Babskie Sprawy
Jesteś tutaj: w-spodnicy.pl » Babskie sprawy » Na miejscu pierwszym - dziekanat |

Na miejscu pierwszym - dziekanat

Droga każdego studenta zaczyna się i kończy w dziekanacie – najważniejszym miejscu każdej uczelni. Dlaczego najważniejszej? – to pytanie może postawić jedynie osoba, która drogę przez wiedzę akademicką ma jeszcze przed sobą. Dlatego, że jest to miejsce pracy dziekana wraz z osobami stanowiącymi obsługę administracyjną. I to ta obsługa administracyjna jest tak istotna.

W dziekanacie są planowane zajęcia, przyjmowane wszelkie podania (dotyczące wszystkich możliwych spraw studenckich - choćby wnioski o stypendia i o przyznanie miejsca w akademiku), podejmowane najróżniejsze decyzje tak ważne dla każdego żaka. Wspaniale, prawda?

Tak, ale jest to miejsce najbardziej krytykowane i znienawidzone przez większość studentów, do tego stopnia, że powstały specjalne definicje określające pracownice dziekanatu, które pozwolę sobie za nonsensopedią poniżej przytoczyć. I tak:

Pani z dziekanatu - czeczeński najemnik, często określana mianem Boga. Od niej zależy przyszłość, życie, stan błony śluzowej żołądka i układu nerwowego każdego studenta. Pani z dziekanatu nie jest zwykłym pracownikiem administracyjnym, należy ona do Wielkich, Nie Do Końca Przedwiecznych i ma władzę absolutną. Aby nigdy w życiu nie wejść w konflikt z panią z dziekanatu należy sobie przyswoić kilka prostych zasad:

Zasady postępowania z panią z dziekanatu (w państwowej uczelni):

  1. Pani z Dziekanatu nazywana jest też czasem Wyrocznią (wbrew temu co mówi: radzi się uważać na ten wazon).
  2. Dziekanat czynny jest zawsze. To znaczy zawsze - za wyjątkiem środy - od 11:00 do 14:00 czasu miejscowego oraz dni wolnych, dni nagłego urlopu („przecież dziś mam fryzjera!"), gorszych dni („nic mi się nie chce, kawa się skończyła"), radosnych dni („dziś jest taki piękny dzień, że pójdę na spacer") lub nagłych wypadków („paznokieć mi się złamał!").
  3. Bóg wie wszystko. Pani z dziekanatu wie wszystko lepiej.
  4. Pytanie o coś pani w dziekanacie, kiedy ta właśnie pije kawę i je ciastko, grozi śmiercią bądź trwałym kalectwem.
  5. Do pani z dziekanatu NIE NALEŻY zwracać się per „Wasza Miłomściwość".
  6. Nie należy żądać przepisania czegoś na komputerze od pani z dziekanatu, tym bardziej, kiedy ma ona nowe tipsy lub właśnie układa pasjansa.
  7. Po usłyszeniu Czego?! należy szybko przeprosić i udać się w kierunku najbliższego wyjścia ewakuacyjnego.
  8. Pani z dziekanatu może nie być złośliwa. W takim wypadku (zaraz po wyjściu z szoku) należy jej wystawić pomnik trwalszy niż ze spiżu.
  9. Powiedzieć pani z dziekanatu, co się o niej sądzi można dopiero po odebraniu od niej dyplomu ukończenia studiów. Inaczej łatwo się przekonać, że nie tylko Balcerowicz będzie musiał odejść....
  10. Nie wolno wykrzykiwać do pani z dziekanatu Ty biurwo!, bo to nieładnie.
  11. Jeśli pani z dziekanatu zrobiła Ci świństwo, należy starać się o posadę w Urzędzie Skarbowym i oddać jej pięknym za nadobne!!!
  12. Jeżeli pani z dziekanatu czegoś nie wie, lub zapomniała o jakiejś sprawie, to jest to tylko i wyłącznie wina studenta.
  13. Zawsze przychodź do dziekanatu w JEDNEJ i OKREŚLONEJ sprawie. Inaczej czeka cię rok niespodziewanej „rozrywki" (np. nie przyjęcie indeksu).
  14. Płać w terminie, a najlepiej przed terminem. Pani z dziekanatu miała staż w ZUS-ie.
  15. Nie zawracaj pani z dziekanatu głowy zajęciami, które przepadły. Nie pytaj o obecność profesorów. Od tego jest woźny.
  16. Nigdy nie bądź ostatnim w kolejce. NIGDY.

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pani_z_dziekanatu

Cały kłopot polega na tym, że pań pracujących w dziekanacie jest mało, studentów dużo i każdy ma wiele spraw do załatwienia. Przed drzwiami do tego uczelnianego „pokoju zwierzeń, skarg i zażaleń" kłębi się na ogół tłum. Z góry wszyscy zakładają, że załatwienie sprawy może nie będzie niemożliwe, ale na pewno skomplikowane. Budzą się wrogie emocje. Po za tym na ogół na powitanie każdy nowy członek braci studenckiej jest nastawiany przez starszych kolegów, że dziekanat bardziej przypomina czarną dziurę niż przyjazne miejsce. I tak się to kręci od dziesięcioleci...

A tak na poważnie.
  • - Każdy rocznik ma swoja własną „Panią w dziekanacie", więc warto na dzień dobry dowiedzieć się, kto zacz i w jakich terminach przyjmuje petentów. Takie dane najlepiej zapisać sobie w notatniku wraz z telefonem do dzieknatu.
  • - Do dziekanatu warto chodzić z legitymacją studencką w ręku (na wszelki wypadek z indeksem również), choćby dlatego że Wiśniewskich może być 20 na twojej uczelni.
  • - Na samym początku od starszych kolegów dowiedz się, co i w jakich terminach jest przyznawane lub wydawane. Nie ma nic gorszego niż spóźnić się zprzyniesieniem podania na czas.
  • - Przyzwyczajaj się do pisania pism urzędowych czyli podań, próśb i oświadczeń, bo większość spraw, jeśli nie wszystko, trzeba załatwiać pisemnie.
  • - Drukuj zawsze dwie kopie podania. Na jednej każ sobie stawiać parafkę, podpis, czy pieczątkę. Będziesz mieć zawsze przy sobie podkładkę, że faktycznie w terminie załatwiałeś sprawę.
  • - Wszystkie kopie własnych pism oraz ewentualne druki z odpowiedziami trzymaj w jednej teczce, nigdy nie wiadomo kiedy ci się przyda ta dokumentacja, więc najlepiej mieć ją na wszelki wypadek pod ręką.
  • - Niektóre wnioski na niektórych uczelniach można wysyłać pocztą, na przykład wnioski o stypendia i o przyznanie miejsca w akademiku. Sam możesz zdecydować, czy lepiej stać w kolejce na poczcie czy w dziekanacie.
  • - Uzbrój się w cierpliwość i ćwicz kontakty interpersonalne, bo od wieków wiadomo, że ten, kto ma dobre kontakty z „panią w dziekanacie" ma łatwiejsze życie podczas wielu lat studiów.
  • - Wszyscy zawsze strasznie narzekają na dziekanat. Ale może warto założyć, że jest to również miejsce, gdzie uczysz się, jak załatwiać sprawy urzędowe. Przecież większość instytucji państwowych funkcjonuje podobnie: trzeba pisać podania, stać w kolejkach, spotykać się z niekompetencją, złośliwością urzędników, odwoływać się i CZEKAĆ.
  • - Są uczelnie, które posiadają wirtualne dziekanaty - nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale pewnie nie trzeba stać w kolejce ;-)
  • - Najpiękniejszy moment podczas całych studiów następuję, gdy odbierasz z dziekanatu Dyplom Ukończenia Studiów - czego wszystkim rozpoczynającym wspinaczkę po wiedzę studentom z całego serca życzę.

Teksty na podobny temat

 Dzisiaj będzie dobry dzień W-Spódnicy

Decyzje czyli nigdy nie jest za późno

Za kilka dni zaczniesz przygodę, która ma cię ustawić w życiu. Rozpoczniesz naukę na wyższej uczelni. Może nie jest to do końca to, co sobie wymarzyłaś? Może nie ty podjęłaś ostateczną decyzję, a rodzice wymusili na ciebie...

Czytaj Dalej
 Dzisiaj będzie dobry dzień W-Spódnicy

Gdy dookoła same koła

Pamiętam jeszcze z czasów nauki w szkole podstawowej „dobrowolny” nabór do kół naukowych. Chyba nabawiłam się wtedy jakiegoś urazu, bo nigdy później do żadnego dobrowolnie się nie zapisałam. Może to też wina stereotypu...

Czytaj Dalej
 Dzisiaj będzie dobry dzień W-Spódnicy

Wymarzona zielona książeczka - czyli co z tym indeksem?

Kiedyś symbolem studenta była czapka, uczelnie miały różne wzory lub kolory, jeśli nie całych, to przynajmniej otoków. I od razu można było poznać, który młody człowiek kontynuuje karierę naukową i oczywiście jaki kierunek...

Czytaj Dalej

Galerie zdjęć

  • Na letnie dni: klapki damskie 2012
  • Dziewczęcy dodatek: ozdobne akcesoria do włosów
  • Odsłoń ramiona! Modne topy na lato 2012
  • Twoja nuta: galeria perfum damskich
  • Pogrubiają, podkręcają, wydłużają: dobierz tusz do rzęs dla siebie!
  • Romantyczne fale, niesforne loki: fryzury dla krętych włosów
  • Niezbędna ochrona na słoneczne dni: kosmetyki do opalania

Profil autorki

Najnowsze teksty internautek

 urodowe ciekawostki W-Spódnicy

Kobiecy sposób na Euro

Nieuchronnie zbliża się czas, kiedy nasi panowie na miesiąc zapomną,...

Majówka bardzo last minute

Długi weekend majowy to nie tylko okres wyjazdów to również okazja,...
 Kasia W-Spódnicy

Jak zmienić wnętrze mieszkania...

Remont? Niekoniecznie, ale metamorfoza wnętrza jak najbardziej. Z...

Gdzie na wymarzoną podróż pośl...

Elegancka sala, piękna suknia, efektowny tort i z portfela uciekają...
 Kasia W-Spódnicy

Wiosenne wnętrza, czyli kwiat w...

Wiosna pobudza do zmian. Po „zimowym śnie” metamorfoza przyda się nie...

Polecamy

Przyłącz się do naszej akcji! Uśmiechnij się!

Przyłącz się do naszej akcji! ...

"Fajna Polska" to akcja społeczna, którą chcemy pobudzić nas Polaków...
Dwie drogi do bycia szczęśliwym - potwierdzone naukowo!

Dwie drogi do bycia szczęśliwy...

Jak być szczęśliwym? Wszystkie chcemy znać odpowiedź na to pytanie. A...
CV po angielsku - jak je napisać?

CV po angielsku - jak je napisać?

Wysyłanie CV po angielsku jest dosyć często wymagane podczas...
„Lily”, czyli nowy film z Diane Kruger już w kinach!

„Lily”, czyli nowy film z Diane...

Tytułowa bohaterka filmu „Lily”, to typ absolutnej ekscentry...
„Zakochany Goethe” już w kinach!

„Zakochany Goethe” już w kinach!

Johann Wolfgang Goethe jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych...

ofeminin.pl

Ekologiczny dom

Wystarczy kilka prostych zabiegów, by twój dom był bardziej ekologiczny. Nieważne, czy mieszkasz na...

City break czyli wypad na weekend.

©Thinkstock City break to sposób na krótki odpoczynek, oderwanie się...

Symbolika prezentów.

Panowie, to wy nas uzależniliście od prezentów. Trzeba było naszym...

Horoskop na kwiecień 2012

Sprawdź swój horoskop na kwiecień 2012 i dowiedz się, co cię czeka.

Apart

Gorące tematy

  • Jak wydawać mniej
    Grosz do grosza, c...
  • campus girls
    Campus Girls 2012
  • Kubki termiczne
    Poranna kawa na wy...
  • zimowe wieczory
    Ferie z książką, c...
  • dobre horrory
    Mrokomania: filmy i...

Najnowsze kolekcje

Poczuj się zmysłowo: modne biustonosze 2012 Uwaga, pasy! Prążkowy trend 2012 Kwitnąca garderoba: ubrania i dodatki w kwiaty Poczuj klimat wiosny! Kolekcja H&M wiosna 2012 Piechotą do lata: najmodniejsze sandały 2012
Babskie Sprawy