Łapki precz!
Ja wiem, że to jest wręcz masochizm, ale jeśli ugryzł cię komar musisz powstrzymać się od drapania swędzącego miejsca. Inaczej wywołasz podrażnienie lub nawet infekcję, czego skutkiem będzie kilkucentymetrowe, czerwone, swędzące jeszcze bardziej bąblicho.
Zagryź więc wargi i spróbuj przeczekać te trudne chwile po ukąszeniu. Za jakieś kilka, kilkanaście minut powinno przestać już tak swędzieć. Jeśli nie możesz wytrzymać, przemyj swędzące miejsce chłodną wodą lub przyłóż kostkę lodu. Możesz oczywiście także posmarować je maścią na ugryzienia owadów , hydrocortizonem lub, uwaga, antyseptycznym płynem do płukania gardła.
Jeśli akurat nie masz w domu żadnych medykamentów, możesz uciec się do domowych sposobów. Jednym z nich jest zrobienie pasty z sody oczyszczonej i wody i tym smarować miejsce po ugryzieniu albo posmarowanie bąbla pastą do zębów.
Możesz też spróbować natrzeć je olejkiem z drzewa herbacianego, powinien być dostępny w sklepie zielarskim.
Nasze babcie polecają olejek waniliowy, który sprawdza się podobno nie tylko przy pieczeniu pysznego ciasta, ale także w walce z komarami (należy się nim posmarować). Do smarowania natomiast używają spirytus salicylowy, ocet, w którym wcześniej gotowały się liście włoskiego orzecha, sok z cytryny, goździki, czy ocet połączony z wyciągiem z mięty, liści laurowych, pelargonii lub czeremchy (zapach odstraszy komary, a ocet załagodzi ukąszenia)
Żeby nie swędziało babcinym sposobem są okłady z plasterków surowego ziemniaka, cebuli, czy okładów z rozcieńczonego amoniaku
Tajemna moc roślin
Poczuj się jak czarownica i jeśli posiadasz przydomowy ogródek lub balkon zasiej kilka odstraszaczy. Magiczną moc mają na przykład pelargonie, albo kocimiętki. Także bazylia, obok walorów smakowych, ma właściwości odstraszania insektów. Roślina o nazwie Plectranthus coleoides też ma właściwości odstraszające, bowiem w wyniku dotyku wydziela specyficzny zapach, którego nie lubią komary (trzeba ją często „dotykać").
Jeśli nie chcesz mieć komarów w domu, oprócz środków chemicznych wkładanych do wtyczek elektrycznych, możesz postawić na parapecie spodeczek z ułożonymi plasterkami cebuli, albo zawiesić zielone listki pomidorów.
Sama też możesz odstraszać komary, tylko musisz się poświęcić i jeść duże ilości czosnku i cebuli, po których twój organizm będzie wydalał dość nieprzyjemny zapach, który sprawi, że komary będą unikać twojego towarzystwa. Niestey uciekać od ciebie będą także i ludzie, więc ten sposób, mimo, że skuteczny, nie cieszy się ogromną popularnością.
Mniej szkodliwym dla otoczenia sposobem jest przyjmowanie witaminę B6 - komarom nie podoba się zapach potu, jaki wydziela nasz organizm w trakcie jej przyjmowania.
Istnieje także możliwość ratowania się olejkami eterycznymi - cynamonowym, bazylikowym oraz waniliowym.
Czytaj także:
Artykuł wyróżniony przez redakcję