Przemycenie współczesnych eksponatów do scenerii z połowy XIX wieku, w zamyśle reżysera, ma pełnić rolę paraleli do dzisiejszych czasów. Choć niewątpliwie wtręty nowoczesności w dawnej scenerii zachęcą rzesze uczniów do obejrzenia ekranizacji szkolnej lektury, to jak podkreśla Borys Szyc, bez nich film wcale nie straciłby na wartości.
„Moim zdaniem te sceny nie są złe, natomiast równie dobrze mogłoby ich nie być, ponieważ Fredro jest na tyle uniwersalny, że i tak czytając, czy oglądając tę sztukę wiemy, że taka historia mogłaby się zdarzyć dzisiaj" - zdradza interii.pl Borys Szyc.
O to rzeczywiście nie trzeba się spierać. „Śluby panieńskie" Fredry to, z tego co pamiętam, jedna z najprzyjemniejszych lektur w liceum. Zakładam, że i jej ekranizacja będzie cieszyć się dużym powodzeniem zwłaszcza, że występuje tam plejada znakomitych polskich aktorów: Borys Szyc, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Maciej Stuhr, Robert Więckiewicz, Edyta Olszówka, Anna Cieślak.

www.bew.com.pl
Marta Żmuda-Trzebiatowska na premierze ekranizacji dramatu "Śluby panieńskie"

fot. bew.com.pl
Anna Cieślak, Edyta Olszówka na premierze "Ślubów panieńskich"
Humor, intryga, miłosne perypetie bohaterów, od niemal dwóch stuleci nie straciły swej aktualności, dlatego cieszy mnie filmowe przedsięwzięcie, które na dobre wyjdzie nie tylko uczniom, ale i polskiej kinematografii, która przecież z czegoś żyć musi.
Anja Rubik mówi o pozowaniu
Nowa kolekcja H&M na jesień 2010