Od wielu lat jesteśmy przekonani, że inne nacje mają lepiej. Kiedyś Kanada i Stany, później Japonia i Irlandia były synonimem dobrobytu i bogactwa. Ale, czy aby na pewno inni mają od nas lepiej? Bogata Japonia wzbogaciła się o nowe jednostki chorobowe kończące się śmiercią:
- karoshi czyli zapracowanie się na śmierć przez menedżerów, (spowodowaną wylewem albo zawałem z nadmiaru obciążenia organizmu obowiązkami wynikającymi z pracy)
- karo-jisatsu czyli popełnianie samobójstwa z przepracowania.
Karoshi nie jest zjawiskiem nowym, gdyż pierwszy taki przypadek odnotowano w Japonii w 1969 roku. Co najstraszniejsze, dotyka ono nagle ludzi zdrowych w okresie wielkiej aktywności psychofizycznej. Cechą wspólną i charakterystyczną dla przypadków karoshi jest zbyt dużo pracy zawodowej (takiej typowo urzędniczej, za biurkiem, przed komputerem) i ciśnienie małej ilości czasu, które wzmaga stres. Karoshi nie dotyka szarych podrzędnych pracowników, którzy mają nad sobą wielu zwierzchników, ale przeważnie ludzi sukcesu na samodzielnych stanowiskach. A samodzielność powoduje, że odpowiedzialność za wykonywane obowiązki nie rozkłada się, lecz kumuluje na jednej osobie. Czyli zwiększa obciążenie stresem.
W japońskim społeczeństwie, w którym honor od wieków był odmiennie oceniany, staje się modne posiadanie w rodzinie kogoś, kto zmarł z przepracowania. Tradycjajapońska szanująca osoby lekceważące śmierć przyjmuje karoshi jako wyróżnienie dla rodziny, czego potwierdzeniem są niejako rządowe rekompensaty pieniężne - bardzo wysokie jak na ubezpieczenie. Nie jest to zjawisko marginalne, bo dotyka ok. 10 tysięcy osób rocznie.
Pracoholizm w Polsce
W Polsce również jest co raz więcej osób dotkniętych pracoholizmem. Z jednej strony strach przed utratą źródła dochodu, z drugiej wyścig szczurów, który jako rywalizacja daje zastrzyk adrenaliny - to przyczyny pojawiającego się uzależnienia od pracy. Brak snu, nieregularne posiłki, zbyt duże ilości kawy a przede wszystkim brak czasu na odpoczynek i relaks związane są nierozerwalnie z pracoholizmem, a nie mogą pozostać bez negatywnego efektu dla zdrowia. W konsekwencji zamiast sukcesów w pracy narasta brak koncentracji, problemy z percepcją i szereg innych problem zdrowotnych prowadzących do karoshi.
Według przeprowadzonych badań statystycznych Polacy pracują najdłużej w Europie, a dodatkowo kryzys pogłębił obawę pracowników przed stratą pracy, co wykorzystali pracodawcy, wymagając więcej od swoich ludzi. Te rosnące wymagania, stres i zmęczenie powodują, że większość z pracujących zaraz po powrocie z pracy włącza telewizor albo od razu kładzie się spać. Przemęczenie odbija się na nastroju, powoduje zaburzenia w relacjach z członkami rodziny czy przyjaciółmi. Praca, która miała być tylko środkiem na zarobienie pieniędzy na życie i przyjemności staje się całym życiem.
Zanim dopadnie Cię karoshi lub karo-jisatsu warto w skrytości ducha przeprowadzić analizę zysków i strat. Warto jest tak się przepracowywać? Pieniądze nigdy nie zastąpią czasu zabranego dzieciom, ani tym bardziej zdrowia lub nawet życia. Nie warto żyć w drugiej Japonii.
Tekst wyróżniony przez redakcję