Zupełnie jak monotonnie powtarza się cykl roku: wiosna, lato, jesień, zima, wiosna, lato, jesień... Rok po roku, miesiąc po miesiącu, dzień po dniu. Nasi praprzodkowie żyli bliżej natury, obserwowali uważnie wszystkie jej zjawiska,związki pomiędzy zjawiskami pogody i przyrodą. Nie było meteorologów, prognoz długofalowych, pogodynek. Ludzie sami wnioskowali, co też ich czeka z wyglądu nieba, roślin, zachowania zwierząt i ptaków. Przewidywali jaka będzie pogoda w nadchodzących dniach. Obserwacje te były przekazywane z pokolenia na pokolenie, często w postaci przysłów.
Do dnia dzisiejszego, rok w rok 2 lutego obywatele USA i Kanady obchodzą "Dzień Świstaka" (a właściwie Dzień Świszcza). Rada miejska, w towarzystwie licznie zgromadzonych gapiów, uroczyście wyciąga biedne zwierzę z nory. Jeżeli zwierzak zobaczy swój cień, zwiastuje to jeszcze sześć tygodni zimy. Jeśli nie, to oznacza, że wiosna jest już blisko. Przepowiednia ta sprawdza się w około 50% przypadków - czyli po polsku mówiąc: „na dwoje babka wróżyła".
Najsłynniejszy świstak meteorolog pochodzi z Punxsutawney, małego miasteczka w Pensylwanii. Jest na etacie od 1887 roku ten świszcz Phil. W tym czasie zobaczył on swój cień 96 razy (ostatni raz w 2009 r.), zaś cienia nie zobaczył 15 razy (po raz ostatni w 2007 r.).
A jaka będzie przepowiednia w tym roku? Dowiemy się znów już jutro punktualnie o godzinie 12 - oczywiście czasu miejscowego. Chyba, że odwołamy się do rodzimej mądrości ludowej. Wystarczy przypomnieć sobie, jak to w styczniu z pogodą bywało ( w tym roku, to raczej monotonnie: biało, mroźnie, śnieżnie...), poczytać przysłowia i prognoza prawie gotowa.
Styczniowe przysłowia pogodowe
- Po styczniu jasnym i białym będą w lato upały.
- Kiedy styczeń najostrzejszy wtedy roczek najpłodniejszy.
- Jak styczeń zachlapany to lipiec zapłakany.
- Kiedy w styczniu rośnie trawa, licha w lato jest postawa.
- Styczeń pogodny wróży rok chłodny.
- Gdy w styczniu deszcz leje, złe robi nadzieje.
- Nie oczekuj w styczniu słońca, bo zima nie będzie mieć końca.
- Gdy Trzech Króli mrozem trzyma będzie jeszcze długa zima.
- Na Trzech Króli słońce świeci wiosna do nas pędem leci.
- Fabian i Sebastian (20.01) gdy mróz dadzą srogą zimę przyprowadzą.
-Jak św. Franciszek (24.01) w słońcu, to mrozy w końcu.
- Święta Aniela (27.01) pogodę marcową rozdziela.
No i jak tak na te przysłowia popatrzyłam, to przyznam, włos mi na głowie stanął (a wyczyn to, bo włos u mnie długi). Z mądrości ludowej w przysłowia skondensowanej jasno wynika, że zima tegoż roku to szybko sobie od nas nie pójdzie. Jedyna nadzieja w amerykańskim świstaku. No i w przysłowiu lutowym, który dziwnym trafem jako wyznacznik również wybrał sobie dzień 2 lutego czyli nasze Święto Matki Boskiej Gromnicznej:
- Kiedy Gromniczna (2.02) zimę traci, to Święty Maciej (24.02) ją wzbogaci.
- Jak suche i jasne Gromnice, przyjdą jeszcze śnieżyce.
- Kiedy na Gromniczną mróz, zładuj sanie, szykuj wóz.
- Gdy jasne słońce w dzień gromniczny będzie, więcej niż przedtem śniegu spadnie wszędzie.
- Gromnice w śniegu, wiosna jest w biegu, lecz gdy pogoda, dla wiosny zawoda.
- Jak na Matkę Gromniczną, tak na święty Józef (19.03).
- Jasna Gromnica – zła orędownica.
I najciekawsze:
- Gdy w Gromnicę (2.02) z dachów ciecze, zima jeszcze się przewlecze.
Od wczoraj patrzę w górę i sprawdzam czy kapie, czy nie kapie. Ale jeśli sprawdzalność przy meteorologicznych przepowiedniach ludowych również wynosi 50%, to nasuwa się jeden jedyny wniosek:
- Czy ciecze z dachu, czy nie ciecze; przewlecze się lub nie przewlecze!