Pierwsza miłość zazwyczaj jest silna, pełna pasji i niezapomniana. Do tego stopnia wbija się w pamięć, że rzuca cień na nasze kolejne związki. Czy w takim razie najlepiej jej unikać? Dowiedziono bowiem, że pierwszy związek idealizowany jest do tego stopnia, iż wyznacza nierealne odniesienia dla przyszłych relacji. Także najlepiej byłoby abyśmy od razu budziły się w drugim związku. Jak więc przetrwać swój pierwszy związek, nie pozwalając jednocześnie na to, aby zniszczył nasze przyszłe życie intymne?
Najczęściej naszą pierwszą miłość przeżywamy będac w wieku 14 – 23 lat. Większość z tych związków nie przetrwa próby czasu głównie dlatego, że ludzie w tym wieku mają różne priorytety i chcą zupełnie odmiennych rzeczy.
Poniekąd wpływ, jaki wywiera na nas pierwsza miłość przypisuje się teorii znanej w psychologii pod hasłem imprinting (dosłownie z ang. wdrukowywanie, wpajanie). Można to nazwać samoświadomością. Według niej przywiązujemy się bardzo silnie do pierwszych osób, z którymi łączą nas jakiekolwiek stosunki. Przykładem na to jest więź matka – dziecko, partner – partnerka. Pierwsze spotkanie z reguły wiąże się z tym radosnym podnieceniem i zostawia po sobie trwały ślad. Mężczyźni, na przykład zapamiętają numer rejestracyjny swojego pierwszego samochodu właśnie dlatego, że wywarł na nich większy wpływ niż ich kolejne samochody.
Biorąc pod uwagę to, że nie możemy uniknąć pierwszej miłości ani pierwszego związku, co możemy zrobić? Najlepiej jeśli będziemy pragmatycznie podchodzić do życia. Wiadomo, że nasze dojrzałe związki znacznie różnią się od podrygiwań pierwszej miłości. Należy jednak pamiętać, że zarówno ona jak i kolejne związki z naszej wczesnej młodości wpłynęły na nas i pomogły w pewien sposób ukształtować wyjątkowe osoby, jakimi dzisiaj jesteśmy.
ZOBACZ TAKZE:
DLACZEGO ZWIĄZKI SIĘ ROZPADAJĄ?
KTO W ZWIĄZKU SZPIEGUJE CZĘŚCIEJ?