Wszystko jedno, czy jesteś kierowcą rajdowym, górnikiem, stolarzem czy piłkarzem (od żadnego z tych zawodów nie ma rodzaju żeńskiego! skandal!), to, że jesteś kobietą nie znaczy, że jesteś gorsza.
Fotograf też jest rodzaju męskiego, przynajmniej w gramatyce. W rzeczywistości bywa różnie. Na szczęście! Coraz więcej kobiet decyduje się złapać za aparat i wyruszyć w świat robiąc zdjęcia. Nie chodzi tylko o pamiątki z wakacji, ale także o zajmowanie się zdjęciami zawodowo.
Jedną z najpopularniejszych kobiet za obiektywem jest Veronique Vial, znana między innymi ze swojego projektu "Before 10 am", gdzie na czarno-białych fotografiach uwieczniła kobiety i mężczyzn (zwykle są to osoby znane) przed dziesiątą rano.
Wśród jej prac znajduje się także zdjęcie polki - Weroniki Rosati. Inną znaną na całym świecie fotografką jest Annie Leibovitz. Amerykańska portrecistka stała się ikoną kobiecej fotografii. Otrzymała światowej rangi nagrody w dziedzinie fotografii, m.in. Nagrodę Grammy oraz International Center of Photography. Takie osiągnięcia mobilizują do pracy!
Wśród polek warto wspomnieć o fotografującej podróżniczce - Beacie Pawlikowskiej, która ze swoich licznych wypraw przywozi niezmiennie tysiące fantastycznych zdjęć.
Nie wszyscy wiedzą, że także piosenkarka, Justyna Steczkowska zajmuje się fotografią. Jednym z jej ostatnich przedsięwzięć było wykonanie zdjęć sławnych osób i połączenie ich z fotografiami zwycięzców konkursu ekologiczno-fotograficznego sponsorowanego przez firmę BAYER (notabene, zwycięzcą konkursu został mężczyzna).
W naszym kraju jest też mnóstwo nieodkrytych talentów, które umieszczają swe prace na portalach fotograficznych. Wśród nich warte polecenia są autorki ukrywające się pod pseudonimami - Aleksandra W. -"zenibyfajnie" , oraz Anna B. "aniiaaby" udzialające się na portalu modelingowym maxmodels.pl.

(powyżej autoportret pani zenibyfajnie pochodzący z jej strony intrnetowej www.zenibyfajnie.maxmodels.pl)
Oczywiście to tylko kilka, wybiórczo przywołanych kobiet za obiektywem. Fotografek jest coraz więcej, ale niestety wciąż mniej niż fotografujących panów. Może czas to zmienić?