigdy nie zrealizował swych planów. Aby zdobyć pieniądze na wódkę, oszukiwał nawet dzieci. Wyrzucany ciągle z pracy wędrował po całej Ameryce. Matka Rose Mary miała artystyczną duszę, wolała namalować obraz, który, jak mówiła, przetrwa wieki, niż ugotować obiad, który zniknie w kwadrans. Dzieci Wallsów były jednak oczytane, inteligentne, w szkole przewyższały wiedzą rówieśników. Życie rodziny było ich wyborem, bowiem mieli możliwość spokojnego bytu dzięki posiadanej przez Rose ziemi. Mimo trudnych warunków i traumatycznych przeżyć, dzieciom udało się „wyjść na ludzi”, odnieść sukces. Silne więzy rodzinne przetrwały, chociaż rodzice woleli wieść życie bezdomnych w Nowym Jorku i pozostać sobą niż złamać swoje zasady.
W opowieści Jeannette są zarówno przykre wspomnienia jak i piękne, śmieszne i straszne. Aż trudno uwierzyć, że można tak żyć jak Wallsowie.
"Szklany zamek” to rozliczenie autorki z przeszłością, z niezwykłą otwartością i wrażliwością opowiedziana, daleka od idylli rodzinna historia. Przejmująco prawdziwa, niekiedy przeraża, niekiedy wzbudza podziw, wzrusza. Styl prozy również wywołuje duże wrażenie. Warto przeczytać.