Czym jest pocałunek? Kryje się za nim praca ok. 34 mięśni twarzy, spora ilość śliny, endorfiny – hormony szczęścia oraz... kawał historii. Ludzie całują się już od tysiącleci, chociaż - nie wszyscy z nas. 10% ludności na świecie, w tym niektóre plemiona Afryki Południowej i Pigmeje z Nowej Gwinei potrafią oprzeć się tej pokusie. Jak to robią? Nie napinają tzw. mięśnia okrężnego ust, który odpowiada za ściąganie warg, poruszanie nimi w górę i w dół oraz wymianę śliny (i całkiem pokaźnej porcji bakterii), która następuje podczas romantycznego gestu, jakim jest pocałunek.
Całowanie się - trochę historii
Jednak za całowaniem kryje się bardzo bogata historia, topografia i fizjologia. Pierwszy przypadek pocałunku odnotowano w starożytnych Indiach, w 1500 r. p.n.e. Odnosiło się to do ludzi „obwąchujących” się nawzajem swoimi ustami. W czasach rzymskich, całowanie rozwinęło się do tego stopnia, że zaczęto klasyfikować i opisywać poszczególne przypadki. Tak więc Rzymianie wyróżniali pocałunki przyjacielskie – oscula, czułe – basia i namiętne – suavia. W średniowieczu całowanie miało swoje miejsce w uroczystościach i obrzędach kościelnych, podczas wzajemnego pozdrawiania się pocałunkiem świętym. Protestanci natomiast całkowicie zrezygnowali z całowania.
W dzisiejszych czasach całujemy się otwarcie, ukradkiem, namiętnie, powściągliwie, z uczuciem, uroczyście. Od zawsze całus traktowany był jako forma pozdrowienia, poddaństwa, pojednania, gratulacji, pochwały, pochlebstwa, ale oczywiście, co najważniejsze na znak miłości. Sami Niemcy mają ok. 30 słów na to, aby opisać różne rodzaje pocałunku.
Sztuka całowania
A dlaczego by nie? Dzięki całowaniu jesteśmy szczęśliwsi. Uwalnia ono serotoninę, poprawiającą nastrój, dopaminę odpowiedzialną za emocje i uczucie przyjemności oraz adrenalinę. Usta pokrywa najdelikatniejsza i najcieńsza warstwa skóry na ciele. Poza tym znajdują się w nich zakończenia nerwowe. Podczas całowania się, neurony czuciowe odbierają impulsy nerwowe, takie jak ból, zimno i gorąco i wysyłają je do mózgu.
To nie wszystko. 15-minutowy namiętny pocałunek spala więcej kalorii niż pływanie. Oczyszcza zęby oraz redukuje płytkę nazębną poprzez dodatkową produkcję śliny. Większość mężczyzn traktuje pocałunek jako odskocznię i jeden z pierwszych etapów zdobycia kobiety. Panie natomiast oceniają oddech i smak partnera. Całowanie stało się pewnym rytuałem zalotów.
Udany pocałunek to nieopisana wymiana emocji, doznań, przyjemności i euforii. Może nawet uratować życie: w latach 80-tych amerykańscy naukowcy odkryli, że mężczyźni całujący swoje żony przed wyjściem do pracy, w mniejszym stopniu narażeni byli na utratę kontroli nad pojazdem, co skutecznie obniżyło liczbę śmiertelnych wypadków na drogach...
Zobacz także:
To jedyne, co zostało nam z języka raju...
Języki miłości
Iskierka namiętności
Artykuł naszej Internautki: Blommy