Będąc małą dziewczynką marzyłam, by nauczyć się pisać na maszynie. Po co? No cóż, aby tworzyć komiksy (ktoś zdolny rysowałby historyjkę w chmurce) i w ten sposób wyobrażałam sobie swoją pierwszą pracę.
Realia okazały się inne. Najpierw nieźle trzeba było się nagimnastykować, żeby zauważono mnie na rynku pracy. Ciekawą świata duszę muszą dostrzec starsi koledzy, a to pierwszy kroczek do zdobycia skarbu w postaci ukochanej pracy!
Moim sposobem na szukanie pracy było gadulstwo. Wszem i wobec ogłaszałam potrzebę zajęcia swoich rąk i głowy czymś pożytecznym. Do tego wszystkiego przydał się serdeczny uśmiech. Ludzie wierzą, że aby osiągnąć sukces, trzeba wcześnie wstawać. Otóż nie, trzeba wstawać w dobrym humorze!
Moje ograniczone fundusze stały się błogoslawieństwem, a nie przekleństwem. Nic tak nie zachęcało mnie do twórczego myślenia, jak brak kasy. Początkowe trudności w znalezieniu pracy traktowałam jako okazję do samodoskonalenia się, bo taki uparciuch do entej potęgi ze mnie wychodził przy wszelkich porażkach. I wciąż myślałam, gdzie informacja powinna dotrzeć, że szukam, że jestem dobra, że mogę zacisnąć zęby w razie potrzeby i wytrzymać 30 sekund dłużej niż trzeba.
Udałam się na targi, by poznać kariery firm, ich tematykę, by zobaczyć co najbardziej pobudzi moją wyobraźnię. Chciałam poczuć adrenalinę, pasję w sobie do konkretnej dziedziny, chciałam być pewna, że dana praca wzbogaci mi życie, nie tylko finansowo. Poznałam ciekawych ludzi, zgromadziłam kontakty, czytałam fora wymarzonych firm i ciągle wierzyłam, że się uda.
Moje CV zawierało konkretne fakty dotyczące predyspozycji i wykształcenia, jednakże zależało mi bardzo, by było inne niż wszystkie, by zwracało uwagę. Cóż mogłam zrobić? Ujawniłam swoje hobby motoryzacyjne, które przyciągało uwagę. A ja opowiadając o tym temacie płynęłam przed siebie w pełnym relaksie, nie myśląc o stresie rozmowy kwalifikacyjnej.
JAK NAPISAĆ DOBRE CV
Sam list motywacyjny powinien być dla mnie i dla mojego pracodawcy przede wszystkim estetyczny. Czy to zbyt babskie podejście? Nie myślę o papierze w różowe serduszka, jedynie o przejrzystości i umiejętności zaciekawienia czytającego treścią, czyli własną osobą.
JAK NAPISAĆ LIST MOTYWACYJNY
Gdy nadszedł dzień rozmowy kwalifikacyjnej, musiałam własnej główce przetłumaczyć, że nie jest to moment wyroczni i nie ma co zbaczać ze szlaku, jeśli potknę się o byle łupinę orzecha lub skrzydełko komara. Chciałam zrobić dobre wrażenie, więc odwiedziłam fryzjera. O matusiu! Nie róbcie tego zaraz przed ważną rozmową. To była klęska wizualna. Jedynie co mnie ratowało, to moje przygotowanie do tematu i ogromny dystans do siebie. A tak zależało mi na dobrym pierwszym wrażeniu. Wychodząc z rozmowy nadal wierzyłam w cud i w to, że może moja idealnie dobrana garsonka w kolorze graffiti przyćmi strzyżenie a'la: jestem baaardzo na czasie!
JAK SIE UBRAĆ NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ
Czytając biografie osób, które odniosły sukces, czekałam na telefon. Byłam przygotowana na to, że raz na jakiś czas stracę, że po prostu się nie uda, chociaż w głębi serducha wierzyłam w swoją dobrą karmę. Gdyby ten koń mnie zrzucił, natychmiast wsiadłabym z powrotem. Ale nie musiałam - udało się!!!!!!
Warunki umowy sprecyzowane zostały na samym początku, ale jeśliby o tym zapomniano, to miałam przygotowany zestaw własnych oczekiwań i marzeń finansowych. Sadzę, że bezpośrednie podejście do tego tematu zaoszczędza późniejszych rozczarowań. Na tym etapie przydaje się umiejętność słuchania i czytania między wierszami. Nieocenione jest również określenie swojej postawy, nie można pozwolić sobie, żeby ktoś ją nam narzucił. Mieć inicjatywę - to podstawa!
Nie mamy być najlepsi, ale mamy osiągnąć szczyt swoich możliwości. Samodyscyplina, prawdomówność, dobroć i odwaga wciąż stanowią tajemnicę sukcesu w życiu.
O swoich pracodawcach dowiadywałam się z wielu źródeł. Liczyły się dla mnie opinie osób pracujących już w danej firmie, choć zawsze dodatkowo brałam "lupę" i spoglądałam na wszystko z różnych perspektyw. Istotne okazywały się dostępne rejestry firm i ich określona stabilność finansowa. Obecnie rynek pracy skupia się na specjalistach informatycznych, handlowych, usługowych... jednakże fachowcy w swoich dziedzinach zawsze będą istotni, a pracodawca będzie poszukiwał osób, które nie będą akceptować "dość dobrego" jako wystarczająco dobrego.
Dobrze by było, gdyby branże, które nas interesują zawsze miały drzwi otwarte na świetnych specjalistów, ale czasami trzeba czasu, żeby nas zauważono i dlatego tak ważne jest, żeby nie ustępować w swoich dążeniach do realizacji marzeń. Życie polega na tym w co się wierzy!
Praca konkursowa naszej Internautki