
Mamy już kwiecień, a ja dopiero teraz dopadłam swój dokładny horoskop na ten rok! Oczywiście, jak każdy, wcale w to nie wierzę i zawsze czytam tylko z ciekawości. Może nie jest to najlepszy sposób na dodanie sobie otuchy, ale czasami działa.
W pracy będzie stabilnie, a w trzecim kwartale szykują się zmiany. Stabilnie – znaczy będzie tak samo nudno jak przez ostatnie pół roku. No cóż. Praca bibliotekarki do czegoś zobowiązuję! Zmiana - całkiem możliwe, bo umowę mam tylko do sierpnia. Chyba, że poszczęści mi się na najbliższej rozmowie kwalifikacyjnej!
Mogę też śmiało zacząć inwestować na giełdzie! To nie ważne, że wcale się na tym nie znam, i że na koncie mam ostatnie 13zł. i trzy dni do wypłaty. Eh... A o wygranej w totolotka horoskop nadal milczy.
Będę cieszyła się wyjątkowym zdrowiem! Jednak nie dopisali, czy będzie wyjątkowo dobre, czy wyjątkowo kiepskie i wyjątkowo odstające od normy. Samopoczucie będę miała dobre, ale narzekać będę na drobne problemy z krążeniem. Mam nadzieję, że nie oznacza to na przykład braku miesiączki i nieplanowanej ciąży. Jak wiadomo horoskopy najczęściej mają charakter symboliczny!
Z partnerem dojść do porozumienia nie mogłam, ale teraz na pewno znajdziemy wspólny język.... W sumie to nie było źle, ale skoro ma być jeszcze lepiej to zdecydowanie mogę się na to zgodzić! Aha, mówiłam, że zawsze można znaleźć w horoskopach coś optymistycznego!