Wielkanocne ciekawostki
Niektórzy marzą, by spędzić święta na Wyspie Wielkanocnej. Ta wulkaniczna wyspa o powierzchni 163 km2, zwana inaczej Rapa Nui, znajduje się na Oceanie Spokojnym - 3600 km od wybrzeży Ameryki Południowej i należy do Chile. Atrakcję turystyczną stanowi ok. 600 kamiennych posągów o wysokości do 15 m, kamienne platformy oraz ruiny dawnych osad.
Mało kto wie, że popularne mazurki przywędrowały do nas z Turcji. Kunsztownie ozdobione lukrem i bakaliami ciasta przypominają tureckie dywaniki. Kiedyś, gdy gospodynie piekły baby drożdżowe, kuchnia musiała być zamknięta na klucz, aby nikt obcy nie zaszkodził rosnącemu ciastu głośną rozmową lub „złym okiem". Upieczone baby umieszczano na poduszkach i dopóki nie ostygły mówiono szeptem.
Do koszyczka ze święconką wkładamy chrzan, pieprz i sól. Nie każdy wie, że te przyprawy mają przypominać o gorzkiej męce Chrystusa. Dawniej wielkanocne śniadanie rozpoczynano od zjedzenia całego korzenia chrzanu, który chronił przed bólem brzucha.
Dawniej wierzono, że jeśli w Wielką Sobotę umyjemy twarz w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, to znikną piegi i inne mankamenty urody. Niezwykłą moc przypisywano też palmom. Połknięcie bazi z wierzbowej gałązki poświęconej w Niedzielę Palmową miało chronić przed chorobami, m. in. strzec od bólu zębów. Zatknięte za obraz lub włożone do wazonów palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.
Przed Wielkanocą robimy wielkie świąteczne porządki nie tylko po to, by mieszkanie lśniło czystością. Porządki mają także symboliczne znaczenie - wymiatamy z mieszkania zimę, a wraz z nią wszelkie zło i choroby.
Pierwsze znaleziska pisanek (glinianych i skorup jaj) na ziemiach polskich pochodzą z X wieku z wykopalisk koło Opola i Wrocławia. Zapisy o leczniczych właściwościach pisanek i cudownych wyzdrowieniach dokonanych za ich sprawą znajdują się w XVIII-wiecznych kronikach i żywotach świętych.
Zwyczaj ustawiania na świątecznym stole baranka z czerwoną chorągiewką wprowadził w XVII wieku papież Urban V.
W Wielką Sobotę w Koprzywnicy koło Sandomierza po wieczornej mszy z kościoła w rynku wychodzi procesja z Najświętszym Sakramentem, a na jej czele kroczą tzw. "bziuki"- zwykle 4 dorosłych mężczyzn w żaroodpornych uniformach i kaskach. Ich rola polega na „bziukaniu", czyli robieniu wysokich płomieni z zapalanej w powietrzu nafty.
W okolicach Bochni i Wieliczki w Poniedziałek Wielkanocny chodzi „siuda baba". Przebrana postać zaczepia przechodniów, polewa ich wodą, czerni sadzą twarze i ubrania, a przy tym domaga się datków.
Co roku w świąteczny poniedziałek na Zwierzyńcu w Krakowie odbywa się Emaus, barwny i gwarny kiermasz wielkanocny, na którym można nabyć wyjątkowe zabawki i krakowskie figurki.
Garść przysłów
„W dnie krzyżowe męka Boża, wstrzymaj się od siewu zboża"
„Jak w Wielki Piątek pada, to będzie suchy rok"
„Jak na Wielkanoc pada, co trzeci kłos w polu upada"
Wielkanocne symbole i zwyczaje
Święconka
W Wielką Sobotę - dniu radosnego oczekiwania - koniecznie należało poświęcić koszyczek lub wielki kosz z jedzeniem. Nie mogło w nim zabraknąć baranka (symbolu Chrystusa Zmartwychwstałego), mięsa i wędlin (na znak, że kończy się post). Święcono też chrzan, - bo „gorycz męki Pańskiej i śmierci została zwyciężona przez słodycz zmartwychwstania", masło - oznakę dobrobytu - i jajka - symbol narodzenia. Święconkę jadło się następnego dnia, po rezurekcji. Dziś raczej przygotowujemy koszyczki, w których liczy się symbolika, a nie ilość produktów.
Ogień i woda
W Wielką Sobotę święci się w kościołach pokarmy, wodę i ogień. O zmierzchu rozpalane jest przy kościele ognisko, które kapłan poświęca, a zgromadzeni wierni zapalają od niego przyniesione świece. Dawniej od tych płonących świec gospodarze rozpalali pod kuchnią ,nowy ogień", a dom i całe obejście kropili poświęconą wodą. Od niepamiętnych czasów wodę uważano za symbol m.in. chaosu, uzdrowienia, źródła życia, odrodzenia ducha i ciała, zmartwychwstania, oczyszczenia, dobra i zła, duszy ludzkiej. Po trosze każdy z tych symboli jest obecny w wielkanocnym poniedziałkowym oblewaniu, nazywanym maczanką, oblewanką, polewanką, lejkiem albo śmigusem-dyngusem.
Pisanki
Królujące na wielkanocnym stole jajko jest symbolem życia i odrodzenia. Tradycja pisanek i dzielenia się święconym jajkiem sięga daleko w przeszłość. Już starożytni Persowie wiosną darowali swoim bliskim czerwono barwione jaja. Zwyczaj ten przyjęli od nich Grecy i Rzymianie. Pisanki to też element pogańskich obrzędów Słowian. Oprócz malowanych wykonywano również kamienne i gliniane jaja. Istnieje dużo różnych technik barwienia i zdobienia jaj, nazwy kraszanki, pisanki, malowanki, naklejanki wskazują na sposób ich wykonania. Niestety powoli zanika tradycja robienia wzorów woskiem i farbowanie w wywarze z łusek cebuli. Obecnie często sięgamy po gotowe nalepki i sztuczne barwniki. Pisanki służyły kiedyś do zabawy: turlano po stole malowane jaja zderzając je ze sobą. Wygrywał ten, czyje pozostało niestłuczone. Uderzano też pisanką o pisankę. Ten, którego jajo nie rozbiło się, zwyciężał i zdobywał pisanki przeciwnika.
Palma
Niedzielę Palmową kiedyś nazywano kwietną lub wierzbną. Palemki - rózgi wierzbowe, gałązki bukszpanu, malin, porzeczek - ozdabiano kwiatkami, mchem, ziołami, kolorowymi piórkami. Po poświeceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połkniecie jednej poświeconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo i urodę.
Zajączek
W niektórych regionach dzieci obdarowywane są łakociami i upominkami od tzw. zająca. Dawniej na zewnątrz domu, w ogrodzie umieszczano gniazdko, koszyczek ze słomy lub mchu a w nim ukrywano słodycze np. czekoladowe jajka, cukrowego baranka. Dzieci szukając zajączka miały sporo uciechy. Dzisiaj zwyczaj ten prawie zanikł. Zając symbolizuje zdrowie, płodność i wiosenną odnowę. Kiedyś jego wizerunek kojarzono z grzesznikiem, który odpokutował swe winy.
Śmigus-dyngus
Najbardziej znany i najbardziej dziś kłopotliwy jest zwyczaj oblewania się wodą
W „lany poniedziałek" oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła - to nieprędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką - stąd każda panna starała się, by jej kraszanka była najpiękniejsza. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba.
W zwyczaju powszechnym było kiedyś, dziś już rzadziej, chodzenie w drugie święto wielkanocne po domach z tzw. dyngusem. Czynili to i czynią przeważnie
dzieci. Wchodząc do domu, uderzały gałązkami domowników i mówiły:
„ Przyszedł ja po dyngusie
i zaśpiewam o Jezusie.
Jezus wstał, dyngus dał,
A wy pani nie dumajcie
Ino jajka w koszyk walcie"
Wielkanocne pieśni
Najkrótszą pieśnią wielkanocną jest „alleluja". Słowo to przetłumaczone z hebrajskiego znaczy „chwalcie Boga". Rozbrzmiewa ono podczas liturgii kościelnej przez cały rok. Milknie podczas dni Wielkiego Postu, dopiero w czasie wigilii paschalnej zostaje uroczyście zaintonowane.
Z lat 1360-70 pochodzi świadectwo istnienia pieśni rezurekcyjnej „Wstał z martwych Król nasz, syn Boży". Stara jest też inna pieśń wielkanocna „Krystus z martwych wstał je" zapisana przez Świętosława z Wilkowa w 1365 roku. Popularna i nadal często śpiewana „ Wesoły nam dzień nastał" pochodzi z XV wieku.
Pośród pieśni maryjnych szczególnie cenne jest wielkanocne „Regina coeli". O tej antyfonie wspomina się po raz pierwszy w Rzymie około roku 1200. Recytuje się ją lub śpiewa na stojąco. Tłumaczenie wraz z piękną melodią stało się jedną z najbardziej popularnych pieśni wielkanocnych: „Wesel się królowo..."
ZOBACZ TAKŻE:
STROIKI WIELKANOCNE >>