Ludzie mówią, że w małżeństwie z Cyrankiewiczem to pani rządziła.
- Póki mnie słuchał, może i rządziłam. Na początku znajomości miał bajeczną, hollywoodzką urodę. Oka nie można było od niego oderwać. Póki mnie słuchał, to wyglądał dobrze. Kiedy zrozumiał, że nie urodzę dziecka, zaczął popijać i przestał słuchać. Gdybym urodziła, nasze małżeństwo przetrwałoby do grobowej deski. Jestem tego pewna. Ale ja rodziłam role i to mi wystarczało.
Kogo kochała Nina Andrycz? Czy była uważana za seksbombę? Czy jest feministką?
Przeczytaj wywiad z Niną Andrycz.
