Nie możesz oceniać się bez przerwy, krytykować nieustannie siebie, własny wygląd i uważać, że każdy, kto znajdzie się w zasięgu twojego wzroku ocenia Ciebie wyłącznie negatywnie? To bardzo niepokojące objawy. Wszystko może bardzo łatwo wyrwać się spod kontroli - nietrudno jest zacząć przesadzać.
Wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań, żeby przekonać się, czy należysz do osób, które są zbyt skoncentrowane na własnym wyglądzie. Wyłącznie na wyglądzie zewnętrznym i to bardziej jego wadach, usterkach czy niedoskonałościach niż na zaletach. Jeśli szczerze odpowiesz sobie na poniższe pytania i okaże się, że większość Twoich odpowiedzi jest twierdząca, czas zrobić coś dla siebie i poprawić własne samopoczucie.
- Czy uważasz, że jesteś gruba?
- Czy często pytasz innych o to, czy masz nadwagę?
- Czy systematycznie mierzysz swoje wymiary?
- Czy ważysz się częściej niż raz w tygodniu?
- Czy uważasz, że waga kłamie i nie działa właściwie?
- Czy często przeglądasz się w lustrze?
- Czy nie podoba Ci się Twój wygląd?
- Czy uważasz, że wszystkie Twoje koleżanki wyglądają lepiej od Ciebie?
- Czy wstydzisz się założyć bikini?
- Czy krepujesz się swobodnie opalać na plaży?
- Czy często myślisz, że jesteś za gruba?
- Czy unikasz wychodzenia ze znajomymi, kiedy wiesz, że Twój wygląd będzie się liczył?
- Czy unikasz publicznych prezentacji (np. przenigdy nie wyszłabyś pierwsza na parkiet, bo wszyscy patrzyliby tylko na Ciebie)?
- Czy porównujesz swoją sylwetkę z sylwetkami Twoich znajomych?
- Czy unikasz odsłaniania swojego ciała nawet przed swoim partnerem?
- Czy kochasz się wyłącznie przy zgaszonym świetle i najlepiej pod przykryciem?
- Czy zdarza Ci się nosić za duże i workowate ubrania?
- Czy kiedy ktoś na ciebie patrzy, sądzisz, że wyłącznie dlatego, ze jesteś gruba?
- Czy waga wpływa na Twoje samopoczucie?
- Czy starasz się wepchnąć w za małe ubrania, mimo, że są bardzo ciasne?
Przeczytałaś już te pytania, odpowiedziałaś na nie i pewnie sądzisz, że znaczna większość typowych kobiet odpowie twierdząco na powyższe pytania. Może i tak, ale jeżeli rzeczywiście odpowiedziałaś na WSZYSTKIE (lub więcej niż 15) twierdząco, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że za bardzo przejmujesz się swoim wyglądem.
Zapewne jest to zupełnie niepotrzebne i wcale nie znaczy, że rzeczywiście Twoja figura nie ma żadnych zalet, za to same wady... Oznacza to, że twoim problemem jest niska samoocena. Mogła się pojawić z różnych powodów, być skutkiem róznorodnych przyczyn.
Może jesteś zbyt ambitna, za bardzo dążysz do ideału i nie pozwalasz sobie na najmniejszy błąd. Surowo patrzysz na siebie, niczym nad wyraz wymagająca nauczycielka i wciąż doszukujesz się w sobie usterek.
Może mąż, teściowa, toksyczni rodzice wpoili w Ciebie przekonanie, że nie jesteś ideałem. Niestety nawet najbliżsi ludzie poprzez ciągłą krytykę potrafią zatruć w nas radość życia i spowodować, ze stajemy się kłębkiem kompleksów, który o niczym bardziej nie marzy niż zaszyć się w ciemnym kącie.
Może masz pseudo przyjaciółkę, która z satysfakcją dołuje Cię na każdym kroku złośliwymi uwagami. Zdarzają się osoby, które żywią się frustracją innych. Zdarzają się koleżanki, które uwielbiają mieć w swoim otoczeniu zakompleksioną satelitę, przy której prezentują się lepiej.
Może to tylko chwilowe przygnębienie każe Ci się tak surowo oceniać. Humor Ci się poprawi, nadrobisz braki w witaminie PP (Czy to ADHD czy brak PP?) i znów wszystko będzie dobrze.
Bez względu na to, co powoduje Twoją niską samoocenę - najwyższy czas wziąć się za siebie i zacząć szukać w sobie plusów. Może konieczna będzie wizyta u psychologa, który pomoże Ci nabrać dystansu. Może szczera rozmowa z przyjaciółką stanie się swoistym Katharsis. Ale przede wszystkim - bądź dla siebie dobra. Popatrz na swoje ciało ciepło - nie jak surowy krytyk, ale jak mama na ukochaną córkę. Nie przejmuj się tak niedoskonałościami, bo każdy jakieś ma, a ideały nie istnieją w naturze. Przyjrzyj się sobie dokładnie, ale całkiem obiektywnie i od góry do dołu, a na pewno znajdziesz piękno i twoja niska samoocena zniknie... A potem wystarczy je jedynie pielęgnować, podkreślać i nie dać się znów wpędzić w amok samokrytyki.
Przeczytaj JAK POKONAĆ NIEŚMIAŁOŚĆ
JAK BYĆ ASERTYWNĄ
Tekst wyrózniony przez redakcję