Straciłaś dla niego głowę. Wydaje ci się, że to mężczyzna na całe życie. Przy nim stajesz się niezwykle ożywiona lub, gdy zjada cię trema, nienaturalnie małomówna. Boisz się więc by nie zrobić fałszywego kroku. Odwagi! Jak twierdzą psychologowie, w większości przypadków flirt rozpoczynają sygnały nadawane przez kobietę. Wiele zależy od twojego wyrazu oczu i tonu głosu. Możesz zrobić pierwszy krok, a potem tak pokierować sytuacją, by pewnego dnia on stwierdził, że już nie może bez ciebie żyć. Oto tajniki uwodzenia mężczyzn!
Pozwól mu się długo zdobywać
Mężczyzna to myśliwy, ma wrodzoną skłonność do zdobywania partnerek, ale interesuje go tylko taka zdobycz, nad której usidleniem się potrudzi. Jeśli staniesz przed nim naga i powiesz "bierz mnie!", z pewnością nie odmówi. Ponieważ jednak kocha wyzwania, nie doceni tak łatwego trofeum. Choćbyś była spragniona całego morza czułości, staraj się, by się o tym nie dowiedział. Nie wydzwaniaj do niego, by przypomnieć o kolejnym spotkaniu. Powstrzymaj się przed mówieniem, że wszyscy, których znasz, są beznadziejni i tylko w nim cała twoja nadzieja. Gdy proponując spotkanie, da ci do wyboru dwa terminy, to nawet, jeśli marzysz, by spędzić z nim cały czas - chwilę się zastanów i wybierz termin późniejszy.
Pokaż mu, że jesteś atrakcyjna
Na chwilę zapomnij, jak ważne są przymioty ducha. Mężczyzna przede wszystkim zwraca uwagę na to, co widzi. Będzie zapewniał cię, że zawsze marzył o dobrej, wrażliwej i inteligentnej dziewczynie, lecz zapomni dodać, że uwielbia długie nogi, zgrabny biust i ponętną figurę partnerki. Zamiast zadręczać się, że nie wyglądasz jak modelka, zaakceptuj swoje ciało. Eksponuj wszystkie jego zalety, tuszuj mankamenty. A przede wszystkim miej o swoim wyglądzie jak najlepsze zdanie. Bez względu na to, jak jesteś ubrana, on i tak najpierw zauważy twój wyraz twarzy, podświadomie odbierze sygnały, płynące z mowy ciała. Np. plecy wyprostowane, głowa lekko uniesiona do góry, promienny uśmiech - znaczą, że jesteś w świetnej formie, gotowa do podboju świata. Twoja pewność, że doskonale wyglądasz, sprawi, że i on się tobą zachwyci.
Odrobina aktorstwa
Choć najlepiej nie maskować się i być sobą, bo wtedy jest się na luzie i więcej się udaje, od czasu do czasu można posłużyć się sztuczkami, znanymi kobietom od wieków. W rozmowie nastaw się na słuchanie, żeby wiedział, że interesuje cię, to co mówi, nie rozglądaj się wokół, patrz mu prosto w oczy i od czasu do czasu proś o dodatkowe wyjaśnienia.
Nie bój się milczenia
Czasem usiłujemy "zagadać" chwile ciszy. Niepotrzebnie - gdy rozmowa się nie klei, nie znaczy to, że go sobą nie zainteresowałaś. Być może on zastanawia się, co ci zaproponować na wieczór. Pamiętaj, że on też może być onieśmielony, poza tym mężczyzna na początku znajomości zachowuje się z większą rezerwą niż kobieta. Twój nerwowy monolog może go więc tylko znużyć.
Nie decyduj się zbyt wcześnie na seks
Wielu mężczyzn uważa, że kochać się trzeba zawsze, ilekroć nadarza się ku temu okazja. Dlatego to ty podejmij decyzję, kiedy poczujesz, że jesteś już gotowa. Nie sugeruj się istnieniem niepisanej reguły trzeciej randki: przyzwoitości stało się zadość i można już iść do łóżka. Mężczyzna ochoczo skorzysta z twej słabości do niego, ale zbytnią swobodę w dziedzinie seksu może odczytać jako skłonność do niewierności. Nie zaszkodzi natomiast odrobina kokieterii zabarwionej erotyzmem. Zdaj się na swój instynkt i nie zapomnij, że randki to bardzo skomplikowana gra, w której obydwie strony używają strategii. Kiedy będziesz gotowa i dasz znać swojemu wybrankowi, on na pewno nie zmarnuje takiej okazji. Ale musi mieć świadomość, że niełatwo cię zdobyć.
Zdobądź się na cierpliwość
Nie wypytuj swego wybranka o uczucia względem ciebie. Przyparty do muru będzie robił uniki. A ty zaczniesz się niepotrzebnie dręczyć, czy powiedział to, co byś chciała usłyszeć. Daj mu szansę spontanicznego zadeklarowania uczuć. Wcześniej czy później wypowie to magiczne słowo "kocham". A kiedy już usłyszysz wyznania, obietnice i zaklęcia, poddaj się przyjemnemu uczuciu szczęścia, napełnij się nim i... nie spiesz się z uleganiem jego woli. Być może spotkałaś mężczyznę swego życia, ale musisz być pewna, że ty jesteś kobietą jego życia.
Moment prawdy po trzech miesiącach
Jeśli pierwsze zauroczenie minęło i nabrałaś do wymarzonego księcia trochę dystansu, nie przejmuj się. Po prostu okazał się najnormalniejszym mężczyzną. Nie miej mu za złe, że nie jest ideałem, ty też masz wady. Już nie postrzegacie siebie przez różowe okulary, więc nadszedł czas, by zobaczyć ukochanego takim, jakim jest naprawdę. Znajdźcie czas na szczere rozmowy o swych przyzwyczajeniach, marzeniach. Prowadzone bez napięcia towarzyszącego pierwszym spotkaniom, pomogą wam określić, na ile sobie wzajemnie odpowiadacie. Teraz masz szansę poznać odpowiedź na pytanie: "czy nie zmarnowałam ostatnich trzech miesięcy?"
Zobacz także:
8 sekretów nieodpartego uroku
Poznaj, czy to ten!
Bezstresowa pierwsza randka
Artykuł naszej Internautki: Celiny