Kiedy rozpoczynając studia potrzebujesz pieniędzy, chciałabyś szybko i łatwo zarobić i w dodatku się nie napracować. Tylko rzadko kiedy jest to możliwe w sposób legalny. Każdy z nas czasami popełnia kosztowny w skutkach błąd, którego można było uniknąć, przez chwilę racjonalnie myśląc. Jedną z takich sytuacji jest łamanie prawa podatkowego czy karnego. Inną (i to z goła całkiem odmienną) może być zgodzenie się na pracę na warunkach, których nigdy w życiu nie powinnaś zaakceptować. Są też takie prace, których powinny unikać konkretne osoby, którym brakuje jakichś niezbędnych cech charakteru akurat do takiego zajęcia. Które pomysły na dorywczą pracę są tak złe, że w ogóle nie powinny nam przejść przez myśl? Poczytaj, przemyśl, zadecyduj:
- Praca dorywcza na czarno. Jeśli podejmiesz się pracy wykonywanej bez żadnej umowy, bez świadczeń, to ryzykujesz tym samym, że w każdej chwili możesz zostać z tej pracy wyrzucony lub, że należnego ci wynagrodzenia za wykonaną już pracę w ogóle nie zobaczysz na oczy. Nie masz żadnych podstaw do dochodzenia swoich praw.
- Praca nielegalna (to pomysł jeszcze gorszy niż praca na czarno, bo dużo więcej ryzykujesz), która wiąże się po prostu z łamaniem prawa. Nie musi być to okradanie wagonów kolejowych, bo na przykład sprzedawanie pirackich płyt na bazarze to również nielegalny zarobek.
- Praca w domu publicznym. To ekstremalny przykład, ale jeśli weźmiesz do tej kategorii dołączysz tzw. dziewczyny do towarzystwa czy sponsoring, to już nie będzie to brzmiało tak dosadnie, choć wydźwięk „pracy” się nie zmieni. A mało jest ogłoszeń typu: „studentka szuka sponsora”. Wystrzegaj się tego rodzaju pomysłów, nie pozwól nikomu się zmanipulować, nie ulegaj podszeptom „koleżanek”, które właśnie tak zarabiają na siebie.
- Praca widmo - której celem jest wyłudzenie od pracownika pieniędzy. Tutaj najlepszym przykładem jest „chałupnictwo”. Wystrzegaj się ofert, w których zleceniodawca wymaga od potencjalnego pracownika wpłacenia „kaucji” w wysokości na przykład 50 lub 70 zł. Wszelkiego rodzaju własnoręczne skręcanie czegokolwiek jest podejrzane - gdy wszyscy wiemy, chińczycy zmonopolizowali ten sektor rynku i to za głodowe wynagrodzenie. W przypadku pracy w domu znacznie pewniejszym pomysłem jest telemarketing lub wypełnianie druków. Są to roboty na pewno żmudne, nudne, a w przypadku call center także czasami nieprzyjemne, ale przynajmniej powinniśmy za nie otrzymać normalnie zapłatę.
- Wszelkie prace porządkowe - sprzątanie biur lub mieszkań prywatnych. Rozejrzyj się po swoim biurku i pokoju. Jeśli sama na własny użytek nie jesteś w stanie zaprowadzić porządku, z natury jesteś bałaganiarzem - to taka praca nie jest dla ciebie. Co z tego, że stawki godzinowe za sprzątanie nie są złe, ale trzeba się jednak solidnie napocić. A po za tym wymagana jest dokładność, a osoby będące z natury abnegatami nigdy do perfekcji nie dojdą w utrzymywaniu za kogoś ładu i porządku.
- Praca w gastronomii nie jest dla każdego. Wymaga przede wszystkim wykonania badań do celów sanitarno-epidemiologicznych (a to już wprowadza pewne ograniczenia od człowieka nie zależne). Dodatkowo, może to być praca bardzo niemiła, jeżeli ktoś jest przesadnie wrażliwy na zapachy (choćby w McDonald panuje głównie specyficzny, wszechobecny zapach tłuszczu, podobnie jak w kebabach czy punktach z chińszczyzną). Po za tym praca w gastronomii dzieli się na dwa rodzaje: z napiwkami lub bez. We wspomnianym już wyżej McDonaldzie nie możesz ich się spodziewać. A kolejną sprawą jest kwestia przekonań. Jeśli jesteś wegetarianką lub walczysz o zdrowy tryb życia praca przy hamburgerach nie jest dla ciebie. Zawsze najpierw mierz siły na zamiary. Nie licz więc, ze zaciśniesz zęby i jakoś to będzie.
- Roznoszenie ulotek. Niby łatwizna, niby nic prostszego nie znajdziesz. Ale weź pod uwagę, że zarobki nie są zbyt wysokie (a czasem nawet wręcz symboliczne), a trzeba się sporo nachodzić. Dodatkowo musisz bardzo dokładnie przeczytać umowę (co zresztą tyczy się każdej pracy czy każdego podpisywanego przez ciebie dokumentu), bo co innego jest stanie na ulicy i wpychanie ulotek ludziom w rękę. A co innego chodzenie po blokach czy domach - tu możesz zostać bardzo niemiło potraktowana. Ludzie nie lubią gdy obcy krążą pod drzwiami ich mieszkań.

Zaczęłam od mocnego akcentu, kończę na drobiazgu. Ale warto przemyśleć bardzo dokładnie każdy pomysł, jaki przyjdzie nam do głowy, bo nawet drobiazg może zatruć ci życie. A przecież o to chodzi by przyjemnie i bez kłopotów zarobić. Żeby praca nie była katorgą, a jedynie zajęciem dzięki któremu skończysz wymarzone studia.
Przeczytaj inne porady:
JAK SPRAWDZIĆ PRACODAWCĘ
HAKI-STRASZAKI NA RYNKU PRACY
CZY WARTO ZOSTAĆ NIANIĄ?
Praca konkursowa naszej Internautki
Ty też możesz wziąć udział w konkursie i walczyć o wspaniałe nagrody! Szczegóły znajdziesz TUTAJ