O zadawalające zbliżenia łatwiej w pierwszych latach znajomości. W naszych intymnych zachowaniach jest wtedy wiele uwodzicielskiej zagadkowości. Odkrywamy wzajemnie swoje ciała i wsłuchujemy się w ich reakcje. Wciąż rozbudzamy naszą zmysłowość, starając się jednocześnie odgadywać jakich pieszczot partner oczekuje. Cieszy nas, gdy dochodzimy do spełnienia, ale także, gdy je ofiarowujemy. Z biegiem czasu jest niby tak samo, lecz wspólne chwile w sypialni mniej już podniecają i nie czekamy na nie jak na coś niezwykłego. Bywa, że idziemy do łóżka tylko dlatego, że mężczyzna tego od nas oczekuje. Seks, który kiedyś dawał radość, teraz stał się rutyną lub przykrym obowiązkiem.
Przyczyny znużenia
Każda para od czasu do czasu przeżywa spadek napięcia seksualnego. Jeśli to chwilowy odpływ ochoty na miłość, spowodowany np. kłopotami rodzinnymi czy zawodowymi - nie ma powodu do niepokoju. Lecz czasami partnerzy są tak sobą zmęczeni i znużeni, że kochanie się przestaje im sprawiać przyjemność. Dzieje się tak szczególnie w wieloletnich związkach, najczęściej wtedy, gdy zanika miłość. Seksuolodzy mówią wówczas uczenie: zaburzona została sfera uczuciowa. Partner przestaje być pociągający, więc pożądanie zanika. W kontaktach seksualnych zaczyna brakować ciepła, głębi, kochankowie coraz rzadziej mają ochotę iść ze sobą do łóżka.
Seks znacznie mniej cieszy, kiedy partnerzy przestają zabiegać o atmosferę nieustannego romansu w ich związku. Nie flirtują ze sobą, nie kokietują się, gdyż zapominają, że to znakomita przekąska, zaostrzająca apetyt na miłość.
Inną przyczyną znużenia jest rutyna. Gdy on i ona zawsze kochają się w podobny sposób, w niezmienionej scenerii, bez prób wprowadzenia nowych pieszczot i technik, w sypialni może zagościć monotonia, która odbiera współżyciu dawną atrakcyjność. Seks staje się mechaniczną czynnością, nie ma w nim świeżości i radości.
Do miłości zniechęcają też nie nazwane pretensje i krzywdy. Partnerzy z jakichś powodów nie wyjaśniają pojawiających się nieporozumień. Z czasem one się nawarstwiają, osłabiając uczucie i odbierając ochotę na seks. Dzieje się tak również wtedy, gdy kochankowie nie umieją zostawiać codziennych kłopotów za drzwiami sypialni.
Flirty, a głównie zdrada mogą doprowadzić do tak wielkiego dystansu między partnerami, że kochanie stanie się jeszcze jedną domową czynnością. Kompletnie bez blasku.
Co osłabia pożądanie?
Oprócz miłości, oddania, urozmaiconych pieszczot, dla satysfakcjonującego seksu ważna jest odpowiednia antykoncepcja. Strach przed ciążą powoduje, że kochankowie omijają łóżko. Współżycie zostaje pozbawione naturalnej radości. Kobieta i mężczyzna nie potrafią skupić uwagi na braniu i dawaniu przyjemności, gdyż ciągle myślą, jak uniknąć zapłodnienia.
Spadkowi napięcia erotycznego sprzyja również brak higieny intymnej - a więc przede wszystkim niezbyt nęcące zapachy i brzydka bielizna. Ale też: zaniedbane dłonie, obgryzione paznokcie, brudne włosy, mało estetyczny strój domowy.
Zmęczenie, depresja, choroby bardzo często objawiają się zanikiem ochoty na seks. Zdrowy, zadowolony z życia człowiek pragnie się kochać i to jest właśnie naturalne. Jeśli stan znużenia seksem przedłuża się, trzeba zwrócić się o pomoc do lekarza seksuologa.
Rozmowa jak balsam
Bez względu na powód znużenia współżyciem, trzeba się nauczyć o seksie rozmawiać. Zwyczajnie, tak jak się rozmawia o wielu życiowych sprawach. Szczególnie, o tym, czego najbardziej pragniemy. Nikt nie może poznać, kierując się instynktem, jakie są oczekiwania partnera. On sam musi nam powiedzieć, co lubi, a czego nie, co go ostatnio irytuje w naszym pożyciu, a co sprawia radość. Jest to potrzebne i nawet krytyczne uwagi padające podczas rozmowy nie mogą nas dotykać. Partnerzy powinni otwarcie proponować inne sposoby kochania się, zadawać sobie pytania i prosić o to, czego chcą.
Zobacz także:
Jak mieć udane życie seksualne
Jak pokonać kryzys w związku?
Jak polepszyć swoje życie erotyczne?
Artykuł naszej Internautki: Celiny