Sezon ślubny w rozkwicie, przyszłe panny młode i ich mamy/siostry/przyjaciółki pewnie dopinają wszystko na ostatni guzik: tort, pończochy, muzyka na wesele i inne szczegóły są niezbędne by ślub i wesele były idealne. Pytanie tylko: czy nie zapominają o najważniejszym? O tym, co niesie ze sobą złożenie przysięgi i o tym, że często za drzwiami sali weselnej czeka szara rzeczywistość? Dlatego warto się kilka razy zastanowić.
Gdy już na naszym palcu serdecznym połyskuje magiczny pierścionek zaręczynowy, w głowach zaczyna się prawdziwy wyścig z czasem. Nieważne czy nasz ślub jest za trzy miesiące, czy za trzy lata. I tak mamy wrażenie, że nie na wszystko wystarczy nam czasu.
Ślub skromny czy wystawny?
Jeśli zdecydujemy się na skromny, czeka nas niewiele mniej przygotowań niż do wystawnego. Z tą tylko różnicą, że zapłacimy mniej. Z drugiej strony... jeśli zaprosimy więcej osób, jest mniejsza szansa, że ktoś się obrazi. Osoby, które nie dostąpią zaszczytu bycia waszymi gośćmi weselnymi, warto by zaproszone były choć na sam ślub.
Ślub kościelny czy cywilny?
Ja brałam ślub cywilny. W moim odczuciu, w ciągu dwóch minut, klamka zapadła na całe życie. Nie tak powinien wyglądać. Powinien być uroczysty i z pompą. Wniosek: śluby cywilne są albo dla osób, które nie mogą pobrać się w kościele, albo rzeczywiście z całego serca pragną skromnej ceremonii. W innym przypadku – wybierzcie ślub kościelny - zawsze macie na rozmyślenie się nie dwie minuty, ale ponad godzinę.
Suknia ślubna.
Najważniejsza rzecz nie tylko dla panny młodej, ale i pana młodego. Nie oszczędzajcie na sukni. To jest wasz dzień. Macie być zachwycające! Macie czuć się jak boginie! I jeszcze jedno - to nie wy macie pasować do sukni, ale suknia do was. Drakońskie diety, solarium, tipsy i tona lakieru na włosach są już przeżytkiem. Teraz w cenie jest elegancja i naturalność. Klasyka i skromność nigdy nie wychodzą z mody.
Jeśli już wiecie, co was czeka w czasie przygotowań, spójrzcie raz jeszcze na swojego Księcia i zadajcie sobie pytanie: czy on jest tym jedynym? Jeśli przetrwa roczne przygotowania do ślubu, wybieranie tortu, dekoracji i wielu innych, a mimo to nadal będzie kochany, czarujący i wspierający - przygotowania zakończcie pięknym ślubem - cywilnym lub kościelnym. Jeśli cały szum będzie go nudził lub drażnił, nie będzie zainteresowany lub co gorsza - będzie reagował złością - to jest Żabą! Jeśli nie jest w stanie cieszyć się przygotowaniami do waszego największego dnia - zostawcie go i szukajcie dalej. Książę gdzieś tam czeka.
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Homo Womanus
Zobacz także:
Jak zaprosić na ślub?
Jak zorganizować wieczór panieński?
Wpadki ślubne