Każdy ma swój własny sposób na urządzanie pokoju. Jedni szukają inspiracji w gotowych wnętrzach prezentowanych w salonach meblowych. Inni oddają się w ręce architekta wnętrz. Znam też i takich, którzy spędzają całe wieczory na precyzyjnym planowaniu układu pokoju. Rysują projekty, przesuwają mebelki w programach komputerowych.
Nie neguje tych pomysłów. Jednak moim zdaniem, urządzanie wnętrza powinno zaczynać się od jednej rzeczy, która intuicyjnie pasuje do miejsca. To tak jak miłość od pierwszego wejrzenia. Czasem po prostu wiadomo, że na tym oknie ma stanąć fioletowa doniczka albo w tym koncie niebieski fotel.
Mój pomysł na pokój zaczął się od...pomarańczowej kanapy.
Narożne siedzisko w tym dynamicznym kolorze wyznaczyło resztę pomysłów na urządzenie pokoju.
Pierwszy pomysł to feria barw. Skoro kanapa jest pomarańczowa, to doniczki mogą być zielone a lampa czerwona. Skoro pomysł na takie żywe, różnorodne kolory to najlepiej pasuje styl modern Pop Art. Kolorowo ale prosto. Żadnych firaneczek, drobiazgów czy bibelotów. Duże proste wzory, wyraźne kolory. Barwne plamy. W tego typach wnętrz dobrze czują się osoby energiczne, odważne i ciekawe świata. Mix kolorów może dawać wrażenie bałaganu, dlatego też nie należy przesadzać z ilością mebli i dodatków.
W tym rozwiązaniu miałam pomysł na pewien ciekawy akcent. Chciałam powiesić na ścianie piękną wycinankę łowicką, kolorowe dzieło na czarnym tle. Tego typu rozwiązanie nadaje wnętrzu indywidualny, unikalny charakter.
Drugi pomysł, nieco bardziej stonowany jednak nadal na zasadzie kontrastu. Tutaj dopełnieniem pomarańczowej kanapy miały być oliwkowe lub jasnozielone dodatki. Taki mix oliwka (lub mięta) z pomarańczem nadawałby pomieszczeniu lekkości. Stonowana zieleń stanowiłaby większe plamy we wnętrzu, czyli ścianę, dywan a także wystrój okna. Natomiast pomarańcz przewijałby się w dodatkach, typu poduchy, podkładki na obrusie czy wazon. Pozostałe meble raczej z jasnego drewna, również o prostych kształtach.
Mieszanka kolorystyczna pomarańczy z pistacją to dobre połączenie dla osób spokojnych, które czasami potrzebują zastrzyku energetycznego. Ciemniejsze połączenie "marchewka z groszkiem"
to coś dla osób odważniejszych, które nie boją się koloru we wnętrzu.
Najbardziej stonowany pomysł dotyczył wykorzystania barw jesieni. Czyli wykorzystanie palety barw od żółci przez czerwień aż po brąz. Wszelkie odmiany pomarańczu, cegły, czy słonecznej żółci. Pomysł jest najbezpieczniejszy dla osób, które nie lubią krzykliwych baw. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że to pomysł dla konserwatystów. Takie kolory budują wnętrze ciepłe, pełne harmonii i bezpieczeństwa.
Utrzymanie pomieszczenia w jednej tonacji wymaga jednak dobrego wyczucia kolorów. Okazuje się bowiem, że „hiszpańska pomarańcza” nie koniecznie musi pasować do „blasku pomarańczy”. Warto więc przy kupowaniu farb, zasłon czy też mebli mieć ze sobą skrawek tkaniny z naszej pomarańczowej kanapy, który pomoże przy wyborze dalszych elementów wyposażenia.
Może macie jeszcze inne pomysły na pokój z pomarańczową kanapą. Chętnie poznam Wasze sugestie, chętnie skorzystam z innych kolorystycznych inspiracji. Pomarańczowy jest bowiem bardzo wszechstronnym kolorem. Świetnie działa na psychikę człowieka, zwiększa optymizm i chęć do działania. Nie bójmy się tego koloru.