Listopad 2010 stanowczo nie będzie miesiącem dla ciepłolubnych... Temperatury spadną poniżej zera, a z nieba sypnie śniegiem. Wygląda na to, że zima pojawi się prędko, a jej nadejście mają poprzedzić silne wichury i deszcze. Pogoda spodoba się chyba tylko narciarzom, którzy już wkrótce będą mogli szusować po stokach.
Szkoda, że piękna złota jesień skończy się tak szybko. Miejmy nadzieję, że listopad 2010 nie będzie aż tak zły, jak zapowiadają prognozy. A jeśli da nam popalić, zawsze możemy się pocieszyć, że gdy minie nieprzyjemny okres przejściowy, zacznie się biała, śnieżna zima, święta i karnawał...