Na sam początek przykład. Pani X. i pan. Z. chodzili ze sobą przez kilka lat. On, starszy o pięć lat, dawał swojej młodszej towarzyszce wiele miłości: kupował ubrania, kosmetyki, organizował wypady do knajp i w góry. Jego uczucie było naprawdę silne. Równocześnie, jako ten starszy, bardziej doświadczony, uważał, że ma prawo na nią wrzeszczeć, wyzywać, a nawet spotykać się w tym samym czasie z inną kobietą. Doszło do tego, że rozmawiali ze sobą, krzycząc i nie był to bynajmniej ekspresyjny język miłości. Ona jednak nie mogła od niego odejść - pan Z. właśnie jej kupił wymarzone perfumy Prady i zapewnił, że mimo wszystko kocha. A skoro tak, to czemu miałaby mu nie wierzyć...?

Najczulsze słowa i najwspanialsze prezenty nie zastąpią szacunku do drugiej osoby. To nieodłączny element miłości. Z czasem uczucie zmienia się: zamiast motylków w brzuchu odczuwamy przyzwyczajenie; nasza miłość już nie przypomina porywającego melodramatu, jest raczej przewidywalnym serialem obyczajowym. Stąd psychologowie mówią, że maksymalnie po dwóch latach nadchodzi przełom: nie odczuwając już miłosnej euforii, musimy podjąć decyzję co dalej. Jeżeli miłość była tylko upojnym stanem zakochania, rozstajemy się bez żalu; jeżeli jednak była czymś więcej, wchodzimy w nowy etap związku.
Owe „coś więcej" to między innymi wzajemny szacunek. Szanuję ciebie jako człowieka, twoje wartości, poglądy, zainteresowania. Nie znam się na samochodach i nie bardzo wiem, po co tyle siedzisz w garażu, z zamiłowaniem dłubiąc pod maską auta. Nie rozumiem też, dlaczego nie mówisz mi piętnaście razy na dzień, że mnie kochasz; ja mogłabym mówić ci to dwa razy częściej. Doceniam jednak twoją miłość ukrytą w czułych gestach i dobrych słowach. Szanuję twój odmienny sposób wyrażania miłości.
Czasem patrzę z zazdrością na starsze pary. Idą, trzymając się za ręce, częściej jednak pod rękę i nie jest to wyłącznie „podpieranie się" na drugiej osobie. W tym prostym geście zawarte jest zaufanie i sympatia, jaką darzą się staruszkowie. Jeżeli mówią, że się kochają, to właśnie takie jest potwierdzenie łączącego ich uczucia. Zresztą, po tylu wspólnie spędzonych latach nie muszą już odczuwać miłości. Szacunek jest wystarczającym powodem, dla którego chcą jeszcze spacerować, trzymając się za ręce.
Tekst naszej Internautki: ŻonyLeona
Zobacz także: