W końcu nie jest z ciebie znowu taki cud….
Nawet najlepszym parom zdarzają się kłótnie. Spory małe i duże, bezsensowne i całkowicie uzasadnione. Niekiedy pozornie nic nieznaczące drobnostki przybierają kolosalne rozmiary. Każda z nas dobrze zna sytuacje, kiedy ten najwspanialszy na świecie, najukochańszy mężczyzna okazuje się mieć „co nieco” za uszami. Najłagodniejsze określenia, jakie w takich chwilach przychodzą ci do głowy to, że jest uparty jak osioł. Albo jak wół. Nieważne. Za to bardzo ważne, że za Chiny nie możecie się porozumieć. Co robić?
Nie od razu miła, nie od razu…
Jak z tym człowiekiem można się w ogóle dogadać? W głowie dudni ci tylko ta jedna myśl. Czujesz, że bariera pomiędzy wami niepokojąco rośnie. Dlatego, zatrzymaj ją zanim osiągnie rozmiary stalowego muru. Ile par, tyle różnych charakterów. Niekiedy całkowicie skrajnych. Jednak w tej sytuacji fakt, że przeciwieństwa się przyciągają nie jest żadnym pocieszeniem. Pamiętaj, nie od razu Rzym zbudowano.
Osiągaj kompromis małymi kroczkami. To nietrudne, jeżeli każda z zainteresowanych stron wykaże odrobinę dobrej woli. Dlatego jeżeli także i tej soboty twój ukochany ni stąd ni zowąd uświadomi cię, że jutro nie pojedziecie na zaplanowaną wizytę do twojej mamusi, bo… no właśnie, bo co? Tak właściwie, to w tym miejscu możesz wpisać, co chcesz (bo idę z kolegami na mecz, bo umówiłem się z Czarkiem na popołudniowe piwo, bo chcę poćwiczyć na siłowni). Nie daj się wyprowadzić z równowagi. Spójrz swemu mężczyźnie głęboko w oczy i niezdradzającym twego zdenerwowania (miłym) głosem, zaproponuj ustępstwo.
Zdołasz stopić serca mego lód…
Bywa jednak, że łagodzenie kłótni wcale nie jest takie proste. Jednak spróbuj. Zaproponuj coś w zamian: „Kochanie, wizyta u mamy była planowana od tygodnia. Z pewnością byłoby jej przykro, gdybyśmy teraz ją zawiedli. Jutro zjemy z moimi rodzicami niedzielny obiad, a w przyszłym tygodniu zaplanujemy weekend tak, jak zechcesz.” Pamiętaj, jak ważne jest, aby związek był oparty na relacjach partnerskich. Dlatego zanim coś zaplanujesz, staraj się zawsze zastanowić, co w tej kwestii miałby do powiedzenia twój luby. A najlepiej, zapytaj o zdanie jego samego. W ten sposób unikniecie bezsensownych nieporozumień. Zasada empatii naprawdę działa. Poza tym, jak najwięcej rozmawiajcie o swoich oczekiwaniach. Dzięki temu, czy to w sprawie kupna nowego dywanu, czy też wyboru miejsca na zagraniczne wojaże, łatwiej wam będzie osiągnąć kompromis. Powodzenia!
Tekst wyróżniony przez redakcję