AKADEMIK – miejsce tymczasowego zamieszkania studentów. Jeśli sama wynajmujesz pokój w akademiku, będziesz prawdopodobnie spędzać tam większość czasu. W akademiku jest oczywiście kuchnia, pralnia, a na terenie osiedla akademickiego często znajdują się obiekty sportowe, takie jak basen i boisko oraz różne obiekty handlowe i usługowe (np. fryzjer). Tak więc w akademiku da się zupełnie godnie żyć i do tego spędzać aktywnie czas. Jeśli miasto, w którym studiujesz jest równocześnie twoim miastem zamieszkania albo wynajmujesz pokój gdzie indziej, nie oznacza to z pewnością że akademik będzie dla ciebie obcym miejscem. Imprezy w akademiku, zazwyczaj odbywające się na korytarzach z powodu dużej ilości przybyłych, to klasyka studenckiego życia, dlatego nie pozwól aby cię ominęły! ĆWICZENIA – czyli forma zajęć w grupach, na których głos zabiera zarówno wykładowca, jak i studenci. W przeciwieństwie do wykładów, zdarza się, że na ćwiczenia trzeba się przygotować, np. poprzez czytanie tekstów, o które później pyta prowadzący ćwiczenia. Formą zaliczenia ćwiczeń najczęściej jest kolokwium. DZIEKANAT – miejsce oblegane przez studentów, zwłaszcza pod koniec semestru. Tu załatwisz ubezpieczenie, legitymację, złożysz podanie o przedłużenie sesji, oddasz indeks. Jednym słowem pełna biurokracja, bez której jednak nie wykonasz ani jednego kroku w swojej studenckiej karierze. Dziekanat to miejsce, gdzie rządy absolutne sprawuje PANI Z DZIEKANATU (patrz poniżej). EGZAMIN – sprawdzian wiedzy studenta, przeprowadzany tylko w czasie sesji, chyba że zdecydujesz się na tzw. zerówkę. Jeśli opanujesz wymagany materiał wcześniej, warto jest podejść do zerówki, aby później być mniej obciążonym w sesji. Dodatkowym atutem zerówki jest to, że czasem można podejść do niej bez konsekwencji. Oznacza to, że jeśli jej nie zdasz, możesz normalnie przystąpić do pierwszego terminu bez wpisanej do indeksu dwói. Jednak to, czy tak jest, zależy wyłącznie od dobrej woli egzaminującego, dlatego zanim pójdziesz na zerówkę, dokładnie zapoznaj się z jej zasadami. FUKSÓWKA – impreza „kotów” lub, jak wskazuje nazwa, „lisków,” czyli studentów pierwszego roku. Jest to wieloletnia tradycja, zgodnie z którą najmłodsi żacy mają okazję zintegrować się i zabawić w gronie swojego rocznika. Fuksówki zazwyczaj odbywają się w klubach studenckich, a ich organizatorami jest samorząd studencki lub zrzeszenia studentów np. NZS. Najczęściej impreza odbywa się jesienią, zaraz po rozpoczęciu nowego roku akademickiego. Pod żadnym pozorem nie rezygnuj z pójścia na fuksówkę, gdyż często jest to impreza, którą wspomina się z sentymentem przez resztę studiów! IMMARYKULACJA – pochodzące z łaciny, groźnie brzmiące słowo, które oznacza po prostu uroczyste rozpoczęcie roku akademickiego dla studentów pierwszego roku i oficjalne przyjęcie ich do grona żaków. Uroczystość odbywa się na auli, aby podkreślić wagę wydarzenia, zazwyczaj konieczne jest ubranie się na galowo. JUWENALIA – coroczne święto studentów, jego początki sięgają XV wieku. Obecność obowiązkowa dla każdego lubiącego luźną atmosferę i dobrą zabawę. Odbywają się wiosną, zazwyczaj tydzień przed sesją, jest to więc ostatnia okazja na imprezę, zanim na wiele dni pochłoną cię książki. Juwenalia trwają kilka dni, choć zazwyczaj punkt kulminacyjny zabawy przypada na weekend. Wtedy odbywają się koncerty, często bardzo znanych zespołów muzycznych. KOŁO – skrót od „kolokwium,” czyli słowa oznaczającego studencką „klasówkę.” Jest to forma sprawdzenie wiedzy studenta poza czasem trwaniem sesji. Koło może być niezapowiedziane, choć na szczęście zazwyczaj jest. Przybrać może formę testu wyboru lub sprawdzianu opisowego, wszystko zależy od wykładowcy danego przedmiotu. KOMIS – popularne określenie egzaminu komisyjnego. Każdy student ma dwa podejścia do egzaminu w sesji, jednak oczywiście zdarza się, że komuś nie poszczęści się nawet za drugim razem. Wtedy można złożyć podanie do dziekana o przeprowadzenie egzaminu komisyjnego, jest to trzecie i ostatnie podejście. Oprócz wykładowcy danego przedmiotu, podczas takiego egzaminu obecne są jeszcze przynajmniej dwie osoby, mające również wpływ na ocenę, jedna z nich musi wybrana być z grona studentów. O egzamin komisyjny możesz ubiegać się również wtedy, gdy nie zgadzasz się z oceną wystawioną ci przez wykładowcę (inną niż niedostateczna). Po ukończeniu pierwszego roku studiów zazwyczaj oprócz egzaminu komisyjnego, można wziąć również tzw. warunek, czyli warunkowe zaliczenie przedmiotu. Oznacza to, że przechodzisz na kolejny rok, a do niezdanego egzaminu podchodzisz w następnej sesji. Jednak za niezdany przedmiot musisz wtedy zapłacić. PANI Z DZIEKANATU – na jej temat często krążą legendy, bywa postrachem studentów. Powodem ku temu jest fakt sprawowania przez nią ogromnej władzy nad studentem, gdyż wszystkie papierkowe sprawy załatwisz tylko u niej. Dlatego warto jest zawczasu zdobyć sympatię pani Zosi, Kasi czy Basi, aby nie była przeszkodą przy twoich zmaganiach z uniwersytecką biurokracją. POŁOWINKI – impreza z okazji półmetka studiów, na studiach magisterskich organizowana zazwyczaj na II semestrze II roku. Czasami ma charakter dość oficjalny, niektóre wydziały wynajmują na tę okazję sale bankietowe, co sprawia, że połowinki podobne są trochę do studniówki (oprócz tańczenia poloneza oczywiście!). POPRAWKA – jeśli otrzymasz z egzaminu lub kolokwium ocenę niedostateczną, musisz przystąpić do jego poprawy. Zazwyczaj poprawka odbywa się po upływie jakiegoś czasu od ogłoszenia wyników, abyś miała czas na douczenie się. PRAKTYKI – forma wykorzystania wiedzy poza uczelnią, podczas których wykonujesz zadania związane z kierunkiem twoich studiów, np. przyszli prawnicy zazwyczaj odbywają praktyki w kancelarii. Praktyki mogą być obowiązkowe, a gdy nie są, możesz zgłosić się na nie sama. Studenckie praktyki zazwyczaj nie są płatne, jednak nie rezygnuj z nich, gdyż czasem dla pracodawcy bardziej niż uzyskany dyplom, liczy się zdobyte podczas studiów doświadczenie. SESJA – niezbyt uwielbiany przez studentów okres, przypadający 2 razy w roku – w okolicach lutego (kiedy najfajniej jest szaleć na nartach) i końca czerwca (kiedy najprzyjemniej jest się opalać). Oznacza jedno – naukę, naukę i jeszcze raz naukę. Jeśli studiujesz bardzo pracochłonny kierunek, np. medycynę, może zdarzyć się tak, że większość materiału opanowałaś w ciągu semestru, a sesja jest tylko nieuciążliwą powtórką, tego co już wiesz. Jednak na przeważającej ilości kierunków, sprawa wygląda inaczej. Po kilku radosnych miesiącach, kiedy przychodziłaś na uczelnię głównie w celach towarzyskich, nagle musisz opanować w krótkim czasie wszystko to, o czym mowa była na wykładach przez cały semestr plus jeszcze więcej. Jak podołać temu wyzwaniu? Na pierwszym roku pewnie będzie ci ciężko (dlatego zachęcam do tak nieatrakcyjnej czynności, jaką jest systematyczna nauka, zwłaszcza na początku studiów), ale uwierz że szybko nabierzesz wprawy w opanowywaniu dużych partii materiału w krótkim czasie. Najważniejsze to mieć dobre notatki (najlepiej własne), zaopatrzyć się w ulubioną kawę i dobre nastawienie. Nie ma egzaminu, którego nie da się zdać, ważne jest jednak, aby nie zostawiać nauki na ostatnią noc. STYPENDIUM – środki pieniężne, jakie możesz uzyskać studiując na uczelni wyższej. Stypendium motywacyjne otrzymasz za ponadprzeciętne wyniki w nauce. Aby się o nie starać, musisz mieć wysoką średnią, a poza tym złożyć indeks do dziekanatu w wyznaczonym terminie. Poza tym istnieje stypendium pomocowe, o które możesz ubiegać się, o ile znajdujesz się w trudnej sytuacji materialnej, a dochód na osobę w twojej rodzinie nie przekracza ustawowo określonej kwoty. W ramach stypendium pomocowego otrzymać możesz stypendium socjalne, mieszkaniowe oraz stypendium na wyżywienie. Jeśli posiadasz orzeczenie o niepełnosprawności, możesz ubiegać się o stypendium dla osób niepełnosprawnych. Natomiast jeśli uprawiasz jakaś dziedzinę sportu, zdobywasz medale i osiągasz sukcesy, możesz starać się o przyznanie stypendium sportowego. Wysokość każdego stypendium jest różna, o szczegóły jak zwykle pytaj w swoim dziekanacie. WYKŁAD – forma przekazania wiedzy polegająca na monologu wykładowcy i biernym odbiorze słuchaczy. Wykłady nie są obowiązkowe, co sprawia że często wykładowca przemawia do garstki osób, które robią notatki, z których potem korzysta cały rocznik. Dobra rada jest jednak taka, że na wykłady warto chodzić, nawet jeśli nie są porywająco ciekawe (zdarza się to niestety nierzadko). Sama przekonasz się, że nauka z notatek, które sama zrobiłaś, będąc obecna na wykładzie, jest o wiele prostsza, niż wtedy, gdy próbujesz rozszyfrować hieroglify z ksero notatek koleżanki, nie mając pojęcia o czym czytasz. Mam nadzieję, że mój poradnik nieco rozjaśnił ci w głowie zawiłości studenckiego żywota, jednak jest jeszcze z pewnością wiele nowych rzeczy, z którymi będziesz musiała uporać się w najbliższych dniach. Najważniejsze to nie tracić głowy w nowej sytuacji i podchodzić do wszystkiego z dużą dawką optymizmu, a na pewno poradzisz sobie świetnie! Nie taki uniwerek straszny, jak go malują, życzę powodzenia wszystkim świeżo upieczonym studentkom!