Podobno w każdym z nas przez całe życie drzemie dziecko. „We mnie na pewno nie!" Zripostuje stanowczo niejedna pani oglądając swoją nad wyraz dorosłą figurę w lustrze, lub niejeden odziany w garnitur pan z wąsikiem na obliczu. Czy aby na pewno?
Ranking nieśmiertelnych zabawek, które mogą w jakiś sposób towarzyszyć nam przez całe życie:
1. Lalka Barbie - najbardziej rozpoznawalna lalka na świecie została stworzona przez Ruth Handler (w której żyłach płynęła część krwi polskiej, więc możemy uznać, ze to nasza zabawka). Barbie zadebiutowała 9 marca 1959 w Nowym Jorku na targach zabawek. Ta plastikowa modelka zawsze podążała z duchem czasów. Wzorowała się na najpiękniejszych i najmodniejszych kobietach świata.
A na lalce Barbie wzoruje się w sposób jawny lub podświadomy wiele dorosłych kobiet. A nawet można powiedzieć, że znaczna większość. Nie chcę bynajmniej tutaj wspominać o rosnącej modzie na operacje plastyczne, które mają upodobnić żywą kobietę do plastikowego wzorca. Raczej o skłonności lalki Barbie do kolekcjonowania najmodniejszych ciuszków projektowanych przez najsłynniejszych światowych projektantów (Calvin Klein, Cartier, Gucci, Galliano, Dolce & Gabbana czy Gianni Ersace). W końcu ta lalka została stworzona właśnie po to, żeby ją przebierać w najmodniejsze ubranka. Więc przed kolejną galopadą po sklepach z odzieżą zastanówmy się, czy następna bluzeczka jest nam faktycznie potrzebna, czy ma uzupełnić wypchaną już i tak szafę z ubrankami. Może dziewczynka, która siedzi w nas, nadal czuje potrzebę strojenia ... lalki.
2. Lalka bobasek - niemowlę w śpioszkach, które jako mała dziewczynka chciałaś nieustannie tulić do snu, karmić butelką lub przewijać. Teraz tak podobna do prawdziwego niemowlęcia, że możemy dokupić do niej tyle samo akcesoriów, co i do prawdziwej wyprawki dla noworodka. W dzieciństwie większość dziewczynek z zapałem przewija małe plastikowe pupki, co u feministek wywołuje gorszące sprzeciwy. W dorosłym życiu to przewijanie nie jest już takie radosne, za to maleństwo, którym się opiekujemy wzbudza w nas dużo większe emocje...
Ale cywilizacja potrafi wszystko wynaturzyć. Lalka typu reborn charakteryzuje się tym, że wyglądem przypomina ludzkie niemowlę z pierwszych tygodni, a nawet pierwszych dni życia. Materiały, z których jest wykonana dobrano tak, by do złudzenia przypominała prawdziwego oseska. Lalka ma między innymi na rączkach i nóżkach realistycznie wymalowane żyłki i przebarwieniaskórne. Na zamówienie można dostać lalkę niemowlę wzorowaną na ... zmarłym dziecku. Śmierć dziecka jest niewątpliwie wielką tragedią. Wręcz niedopisania. Ale tworzenie plastikowego fantomu utraconego dziecięcia wzbudza we mnie mieszane uczucia, w których przeważa trwoga. Straszny pomysł oferowania pseudo zabawki.
3. Klocki - drewniane, plastikowe czy nawet metalowe. Różnej wielkości, kształtów. Dla chłopców i dla dziewczynek. Każdy z nas miał choć jedno pudełko, bo od lat rodzice wierzą, że takie zabawki rozwijają u pociech zdolności manualne i orientację w przestrzeni.
Wielkie koncerny meblarskie chcą w nas nadal rozwijać talenty i zdolności. Dlatego dostajemy meble w postaci listewek, deseczek, gwoździków i zawiasków. Tylko dlaczego czasami tak ciężko te wszystkie elementy połączyć w jedną zgrabną całość? Może za mało ćwiczeń w dzieciństwie na klockach lego?
4. Kolejka - serpentyna torów na podłodze i mknący po szynach pociąg, to marzenie niejednego z chłopców. Kiedyś niezły tłumek gromadził się w Składnicy Harcerskiej, żeby podziwiać wspaniałą i olbrzymią makietę, na której mijały się składy osobowe i towarowe w otoczeniu gór, lasów i miasteczek. Minęły lata, a tu i ówdzie mieszka wielbiciel dalekich podróży. Każdy przed snem widzi się w mknącym po szynach ekspresie. Ale jedynie nieliczni wychodzą z domu po papierosy i odnajdują się po 15 latach w Sochaczewie z drugą żoną i gromadką dzieci.
5. Samochód wyścigowy - to zabawka nieśmiertelną. Każdy dorosły mężczyzna i wiele kobiet śni po nocach, żeby taką zabawką móc się bawić na co dzień. Im nowocześniejszy model tym bardziej pożądany. Najbardziej interesuje mnie, po co komuś samochód wyścigowy w mieście, w którym istnieje ograniczenie szybkości do 50 km na godzinę. Taka prędkość nie wiele ma wspólnego z wyścigami, chyba że rowerowymi. A rower jest dużo tańszy i zdrowszy...
Każdy z nas ma nadal swoją ukochaną „zabawkę" bez względu na liczbę lat w metryce. Komputer z grami, filmy DVD, kamerę cyfrową, markową garsonkę czy 101 parę butów... I dobrze, że wciąż potrafimy odnaleźć nasze wewnętrzne dziecko i pozwalamy sobie na zakup elektronicznego gadżetu czy kolejnych korali. Ważne jest tylko to, żebyśmy się w tym gromadzeniu rzeczy nie zatracili. Bo zawsze milej bawić się z kimś niż samemu.