Ratunku, jutro Sylwester!
Postanowiłaś sobie, że choćby się waliło i paliło, w tym roku Sylwestra nie obchodzisz. Dlaczego? Dobre pytanie. Bo ten rok nie należał do najlepszych, bo masz już dosyć wyrzucania pieniędzy w błoto, bo nie masz z kim zostawić dziecka. Powodów, jak to zwykle bywa, jest chyba z tysiąc. I nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki, dzwoni twoja najbliższa przyjaciółka, w pięć sekund burząc twój misternie naszkicowany plan. Postanowione. Idziesz na bal. Kobieta zmienną jest, to prawda stara jak świat. Tylko, że sylwester już jutro, a ty, jak na prawdziwą buntowniczkę przystało, stoisz na środku przedpokoju w starym, znoszonym (ale ciepłym) szlafroku i ukochanych kapciach. Ratunku! Co robić?
Plan awaryjny
Nie panikuj. To ostatnie, czego teraz ci trzeba. Spójrz w lustro, szczerze oceniając swoje oblicze. Zaakceptuj siebie. Powiedz głośno, co widzisz. Doceń to, co ci się podoba. Nie szczędząc przy tym słów konstruktywnej krytyki – ona także jest w cenie. Nie łam sobie głowy fryzjerem. To, że ktoś cię przyjmie za przysłowiowe pięć dwunasta, graniczy z cudem. Poza tym, ekspresowe metamorfozy w nieznanych salonach są dalece ryzykowne. Poproś o pomoc przyjaciółkę i wspólnymi siłami wyczarujcie wystrzałową, sylwestrową fryzurę. Nie kombinuj. Postaw na sprawdzony, pewny look (Najmodniejsze w tym sezonie są wszelkiego rodzaju koki i romantyczne upięcia). Całość spryskaj połyskującym lakierem z dodatkiem brokatu. I gotowe!
Za pięć dwunasta…
Co z kreacją? Sprint po butikach w poszukiwaniu wymarzonego stroju, to jedna z opcji. Drugą, jest szafa twojej przyjaciółki. Co ty na to, żeby pożyczyć od niej sukienkę, która już od dawna ci się podoba? Kumpela z pewnością nie odmówi, a ty będziesz miała jedyną i niepowtarzalną okazję pobawić się w wymarzonej kiecce. Jeśli z jakichś, tylko tobie wiadomych względów, taka możliwość w ogóle nie wchodzi w grę, może warto raz jeszcze przejrzeć własna garderobę? Pobaw się w modelkę, przebieraj się i przymierzaj do woli, aż coś spodoba ci się na tyle, że będziesz chciała w tym wystąpić następnego wieczoru.
Niech żyje bal!
Pamiętaj, że kreacja i fryzura, to nie wszystko. Ważne jest to, z kim i w jakiej atmosferze spędzasz ten szczególny czas. Zapomnij na chwilę o smutkach i problemach. Nie wspominaj o tym, co było, myśląc tylko o tym, co będzie. Szampańskiej zabawy i szczęśliwego Nowego Roku!