Szkolna wycieczka do muzeum nie każdemu dobrze się kojarzy. Niczego nie wolno dotykać, jakaś starsza pani lub pan monotonnym głosem opowiada „... ten obraz pochodzi z XVII wieku...a tu mamy przykład rzeźby barokowej....”, w gablotach tablice z opisem eksponatów, kto by to wszystko czytał... Nudy!
Fenomen w stolicy
Nie uwierzysz jednak jak bardzo muzea się zmieniły! Poszły z duchem czasu i skorzystały z nowoczesnych możliwości technologicznych. Prekursorem zmian zostało otworzone w 2004 roku Muzeum Powstania Warszawskiego. Połączyło przeszłość z teraźniejszością i wybiegło w przyszłość. Oddziałuje na zwiedzających obrazem i dźwiękiem, obok typowych eksponatów oferuje mulimedialne prezentacje. Szkoły z dużym wyprzedzeniem rezerwują wycieczki i specjalne lekcje muzealne. Prawie 3 miliony gości do tej pory to znakomity rezultat. Czy inne muzea też mogą liczyć na taką popularność?
Krakowskie rewolucje
W grodzie Kraka zainwestowano w modernizację starych (np. Sukiennice) i tworzenie nowych obiektów (np. Fabryka Schindlera). Postawiono na wielozmysłowe oddziaływanie, wszak wpływa na nasz odbiór nie tylko to, co widzimy, ale i to, co słyszymy, dotykamy, czujemy... Wizualizacje, interaktywność - to sposób na pobudzenie ciekawości zwiedzających.
Od września znów można podziwiać odmienioną Galerię Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach. Zmieniono sposób ekspozycji dzieł. Odrestaurowano zabytkową architekturę, wygospodarowano przestrzeń dla dwóch nowych sal multimedialnych. Sprzęt audiowizualny oraz komputerowy umożliwiają prowadzenie atrakcyjnych lekcji muzealnych, warsztatów i wystaw.
Funkcję przewodnika pełni... iPhone, który możemy tu wypożyczyć. Dzięki niemu mamy dostęp do dodatkowych informacji i wizualizacji.
Kształt skrzydła przybrał nowy budynek Muzeum Lotnictwa Polskiego (na zdjęciu), który oprócz tradycyjnej- muzealnej- funkcji pełni edukacyjną, naukową i biurową. Oprócz ogromnej sali ekspozycyjnej, znajduje się tam sala kinowa, stanowiska internetowe oraz biblioteka wraz z czytelnią. W sali edukacyjnej czekają na nas symulatory lotu, interaktywne kioski informacyjne, przekroje samolotów. Aż się chce odbyć lekcję historii lotnictwa!
Specjalne efekty przygotowano dla zwiedzających podziemny Rynek Krakowski: Kazimierz Wielki mruga okiem z ryciny, drogę przebiega wirtualny szczur, z mgły wyłania się obraz dawnego miasta. Dowiemy się jak wyglądał średniowieczny Kraków, co można było dostać na kupieckich kramach oraz co ważono na Wielkiej Wadze? Trójwymiarowe animacje, laserowe inscenizacje, dotykowe ekrany, obrotowe cyfrowe hologramy, kilkuminutowe filmiki - to wszystko po to, by widz się nie nudził i w atrakcyjny sposób wchłonął potężną dawkę wiedzy o historii, a przy okazji świetnie się bawił.
Rozterki i nadzieje
Istnieją pewne obawy, czy nowoczesne opakowanie nie przesłoni historycznej zwartości, czy forma nie stanie się ważniejsza niż treść? Miejmy nadzieję, że nie. Zmiany były konieczne. Multimedialna oferta muzeów przyciągnie tłumy, a między technologicznymi nowinkami zwiedzający zdobędzie wiele ciekawych i ważnych informacji. Uczyć bawiąc - to znana od dawna metoda, która i tym razem powinna się sprawdzić.
Muzea odchodzą od roli zakurzonych skarbców historii, przybierają postać multimedialnych centrów kultury i tym samym przyciągają coraz więcej osób.
Ferie w muzeum? Warto się przekonać, co nowego oferują te obiekty. Lekcja historii plus spotkanie z nowoczesnością to znakomita perspektywa nie tylko na zimowy wypoczynek.
Zobacz także:
FERIE W MIEŚCIE - TANGA CZAR
FERIE W GÓRACH - GDZIE WYJECHAĆ?
Praca konkursowa naszej Internautki